E-mail Hasło
» Załóż konto
» Zapomniałem hasła
Narty
 Aktualności
   Bezpieczeństwo, porady
Kamery na wyciągach
Giełda sprzętu
 WYCIĄGI NARCIARSKIE
   Białka Tatrzańska
   Bukowina Tatrzańska
   Czerwienne
   Gliczarów Dolny
   Gliczarów Górny
   Kościelisko
   Murzasichle
   Poronin
   Zakopane
   Ząb
   Małe Ciche
 SZKOŁY NARCIARSKIE
   Białka Tatrzańska
   Bukowina Tatrzańska
   Czerwienne
   Gliczarów Dolny
   Gliczarów Górny
   Kościelisko
   Murzasichle
   Zakopane
 WYPOŻYCZALNIE SPRZĘTU
   Białka Tatrzańska
   Bukowina Tatrzańska
   Czerwienne
   Gliczarów Dolny
   Gliczarów Górny
   Kościelisko
   Murzasichle
   Zakopane
   Ząb
 NARTY
   Ciekawostki
    Historia
      Zawody
      Legendy nart
      Teksty archiwalne
      Narty na świecie
      SN PTT 1907 Z-ne
   Wielka Krokiew
   Sprzęt i technika
 SNOWBOARD
   Historia
   Jak powstaje deska
   Snowboard miękki
   Snowboard twardy
   Snowboard dla dzieci
   Snowboard dla kobiet
    Technika jazdy
    Triki
   Jak zostać instruktorem
   Boarder cross
   Galeria
 SKI-ALPINIZM
   Skitury
   Freeride
   Jak zacząć?
   Sprzęt
Forum dyskusyjne
Zakopane, Tatry, Podhale
E-mail
Hasło
» Załóż konto
» Zapomniałem hasła
Zakopane


zapamiętaj numer alarmowy w górach!!!
0 601 100 300
 nawigacja:  Z-ne.pl » Portal Zakopiański

Legendy nart
Działalność górska Mariusza Zaruskiego
strona: 4/5    1 2 3 4 5 

Twórca TOPR

Życiowym pomnikiem Mariusza Zaruskiego stało się Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, czwarta tego typu organizacja ratownicza w Europie. Potrzeba jej istnienia, którą rozumiał Zaruski i jego bliski przyjaciel, Mieczysław Karłowicz, wynikała ze zmian w środowisku wspinaczy i taterników, którzy coraz częściej zaglądali samotnie w góry latem i zimą, zdobywając, już bez pomocy góralskiego przewodnika, coraz trudniejsze ściany i szczyty. Zaruski pisał: - Wynik łatwo było przewidzieć. Obok znakomitego, nadzwyczaj szybkiego rozwinięcia się taternictwa, które w ciągu kilku lat stanęło na poziomie zachodnioeuropejskiego, zaczęła w sposób zastraszający wzrastać liczba wypadków. Dlatego już w 1907 r. Zaruski z Mieczysławem Karłowiczem rozpoczęli starania o utworzenie organizacji ratowniczej. Jeszcze przed jej powstaniem zorganizował kilka wypraw, jednak czas potrzebny na zebranie ochotników był według niego stanowczo zbyt długi. Tracono wtedy prawie cały dzień. Wtedy to Zaruski, wraz z Karłowiczem napisali odezwę, która uzasadniała powstanie Straży Górskiej, która została opublikowana w prasie. Ogromny wpływ na przyspieszenie utworzenia tej organizacji miała tragiczna śmierć Mieczysława Karłowicza na stokach Małego Kościelca, gdzie 8 lutego 1909 r. Karłowicz zginął w lawinie podczas samotnej wycieczki narciarskiej. Ostatecznie władze namiestnictwa c.k zatwierdziły statut organizacji ratowniczej w dniu 29 października 1909 r., który to dzień należy uważać za moment założenia Pogotowia. Początki TOPR były trudne, trzon organizacji tworzyło 12. ratowników stałych, pierwszym Naczelnikiem został Zaruski, a jego zastępcą Klemens Bachleda. Zaruski kilkakrotnie proponował popularnemu Klimkowi objęcia kierownictwa Pogotowia, z racji jego wieloletniego górskiego doświadczenia, ale Bachleda odmówił. Do Pogotowia weszli najlepsi przewodnicy góralscy, "pierwsi z pierwszych" oraz taternicy: Klemens Bachleda, Henryk Bednarski, Stanisław Gąsienica-Byrcyn, Jędrzej Marusarz-Jarząbek, Jan Pęksa, Wojciech Tylka-Suleja, Szymon Tatar młodszy, Jakub Wawrytko, Mariusz Zaruski, Henryk Bednarski, Józef Lesiecki, Leon Loria i Stanisław Zdyb. Zaruski pisał jednak z żalem, że do Pogotowia nie garnęli się taternicy "z wybitniejszych zamiejscowych zapisało się zaledwie kilku... ich pomoc była sporadyczna i dowolna, przychodzili kiedy chcieli i odchodzili tak samo". Napisał regulamin Straży Ratunkowej TOPR, którą zorganizował w sposób wojskowy: - Bezwzględny posłuch był jej podstawą. W Straży Ratunkowej obowiązuje posłuch wojskowy, nie wolno nie spełnić rozkazu, ani krytykować zarządzeń Naczelnika i kierowników oddziałów, ani odmówić udania się na wyprawę. Na "baczność" cisza bezwzględna. Członkowie Straży Ratunkowej (czynni) składają uroczyste ślubowanie gorliwej służby na ręce Naczelnika i obowiązani są bez względu na porę roku, dnia i stan pogody, stawić się na jego wezwanie i udać się w góry w celu niesienia pomocy zaginionym lub rannym.

