E-mail Hasło
» Załóż konto
» Zapomniałem hasła
Tatry
Aktualności
 ABC turysty
   Przygotowanie
   Ekwipunek
   Informacje TOPR i TPN
   Oznaczenia szlaków
   Przewodnicy
   Przejścia graniczne
    Bezpieczeństwo
      Gdy spotkasz misia...
      Lawiny
      Ku przestrodze...
      Bezpieczeństwo, porady
   Zwierzę na szlaku
   Schroniska
 O Tatrach
   TPN i TANAP
   Klimat
   Geologia
    Zwierzęta
      Gatunki
   Rośliny
    Tatry w liczbach
    Historia
 Encyklopedia Tatr
   Alfabetycznie
   Tematycznie
   Multimedia
 Wycieczki
   Zaplanuj wycieczkę
   Miejsce startu
   Miejsce docelowe
   Skala trudności
   Wszystkie
 Jaskinie tatrzańskie
    SKTJ PTTK
      Aktualności
      Działalność
      Kurs
      Wspomnienia
      Polecane strony
      Galeria
      Kontakt
   Powstanie jaskiń
   Krążenie wody w skałach
   Nacieki
   Morfologiczne typy
   Klimat jaskiń
   Powstanie jaskiń tatrz.
Zagadki tatrzańskie
 Aktywny wypoczynek
   Taternictwo
   Speleologia
   Paralotnie
   Ski-alpinizm
   Narciarstwo
   Na rowerze
   Turystyka jaskiniowa
   Trasy biegowe
   Turystyka piesza
   Sporty wodne
Galeria
Warunki w Tatrach
Forum dyskusyjne
Zakopane, Tatry, Podhale
E-mail
Hasło
» Załóż konto
» Zapomniałem hasła
Zakopane


zapamiętaj numer alarmowy w górach!!!
0 601 100 300
 nawigacja:  Z-ne.pl » Portal Zakopiański

w nazwach
w nazwach i opisach
wszędzie
alfabetycznie:    A  B  C  Ć  D  E  F  G  H  I  J  K  L  Ł  M  N  O  P  R  S  Ś  T  U  W  Z  Ź  Ż  

 

kozica


(Rupicapra rupicapra)
 
  Kategoria: 
Zwierzęta 

  opis  
  forum (0)  

kozica (Rupicapra rupicapra), należy do rodziny pustorożców (Cavicornia). Wielkością i kształtem zbliżona jest do dużej i tłustej kozy. Zamieszkuje wysokie, skaliste góry Europy i Azji Mniejszej, w Polsce jedynie Tatry, w Słowacji rodzime k. są również tylko w Tatrach, zaś w innych słow. górach, np. w Tatrach Niżnich, a także w niektórych górach czes., zostały przeniesione (gł. z Alp) i aklimatyzowane. Specjaliści wyróżniają kozicę tatrzańską od k. karpackiej i alpejskiej, uważając ją za odrębną odmianę Rupicapra rupicapra tatrica.

Barwa sierści k. latem jest brunatnoruda, czasem prawie czerwonawa, zimą buroczarniawa; na grzbiecie widnieje duża czarna pręga, policzki i czoło są białe lub białawe. Sierść jest obfita, długa, gęsta, u samców na grzbiecie pokaźna grzywa. Linienie występuje z pocz. lata i drugi raz jesienią.

I samce (tzw. capy), i samice k. posiadają rogi, zwane hakami, puste wewnątrz, hakowato odgięte do tyłu, nie odpadające (jak u jeleni), do 30 cm długie. Chwytanie się skał rogami należy do legend. K. odznacza się niezwykle mocnymi mięśniami, zwł. nóg, toteż skacze z łatwością po kilka m (6 do 7 m). Również świetnie się wspina. Nogi ma zakończone racicami (ratkami), mocnymi i twardymi, dostosowanymi do poruszania się w skalnym terenie.

Wzrok k. ma doskonały, słuch i węch wyborny, może więc sprawnie unikać niebezpieczeństw, wypatrywać dogodnej drogi w skale i dobrych terenów wypasu. Głosem ostrzegawczym k. jest stłumiony gwizd, który powstaje przez wydmuchiwanie powietrza nozdrzami; matki porozumiewają się z młodymi rodzajem gardłowego pomrukiwania i cichym beczeniem; cap w czasie rui odzywa się gardłowym brzeszczeniem; przy bólu czy zranieniu k. wydaje rodzaj kwilenia.

Jest to zwierzę roślinożerne, w lecie prócz trawy i ziół często objada szczególnie kwiaty niektórych roślin, np. modrzyka (Cicerbita), miłosny (Adenostyles), goryczki (Gentiana punctata), ostróżki (Delphinium oxysepalum), kozłowca (Doronicum clusii) i in., co wiele razy obserwowano. Przypisuje się ten fakt instynktownemu pobieraniu związków białkowych, zawartych obficie w organach kwiatowych. Szczególnie chętnie pasą się k. tam, gdzie rośnie dużo marchwicy (Ligusticum mutellina), podobnie zresztą jak i owce. Chętnie też korzystają z wykładanych lizawek solnych.

