E-mail Hasło
» Załóż konto
» Zapomniałem hasła
Narty
 Aktualności
   Bezpieczeństwo, porady
Kamery na wyciągach
Giełda sprzętu
 WYCIĄGI NARCIARSKIE
   Białka Tatrzańska
   Bukowina Tatrzańska
   Czerwienne
   Gliczarów Dolny
   Gliczarów Górny
   Kościelisko
   Murzasichle
   Poronin
   Zakopane
   Ząb
   Małe Ciche
 SZKOŁY NARCIARSKIE
   Białka Tatrzańska
   Bukowina Tatrzańska
   Czerwienne
   Gliczarów Dolny
   Gliczarów Górny
   Kościelisko
   Murzasichle
   Zakopane
 WYPOŻYCZALNIE SPRZĘTU
   Białka Tatrzańska
   Bukowina Tatrzańska
   Czerwienne
   Gliczarów Dolny
   Gliczarów Górny
   Kościelisko
   Murzasichle
   Zakopane
   Ząb
 NARTY
   Ciekawostki
    Historia
      Zawody
      Legendy nart
      Teksty archiwalne
      Narty na świecie
      SN PTT 1907 Z-ne
   Wielka Krokiew
   Sprzęt i technika
 SNOWBOARD
   Historia
   Jak powstaje deska
   Snowboard miękki
   Snowboard twardy
   Snowboard dla dzieci
   Snowboard dla kobiet
    Technika jazdy
    Triki
   Jak zostać instruktorem
   Boarder cross
   Galeria
 SKI-ALPINIZM
   Skitury
   Freeride
   Jak zacząć?
   Sprzęt
Forum dyskusyjne
Zakopane, Tatry, Podhale
E-mail
Hasło
» Załóż konto
» Zapomniałem hasła
Zakopane


zapamiętaj numer alarmowy w górach!!!
0 601 100 300
 nawigacja:  Z-ne.pl » Portal Zakopiański

Aktualności
Odeszli ludzie wielkiego formatu
 dodano: 13 Lutego 2009    (źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/13)
Andrzej Bachleda Curuś senior (FOT. Z ARCHIWUM RODZINNEGO)

Jan miał w sobie iskrę. Andrzej zaś kochał to co robił.

Andrzej Bachleda Curuś i jego syn Jan zmarli w miniony weekend w Zakopanem.


W sobotę po długiej chorobie zmarł 59 letni Jan, znakomity narciarz, olimpijczyk z Innsbrucku, akademicki wicemistrz świata z 1978 roku i wielokrotny mistrz Polski w konkurencjach alpejskich.

Dzień po nim zmarł jego ojciec Andrzej, mając lat 85. Był znakomitym śpiewakiem operowym, ale i doskonałym narciarzem. To on zaszczepił w swoich synach – Andrzeju „Ałusiu” i Janie miłość i pasję do sportu.

W środę odbyły się uroczystości pogrzebowe. Najpierw w kościele świętej Rodziny a potem na nowym cmentarzu przy ul. Nowotarskiej. Prezydent RP Lech Kaczyński odznaczył pośmiertnie Andrzeja i Jana Bachledę Curusia Krzyżami Oficerskimi Orderu Odrodzenia Polski.

Andrzej Bachleda Curuś był absolwentem Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Katowicach. Studiował pod koniec lat 40. ubiegłego stulecia. Później prowadził też tam klasę śpiewu. Zdobył nagrody w wielu konkursach, m.in. drugą nagrodę w Ogólnopolskim Konkursie Śpiewaczym im. Mieczysława Karłowicza. W 1951 r. został solistą Filharmonii Krakowskiej. Zakładał Towarzystwo Muzyczne im. Karola Szymanowskiego w Zakopanem. W latach 1977-1986 był jego prezesem. Występował w największych salach koncertowych świata.

– Andrzej miał wspaniały głos, a ponieważ mieszkaliśmy po sąsiedzku, to nieraz słyszałem, jak śpiewał i ćwiczył – wspomina Jan Karpiel Bułecka, zakopiański architekt i muzyk. – Był chyba najwybitniejszym góralem, jeśli chodzi o śpiew. Znany był przecież nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Czuć było, że kocha to, co robi.

Niezależnie od tego świetnie jeździł na nartach. Jeszcze w 1949 roku, mimo że już nie trenował i poświecił się muzyce, postanowił wystartować w mistrzostwach Polski w konkurencjach alpejskich w Szczyrku. – Koledzy ostrzegali go wtedy „Ty tu Jędruś nie kozakuj, bo się uszkodzisz”. Wystartował jednak – mówi Wojciech Szatkowski, historyk z Muzeum Tatrzańskiego. – Ówczesny trener kadry pożyczył mu sprzęt narciarski i pojechał trasę slalomu na Beskidku. Mimo że nie trenował od dawna, wygrał mistrzostwo Polski. To był talent nieprzeciętny. Lata czterdzieste zresztą to był okres, kiedy pan Andrzej był już rozdarty między muzyką a nartami.


Jan Bachleda Curuś (FOT. Z ARCHIWUM RODZINNEGO)

Jego syn – Jan Bachleda wraz ze swoim bratem Andrzejem Bachledą „Ałusiem” należał do najwybitniejszych polskich narciarzy alpejskich. Łącznie zdobył 18 tytułów mistrza Polski w zjeździe, slalomie i slalomie gigancie. – Jego ojciec mówił, że Jan miał zacięcie do nart – przypomina Szatkowski. – Zawsze dawał z siebie wszystko i jechał na trasie na granicy ludzkich możliwości. Miał w sobie iskrę i talent.

Wojciech Szatkowki wspomina również, że Jan Bachleda Curuś do swoich największych sukcesów zaliczał zwycięstwo w slalomie równoległym z samym Ingemarem Stenmarkiem. Jednak Jan był nie tylko znakomitym narciarzem, ale i wraz z całą rodziną gorącym orędownikiem rozwoju infrastruktury narciarskiej w Zakopanem. Jego marzeniem był powrót narciarstwa sportowego na Kasprowy Wierch.

Przemysław Bolechowski









«« Powrót do listy wiadomości


 Zapisz w schowku     Drukuj       Zgłoś błąd    2542





Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić - KLIKNIJ TU »»

ZAKOPIAŃSKI PORTAL INTERNETOWY Copyright © MATinternet s.c. - ZAKOPANE 1999-2026