E-mail Hasło
» Załóż konto
» Zapomniałem hasła
Tatry
Aktualności
 ABC turysty
   Przygotowanie
   Ekwipunek
   Informacje TOPR i TPN
   Oznaczenia szlaków
   Przewodnicy
   Przejścia graniczne
    Bezpieczeństwo
      Gdy spotkasz misia...
      Lawiny
      Ku przestrodze...
      Bezpieczeństwo, porady
   Zwierzę na szlaku
   Schroniska
 O Tatrach
   TPN i TANAP
   Klimat
   Geologia
    Zwierzęta
      Gatunki
   Rośliny
    Tatry w liczbach
    Historia
 Encyklopedia Tatr
   Alfabetycznie
   Tematycznie
   Multimedia
 Wycieczki
   Zaplanuj wycieczkę
   Miejsce startu
   Miejsce docelowe
   Skala trudności
   Wszystkie
 Jaskinie tatrzańskie
    SKTJ PTTK
      Aktualności
      Działalność
      Kurs
      Wspomnienia
      Polecane strony
      Galeria
      Kontakt
   Powstanie jaskiń
   Krążenie wody w skałach
   Nacieki
   Morfologiczne typy
   Klimat jaskiń
   Powstanie jaskiń tatrz.
Zagadki tatrzańskie
 Aktywny wypoczynek
   Taternictwo
   Speleologia
   Paralotnie
   Ski-alpinizm
   Narciarstwo
   Na rowerze
   Turystyka jaskiniowa
   Trasy biegowe
   Turystyka piesza
   Sporty wodne
Galeria
Warunki w Tatrach
Forum dyskusyjne
Zakopane, Tatry, Podhale
E-mail
Hasło
» Załóż konto
» Zapomniałem hasła
Zakopane


zapamiętaj numer alarmowy w górach!!!
0 601 100 300
 nawigacja:  Z-ne.pl » Portal Zakopiański

Ku przestrodze...
Studenci zginęli 400 metrów od schroniska
 dodano: 4 Maja 2009    (źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/05/04)
W niedzielę ratownicy TOPR przetransportowali śmigłowcem do Zakopanego zwłoki Olgi (FOT. TOMASZ SKOWROŃSKI)

Pół roku zajęło odkrycie prawdy o losie studentów. Oboje zmarli z wycieńczenia i wyziębienia.

Nie żyją – pochodząca z Gdańska 21-letnia Olga Witczak, studentka archeologii z Uniwersytetu Jagiellońskiego i jej rówieśnik Jakub Wancław, student AGH. Oboje przepadli bez śladu w listopadzie ubiegłego roku w Tatrach. Ich ciała zostały znalezione w Dolinie Pięciu Stawów, ok. 400 metrów od schroniska.


– Oboje zamarzli. Najprawdopodobniej załamała się pogoda – tłumaczy Mirosław Witczak, ojciec Olgi, który jest w Zakopanem i zidentyfikował zwłoki córki. – Toprowcy mówią, że około 22 listopada pogorszyły się warunki w tej okolicy – dodaje.

Najpierw na zwłoki Jakuba natrafił w piątek przypadkowy narciarz. Ok. godz. 16 zauważył, że niedaleko schroniska w Pięciu Stawach, na południowozachodnim brzegu Wielkiego Stawu, spod śniegu wystaje fragment ludzkiego ciała. Na miejsce udało się dwóch ratowników. Wezwali śmigłowiec TOPR, wydobyli zwłoki i przetransportowali je do Zakopanego. Z pierwszych informacji wynikało, że ciało leżało pod śniegiem od dłuższego czasu. Nieoficjalnie mówiło się, że to może być poszukiwany student. Wskazywać na to mógł jego ubiór. Jednak nikt nie chciał oficjalnie zbyt szybko potwierdzić tej tragicznej informacji.

Po znalezieniu chłopaka ratownicy TOPR przeszukali rejon schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. W niedzielę rano, ok. godz. 9.15, znaleziono ciało dziewczyny. – Leżała w trawie z plecakiem, owinięta w dwa śpiwory – mówi Piotr Bednarz, ratownik TOPR. – To miejsce oddalone jest od schroniska o ok. 30 minut marszu w trudnych warunkach – dodaje.

Ciało dziewczyny leżało w odległości ok. 200 metrów od miejsca, gdzie znaleziono zwłoki Jakuba. Prawdopodobnie Olga osłabła, a Kuba poszedł po pomoc do schroniska. Nie udało mu się do niego dojść. Prawdopodobnie opadł z sił, upadł i zasnął z wycieńczenia. Jego ciało ułożone było w pozycji embrionalnej. Przy Oldze znaleziono dowód osobisty, przy Kubie – telefon komórkowy.