W zimie k. odgrzebuje sobie zioła zimozielone, zachowujące liście, np. podbiałek (Homogyne), jaślinek (Soldanella), łyszczak (Primula auricula), a także mech, porosty i niektóre grzyby, szczególnie chętnie zjada też pączki i pędy jarzębiny i jej przemarznięte owoce. Parzenie się (ruja) odbywa się w jesieni, a młode (jedno lub b. rzadko dwa) rodzą się po ok. 6 miesiącach ciąży na wiosnę, zwykle w maju; jeśli wtedy zdarzy się opad śnieżny, to noworodki przeważnie giną. Koźlęta zaraz po urodzeniu są siwawoszare, ale wkrótce nabierają barwy ciemnej, prawie czarnej. Już w parę godzin po urodzeniu młode oblizane i nakarmione przez matkę postępuje za nią, często jeszcze się o nią opierając. Po ok. miesiącu matka i młode łączą się z innymi k. w kierdel i pasą się razem. Kierdele kozic czasem bywają nieliczne, po kilka sztuk, ale niekiedy liczą po kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt sztuk.

Najliczniejsze kierdele w Tatrach Pol. miewały do 30, 40 sztuk, w Tatrach Słow. (zwł. w Tatrach Biel.) do 70 sztuk i nawet więcej. Według badań i obserwacji pracowników TANAPu k. zużywa w ciągu doby przeciętnie ok. 30% czasu na wypas, 40% na odpoczynek i przeżuwanie, 13% na ruch i przenoszenie się z miejsca na miejsce, 9% na sen, 8% na bieg i ucieczkę - reakcję na niepokojenie i płoszenie. Zwł. szkodliwe jest niepokojenie k. w czasie przeżuwania, które w takich razach odbywa się nieprawidłowo, jest niepełne i w skutkach prowadzi do wyczerpania organizmu. Wodę k. piją b. rzadko, częściej liżą śnieg (zimą i latem). Niekiedy, ale raczej nieczęsto, wchodzą do wody po brzegach jezior. Pływać umieją: zaobserwowano k. przepływającą niewielki stawek.

Przebywać lubią na wolnych, otwartych przestrzeniach wśród głazów, skałek i turniczek, gdzie z daleka mogą wypatrzeć nieprzyjaciela. Do lasu schodzą tylko wyjątkowo, przy wielkich śniegach w zimie, gdyż tam łatwiej im wygrzebać jakieś jadalne rośliny.

Wielkim zagrożeniem kozic (poza lawinami śnieżnymi, w których sporo tych zwierząt ginie) jest człowiek hałasujący, krzyczący, niepokojący je i płoszący. Smutnym tego przykładem jest zdarzenie, kiedy w 1971 kilku "turystów" wybrało się spędzić Sylwestra na Wielkim Barańcu w Tatrach Zach. O północy powitali Nowy Rok dzikimi wrzaskami, jodlowaniem, bieganiem i hałasem, co zbudziło śpiący w pobliżu kierdel 14 kozic. Przerażone zwierzęta, uciekając w panice na oślep i po ciemku, wpadły do wielkiego zalodzonego żlebu. Gwałtowny upadek z wielkiej wysokości spowodował śmierć wszystkich 14 nieszczęsnych zwierzaków (w tym 11 samic, kilka ciężarnych i 3 młodych koźląt). Zrozumiałe jest więc, że Tatry Biel., w których k. znajdują szczególnie dobre warunki życia, zamknięto dla turystyki.

Kozice nie dożywają późnego wieku, przeciętnie żyją 10-11 lat, najstarsza znana dotąd k. w Tatrach miała 14 lat. Wrogiem k. jest ryś, a dla małych, zwł. osieroconych koźląt orzeł przedni, który je czasem porywa. Ale i rysie, i szczególnie orły są nieliczne w Tatrach.

Kozice, zwł. młode, lubią się bawić: gonią się, tarzają i koziołkują na płatach śnieżnych, pozorują bójki i zmagania, a obserwowano też, jak pod Ostrym Szczytem na dość długim i stromym języku śnieżnym odbywały się "zawody" koźląt w zjeżdżaniu na zadku po śniegu, w obecności kilku kozic-matek, pilnujących młodzieży.

Niegdyś w Tatrach było znacznie więcej kozic, ale wyniszczyło je kłusownictwo, a w czasie II wojny świat. wystrzeliwanie przez żołnierzy niemieckich. Pierwszy raz próbowano obliczyć stan k. w Tatrach Pol. w 1904. Jakoby było ich wtedy 295, ale uważano, że to przesadzona liczba i że faktycznie było ich ok. 130. W okresie 1930-35 miało ich być ok. 60, zaś po II wojnie świat. stwierdzono tylko 26 sztuk.

W Tatrach Słow. obliczano, że w 1870 prawdopodobnie było 900 sztuk kozic, w 1932 - 1200, a najwięcej w 1934, podobno aż 1597, natomiast najmniej zaraz po II wojnie świat. (podobnie jak i w Tatrach Pol.), tj. wg jednych obliczeń 280 sztuk, wg innych tylko 230.