Jeśli chodzi o stronę techniczną działalności Pogotowia to Zaruski wymyślił komendy, pomagające w sprawnym przeprowadzaniu akcji ratowniczych, sygnalizację wzrokową i słuchową, na wzór sygnalizacji morskiej, tworząc tzw. "tatrzański telegraf wzrokowy", po nauce którego, za pomocą chorągiewek i ustalonych sygnałów oddziały Pogotowia mogły się porozumiewać ze sobą. W czasie poszukiwań Zaruski dzielił ratowników na oddziały, co najmniej po trzech ratowników w jednym. Członkowie poszczególnych oddziałów rozchodzili się w terenie i szukali zaginionych aż do skutku. Przy dłuższych poszukiwaniach stosował zasadę, że jeden oddział poruszał się granią, drugi trawersował ścianę mniej więcej w połowie jej wysokości, a trzeci szedł piargiem, u podstawy ściany, co zastosował między innymi w masywie Czerwonych Wierchów w czasie długich poszukiwań Aldony Szystowskiej w roku 1912. Zaruski wprowadził także zimowe szkolenie ratowników i przewodników tatrzańskich w jeździe na nartach. Na zachowanych fotografiach widać, że do poszukiwań zaginionych używał także psów. Z początku ważnym problemem była kwestia należytego zabezpieczenia finansowego Pogotowia. Zaruski rozwiązał go tworząc w roku 1913 tzw. fundusz żelazny Pogotowia, częściowo ze składek społecznych, pieniądze otrzymał także od komisji klimatycznej Zakopanego. Ratownicy nie pobierali pieniędzy za wyprawy - praca w Pogotowiu była honorowa. Wykorzystywał każdą okazję, by zasilić szczupłą kasę Pogotowia. Zaruski zajął się także zaopatrzeniem swych ludzi w jak najlepszy sprzęt ratowniczy: ubrania nieprzemakalne (peleryny z batystu Bilrotha lub Mossetiga), czekany (kupowane w sklepie Mizzi Langer w Wiedniu), haki, latarki, kuchenki spirytusowe, a na miejscu sporządzono apteczki podręczne, siatki do przenoszenia rannych, "bambusy", woreczki na prowiant i inny drobniejszy ekwipunek. Staraniem Stanisława Barabasza wykonano drewniane szafki dla ratowników, w których mogli przechowywać swój sprzęt. Po zatwierdzeniu TOPR przez władze Galicji dokonano wyboru władz: przewodniczącym Pogotowia został dr Kazimierz Dłuski, jego zastępcą Stanisław Barabasz, Naczelnikiem Straży Mariusz Zaruski, zastępcą Klimek Bachleda, a lekarzem Pogotowia był dr Wacław Kraszewski.

1 2 3 4 5 
strona: 4/5    1 2 3 4 5 
żródło:
Wojciech Szatkowski - Muzeum Tatrzańskie
«« Powrót do listy
Udostępnij     Zapisz w schowku     Drukuj       Zgłoś błąd    4847





Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić - KLIKNIJ TU »»

ZAKOPIAŃSKI PORTAL INTERNETOWY Copyright © MATinternet s.c. - ZAKOPANE 1999-2021