– To na pewno oni. Poznałem Olgę po ubraniu – mówi Mirosław Witczak. Sekcja zwłok ma się odbyć dzisiaj. Być może wyniki pozwolą ustalić nowe fakty. Miejsce, w którym znaleziono parę studentów, wskazuje na to, że się zgubili. Byli poza szlakiem, prawdopodobnie chcieli dojść do schroniska południowym brzegiem Wielkiego Stawu. Jeżeli do tragedii doszło w nocy, para studentów mogła nawet widzieć światło w schronisku.

Zimowe warunki pewnie okazały się zbyt męczące i trudne. W listopadzie było już sporo śniegu w Tatrach, w tym miejscu mógł sięgać powyżej pasa. By znaleźć się w tym miejscu doliny Jakub i Olga musieli iść od Morskiego Oka przez Szpiglasową Przełęcz do Doliny Pięciu Stawów. Szlak w początkowym odcinku jest dość prosty, nawet zimą, bo prowadzi tzw. ceprostradą. Jednak trudności zaczynają się przy zejściu z przełęczy do doliny. Przy złych warunkach atmosferycznych, zamieci i mrozie zejście do doliny mogło okazać się zbyt trudne.

Rodzice Olgi i Kuby starali się prowadzić poszukiwania na własną rękę. Ślady prowadziły na Słowację, do miejscowości Smiżany niedaleko Popradu. Rodzicom udało się odnaleźć 11 osób, które twierdziły, że widziały zaginioną parę. Mirosław Witczak, ojciec Olgi, od listopada był na Słowacji sześć razy, wynajął prywatnych detektywów. Poszukiwania nie dały jednak rezultatów.

– Teraz wydaje mi się, że na Słowacji musiała być inna, podobna para młodych ludzi – tłumaczy tata Olgi. Jest bardzo mało prawdopodobne, że para próbowała przejść przez Tatry ze słowackiej strony. Zimą bez taternickiego sprzętu jest to praktycznie niemożliwe. Prawdopodobnie wyruszyli z Zakopanego w polskie Tatry.

Toprowcy mówią, że gdyby studenci zostawili informację o planowanej trasie, być może zostaliby uratowani. Nie powiedzieli jednak nikomu dokąd pojechali, ani dokąd dokładnie idą.

P. Odorczuk, Ł. Bobek


Olga Witczak (REPRO. PIOTR ODORCZUK, POLICJA)
Jakub Wancław (REPRO. PIOTR ODORCZUK, POLICJA)





•  [*]   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~aguuleks      17:41 Pn, 04 Maj 2009
Ich pamięci [*]

         •  Re: [*]   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~bs      18:11 Pn, 04 Maj 2009
:-( śliczna dziewczyna, śliczny chłopak, szkoda takiego młodego życia, góry ucza po raz kolejny pokory....

                 •  Re: [*]   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~rolf      21:41 Pn, 04 Maj 2009
masz racje, góry zawsze uczą pokory. ale czy w tym przypadku był brak pokory, czy może brak wyobraźni? bo, że brak doświadczenia, to pewne toż to były jeszcze dzieciaki. pełnoletnie, ale dzieciaki. a, że szkoda... oczywiście, że szkoda. każda śmierć, a taka w szczególności, przygnębia ...

                         •  Re: [*]   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~ptt66      13:11 Wt, 05 Maj 2009
I znów wraca temat śmierci w górach.Szukali wszyscy nie tam,gdzie zginęli.Bo też trudno uwierzyć,że w takiej dolinie 5 Stawów giną ludzie.Nie pod lawiną,ale z wyczerpania,gdzie właściwie schronisko z miejsca,gdzie zmarli ,widać jak na dłoni.Przedzieranie sie w kopnym śniegu może jak widać,prowadzić do śmiertelnego wyczerpania.Brak wyposażenia,zapasów jedzenia,mini butli,na której można ugotować wodę,zaparzyć herbaty,czy zrobic błyskawiczną zupkę zemścił się okrutnie.Zlekceważenie sobie takiej wyprawy,w każdych warunkach,letnich czy zimowych może zaprowadzić do kresu.Tak było sto lat temu,tak jest dzisiaj.Wiara w telefon komórkowy,który w wielu miejscach w Tatrach nie ma zasięgu(m.in.w 5-ce) jest mierną wiarą.Wiara we własne siły również.Wiara,że jakoś to będzie-też.Piszę te słowa ku przestrodze,i z ogromnym żalem i bólem,że ci cudowni młodzi ludzie nie przewidzieli...