Dopiero od 1951 w Tatrach Słow., a od 1957 w Tatrach Pol. przyjęto stały zwyczaj liczenia jesiennego kozic. Biorą w tym udział pracownicy obu parków, przewodnicy tatrz., ratownicy pol. i słow. (TOPR i HS), a także ochotnicy. I tak np. w Tatrach Pol. w 1957 naliczono 77 k., w 1965 - 158, w 1970 - 179, w 1983 - 284. W Tatrach Słow. zliczono w 1964 - 940 sztuk, w 1974 - 600, w 1978 - 500, w 1985 - 570-580. Oczywiście wszystkie powyższe liczby nie są całkowicie ścisłe, ale znacznie przybliżone.

Polowaniem na k. od dawna zajmowali się kłusownicy mieszkańcy Podtatrza, na terenie całych Tatr. Oficjalne polowania (w dawnej węg. części Tatr) odbywały się również od dawna, ale na szczególnie dużą skalę zaczęły się rozgrywać od czasu, kiedy » Hohenlohe zakupił od Salamona i innych tereny w Tatrach Biel. i Mięguszowiecką Dolinę i urządził dla siebie wielki zwierzyniec tatrz., gdzie organizował polowania. Sam jeden zabił ponad tysiąc k., a nie był to rekordzista: ks. August Sachsen-Coburg-Gotha zabił ich 3412 sztuk (ale nie w Tatrach, tylko w Tyrolu). Po II wojnie świat. i w Tatrach Polskich i w Słowackich zdarzały się sporadycznie oficjalne polowania na k.: były to tzw. odstrzały sanitarne, które zresztą zdarzają się i obecnie, choć rzadziej.

Nazwą dla kozicy od dawna przez górali używaną była koza. W starszej literaturze zool. i beletr. nazywano k. z niemiecka giemzą, nazwa ta już w końcu XIX w. była rzadko używana, ale plątała się tu i owdzie; jeszcze w 1930 w podręczniku zoologii podana jest nazwa: kozica czyli giemza, a nawet w Wielkiej Encyklopedii Powsz. hasłem jest: kozica lub giemza. Ale to są wyjątki. Używano też nazwy dzikie kozy albo dzikie kozły, ale obecnie już od kilkudziesięciu lat ustaliła się w Tatrach Pol. nazwa: kozica, zaś w Tatrach Słow.: kamzík.

Od nazwy kozicy (lub kozy, a także capa - samca kozicy) powstało sporo nazw geogr., np. Kozie Wierchy, Kozia Dolinka itp., Capi Staw, Capie Turnie itp. Od 1869 k. w Tatrach Pol. jest pod całkowitą ochroną (ustawa z 5 X 1868, uchwalona przez Sejm Krajowy we Lwowie), w Tatrach Słow. od utworzenia TANAPu, tj. od 1949.

Podobizna k. często bywała używana na odznaki: najstarszą odznaką TT była głowa k. w romboidalnym obramieniu; także dawna odznaka przewodnicka (tzw. blacha) miała w swej kompozycji kozicę, współcześnie zaś k. jest na środowiskowej odznace Koła Przewodników Tatrz. w Zakopanem. Jest też k. emblematem obu parków narodowych: polskiego i słowackiego. Również k. widnieje w herbie Berzeviczych. Często też motyw k. używany bywa na ozdoby: spinki, przyciski biurowe, noże do papieru itp. Podobizny k. są przedstawiane na niezliczonych rysunkach, grafikach, obrazach, a zwł. masowo na fotografiach. Także była k. reprodukowana na znaczkach poczt. w Polsce i Czechosłowacji.

Kozicę nieraz brano za temat opowiadań, a nawet poezji. Sonet poświęcony kozicy napisał Franciszek H. Nowicki, w swych trioletach wymienia Konstanty Stecki, w kilku wierszach Kazimierz Tetmajer oraz inni. W prozie, prócz artykułów i prac nauk. i pop.-nauk., figuruje też k. w beletrystyce, częściowo jako uboczny temat w różnych opowiadaniach, nowelach i powieściach, zwł. u Tetmajera (Na Skalnym Podhalu), a są też dwa opowiadania poświęcone wyłącznie kozicy w Mozaice tatrzańskiej Z. Radwańskiej-Paryskiej (Wa. 1956). Również w zbiorze opowiadań W. Gąsienicy-Byrcyna: Dostać orełki (Kr. 1992).



Literatura:
Lit. - Maksymilian Nowicki: Kozica. "Prz. Pol." 1868. - Milič Blahout: Kamzíčia zver. Br. 1976. - Wojciech Gąsienica-Byrcyn: Kozica, żywy symbol Tatr. Wr. 1987.



KSIĘGARNIA GÓRSKA
ul. Zaruskiego 5
34-500 ZAKOPANE
tel. (018) 20 124 81
Pełny tekst w Wielkiej Encyklopedii Tatrzańskiej. Kliknij tutaj

   Udostępnij




Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić - KLIKNIJ TU »»

ZAKOPIAŃSKI PORTAL INTERNETOWY Copyright © MATinternet s.c. - ZAKOPANE 1999-2019