         •  Re: [*]   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 jana      02:19 Nd, 10 Maj 2009
Nie wiem dlaczego tak bardzo przejął mnie los tych dwojga. Szukam "powodu" ich głupiej śmierci; być może, zastanawia mnie fakt (czytając informacje o NICH SAMYCH ); że byli to ludzie rozsądni, z wiedzą.... kochający i czerpiący ze świata wszystko co dobre....młode...świeże...c zy młodość i jej wybujała fantazja znów dała górę? Może młodzieńczy optymizm?...jako prosta osoba (kochająca góry i ten klimat..) myślę, że powinnam odebrać to w spodób jaki mówi nam dekalog. Oglądaliście film Kieślowskiego o chłopczyku, który poszedł ślizgać się na łyżwy na stawku? Ojciec wyliczył komputerowo jaka jest danego dnia grubość lodu, temperatura powietrza itp....Nie martwił się o syna bo wiedział, że racjonalnie NIC się nie stanie.... Mimo wszystko stała się tragedia...Dlaczego? Wie tylko NAJWYŻSZY i to On pragnie (w/g mnie) przestrzec Nas przed zawierzaniem sobie samym. Nie jestem zagorzałą katoliczką, ale Wiem (tak mi się zdaje...), że gdześ na górze są zapisane nasze losy. Śmierć , choć okrutna młodych, kochających góry...(zapewne nie tylko góry), powinna nas ostrzec i dać choć cień refleksji. Moim zdaniem Ich śmierć nie powinna służyć jako wielkie wywody o braku doświadczenia, młodości...spontaniczności. Po prostu, nieszczęście, wypadek...i...nie dowiemy się tego nigdy.; bo Olga i Kuba chodzą już po innych szlakach, na które my KOCHAJĄCY TATRY też kiedyś wejdziemy.
ps. pozdrawiajmy się na szlakach jak zawsze (to takie miłe)...i wiadomo, że łączy nas niepowtarzalna więź.

                 •  Re: [*]   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 miler      07:45 Nd, 10 Maj 2009
Pięknie napisane "jana". Ja akurat jestem pod podwójnym wrażeniem , byłem 1 maja przy Wielkim Stawie gdy.......[*]

         •  Re: [*] będziemy o Was pamiętać   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~ania      12:27 Pn, 11 Maj 2009
pamiętam Was z ogólniaka, znałam słabo, ale pamiętam jakimi pozytywnymi osobami byliście- Olga zawsze uśmiechnięta, Kuba z tym czarującym chochlikiem w oczach... i tacy pozostaniecie w mojej pamięci [*]

•  jedyna nadzieja w tym, że   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~lady_vega      12:57 Wt, 05 Maj 2009
... na niestety ewidentnym błędzie Studentów, ktokolwiek nauczy się, że z Tatrami nie ma żartów - to góry tyleż piękne, ileż śmiercionośne.

to okropna tragedia i straszna śmierć. współczuję Bliskim i Przyjaciołom... myślę, że ci Młodzi Ludzie cieszyli by się wiedąc, że do końca ich szukano.
Tak wiele osób było zaangażowanych - to musiały być niezwykłe osoby.
RIP

•  Młodość   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~Mela      15:28 Wt, 05 Maj 2009
Szkoda ich, ale taka często jest młodość. Wyczytałam, że mieli doświadczenie w chodzeniu po górach. Mam wrażenie, że porwali się na przejście przez słowackie Tatry. Opadli z sił idąc do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów. Po tak morderczej przeprawie jest to prawdopodobne. Wątpię, żeby szli od strony ceprówki i Morskiego Oka, w takim przypadku raczej pokonaliby tę trasę, w końcu byli młodzi i zdrowi. Musieli mieć za sobą coś o wiele gorszego.
Ta historia wywarła na mnie ogromne wrażenie, pamiętam, jak sama tak łaziłam po górach, to było bezmyślne, ale w pewnym wieku człowiek ma wrażenie, że wszysto pokona.

         •  Re: Młodość   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~rolf      20:39 Wt, 05 Maj 2009
doświadczenie. jakie można mieć doświadczenie w chodzeniu po Tatrach mając 21 lat? Niewątpliwie można mieć umiejętności, ale raczej nie doświadczenie. Sam chadzam po tatrach dłużej niż oni mieli lat, ale czy jestem doświadczony? pewnie trochę tak, ale czy w każdej sytuacji to doświadczenie się sprawdzi? pamiętam wyprawkę sprzed wielu lat: sylwestrowy marsz spod Ciemniaka na Tomanową przełęcz i zejście Kamienistym żlebem. Wichura, śnieg po pas a przecież do doliny blisko. miałem wóczas ponadpiętnastoletni staż w ,, chodzeniu po Tatrach" a że się udało, to szczęście a nie doświadczenie. Dlatego z wielką pokorą podchodzę do Gór i nieważne czy wiosną czy latem. Ludzie gineli o krok od szlaku. Oby z tej tragedii, z tego wielkiego nieszczęscia wnioski wyciągnęli ci młodzi, którym wydaje się, że Tatry da się przejść w weekend, że są silni i nic im nie jest w stanie przeszkodzić. takie przekonanie jest złudne.

•  pozostaną w górach na zawsze razem   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~Tatromaniaczka      21:22 Wt, 05 Maj 2009
Mam nadzieję, że są już razem. Szkoda ich młodego życia, mieli dopiero po 21 lat. Współczuję rodzicom. [']

         •  Re: pozostaną w górach na zawsze razem   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~rolf      21:27 Wt, 05 Maj 2009
tak, szkoda młodego życia. piszę kolejny post, bo .... dawno temu zginęła w górach moja 24 letnia przyjaciółka. wprawdzie nie w Tatrach, ale jakie to ma znaczenie...... Każda śmierć to strata dla rodzica, przyjaciela, kolegi.... dlatego chciałbym, aby wędrówkom towarzyszyła rozwaga a wtedy TOPR doświadczenie będzie zdobywał jedynie na ćwiczeniach ( pomijam sytuacje nadzwyczajne i nieprzewidywalne) dlatego ROZWAGI drodzy młodzi tatrołaziki

•  STUDENCI OFIARAMI TATR   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~TURYSTA-PROJEKTANT      22:27 Wt, 05 Maj 2009
Nie sądzę , żeby przechodzili przez Słowację po swoje przeznaczenie. Nawet ceprostrada do Szpiglasowej Przełęczy i zejście do Pięciu Stawów w kopnym listopadowym śniegu było ponad siły nawet zawodowca. Sądzę , że już ich zejście ze Szpiglasowej Przełęczy było walką o życie , a błądzenie nad Wielkim Stawem tylko agonią. Zimą taki szlak to był tylko dylemat , czy jeszcze trochę w górę i już tylko łatwo w dół - i tak sądzę myśleli , czy odwrót - na co nie pozwalała im ambicja. I po pierwsze być może wtedy załamała się pogoda , lub też ocenili nie znając zejścia do Pięciu Stawów , że tam będzie łatwiej. Prawdy już nigdy nie poznamy , ale sądzę , że opisany tu scenariusz jest dla tej tragicznej pary prawdopodobny.

         •  Re: STUDENCI OFIARAMI TATR   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~Tatromaniaczka      19:34 Śr, 06 Maj 2009
Wierzę, że zejście ze Szpiglasowej przełęczy w zimowych warunkach było trudne. Sekcja zwłok wykazała, że dziewczyna złamała nogę. Jej chłopak okrył ją dwoma śpiworami i poszedł po pomoc. Niestety, wyczerpany upadł i zasnął. Najgorsze, że zginęli o krok od ratunku. Przed nimi było całe życie. Mieli pecha. Byłam 2 tygodnie wcześniej w Piątce i pogoda była niespotykanie dobra jak na listopad. Praktycznie zero śniegu, dużo słońca i wiatr, który mroził do szpiku kości ale to normalne w Piątce. Ich śmierć wstrząsnęła mną...

                 •  Re: STUDENCI OFIARAMI TATR   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~jan      09:39 Czw, 07 Maj 2009
To nie prawda,że dziewczyna złamała nogę!Z jej nogami było wszystko w porządku.Wiem to z wyniku sekcji.

                         •  Re: STUDENCI OFIARAMI TATR   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~Tatromaniaczka      17:44 Czw, 07 Maj 2009
tak słyszałam, w radiu, że złamała nogę, a chłopak poszedł po pomoc...

                                 •  Re: STUDENCI OFIARAMI TATR   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~majki      09:34 Sb, 09 Maj 2009
no ale gdzie w listopadzie chodzić po górach gdie tu zdrowy rozsądek;/

                                 •  Re: STUDENCI OFIARAMI TATR   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~---      14:17 Wt, 12 Maj 2009
tak czy inaczej schronisko bylo nieczynne...boze, jeslis jest, dlaczego Oni?

                                         •  Re: STUDENCI OFIARAMI TATR   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~rolf      21:00 Wt, 12 Maj 2009
piątka nieczynna? a tego to chyba jeszcze nie było eek

•  Brak slow   Zgłóś moderatorowi do usunięcia
 ~Anonimowa.      14:11 Pn, 11 Maj 2009
To byl moj kolega... Ludzie, UWAZAJCIE W GORACH!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!





«« Powrót do listy wiadomości


Udostępnij     Zapisz w schowku     Drukuj       Zgłoś błąd    20741





Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić - KLIKNIJ TU »»

ZAKOPIAŃSKI PORTAL INTERNETOWY Copyright © MATinternet s.c. - ZAKOPANE 1999-2020