E-mail Hasło
» Załóż konto
» Zapomniałem hasła
Narty
 Aktualności
   Bezpieczeństwo, porady
Kamery na wyciągach
Giełda sprzętu
 WYCIĄGI NARCIARSKIE
   Białka Tatrzańska
   Bukowina Tatrzańska
   Czerwienne
   Gliczarów Dolny
   Gliczarów Górny
   Kościelisko
   Murzasichle
   Poronin
   Zakopane
   Ząb
   Małe Ciche
 SZKOŁY NARCIARSKIE
   Białka Tatrzańska
   Bukowina Tatrzańska
   Czerwienne
   Gliczarów Dolny
   Gliczarów Górny
   Kościelisko
   Murzasichle
   Zakopane
 WYPOŻYCZALNIE SPRZĘTU
   Białka Tatrzańska
   Bukowina Tatrzańska
   Czerwienne
   Gliczarów Dolny
   Gliczarów Górny
   Kościelisko
   Murzasichle
   Zakopane
   Ząb
 NARTY
   Ciekawostki
    Historia
      Zawody
      Legendy nart
      Teksty archiwalne
      Narty na świecie
      SN PTT 1907 Z-ne
   Wielka Krokiew
   Sprzęt i technika
 SNOWBOARD
   Historia
   Jak powstaje deska
   Snowboard miękki
   Snowboard twardy
   Snowboard dla dzieci
   Snowboard dla kobiet
    Technika jazdy
    Triki
   Jak zostać instruktorem
   Boarder cross
   Galeria
 SKI-ALPINIZM
   Skitury
   Freeride
   Jak zacząć?
   Sprzęt
Forum dyskusyjne
Zakopane, Tatry, Podhale
E-mail
Hasło
» Załóż konto
» Zapomniałem hasła
Zakopane


zapamiętaj numer alarmowy w górach!!!
0 601 100 300
 nawigacja:  Z-ne.pl » Portal Zakopiański

Wielka Krokiew
Mistrzostwa Świata FIS: 11-19 lutego 1939 w Zakopanem
FIS 1939 - Prospekt Narciarskich Mistrzostw Swiata (fragment) (fot. arch. Muzeum Tatrzańskiego)
strona: 3/5    1 2 3 4 5 

Mistrzowie biegów narciarskich w Zakopanem...

15 lutego rozegrano bieg na 18 km na grzbiecie Gubałówki. Wobec trudnych warunków śnieżnych trasę wyznaczył działacz klubu SN PTT - Józef Oppenheim. Sędziowie też się spisali na medal: byli to po trosze fanatycy narciarstwa: Franciszek Bujak, Stanisław Zubek, Józef Oppenheim, płk. Franciszek Wagner był kierownikiem konkursu skoków na Krokwi. Dzięki nim wszystko było zapięte na ostatni guzik. Wielki sukces w biegu odnieśli Finowie: zwyciężył Juho Kurikkala, drugi był Karppinen, a trzeci Szwed Pahlin Carl. Niestety nasi zawodnicy byli poza liczącymi się miejscami: 36 był Józef Matuszny z Koniakowa, 38 Edward Nowacki, 51 Józef Zubek, a następni dalej.

18 lutego rozegrano bieg o tytuł "króla nart", czyli narciarski maraton na 50 km, ponownie na stokach Gubałówki. Trasa biegu prowadziła ze startu na Gubałówce w stronę Furmanowej, potem na północ w stronę Nowego Bystrego, zataczała tam półkole i zakrętami podchodziła w pobliże wsi Dzianisz, by po obejściu Iwańskiego Wierchu, w pobliżu Płazówki, Palenicy Kościeliskiej i Butorowa wrócić na metę. Trasa powyższa miała 25 km i zawodnicy musieli pokonać ją dwukrotnie. Nie wszyscy narciarze-biegacze startowali w 50-tce, spośród 68 na starcie stanęło 50, a ukończyło bieg 41. Zwycięzca biegu Bergendahl znajdował się od pierwszego etapu na czele biegu, dzielnie sekundował mu rodak Gjosjlen. Niesamowitego Norwega zaciekle gonił doskonały Fin - Karppinen i stracił do niego prawie 3 minuty. Mimo to Bergendahl przeżył na trasie biegu wielce niepokojący moment, kiedy to na 37-ym kilometrze biegu popsuło mu się wiązanie. Ale zachował zimną krew i zamienił nartę na inną. Przepisy zezwalały na wymianę narty tylko pod warunkiem jej złamania. Norweg narty nie złamał i Finowie mogli złożyć protest, który mógł wykluczyć fenomenalnego Norwega., ale tego nie zrobili.

Ponieważ naszym biegaczom nie "wyszedł" bieg na 18 km z powodu złego smarowania, teraz oczekiwano od nich walki na trasie narciarskiego maratonu. Okazało się, że nasi biegacze są naprawdę w doskonałej formie. Tak na przykład Edward Nowacki cały czas biegł w pierwszej dziesiątce i zapowiadało się na wielką sensację. Niestety! Złamał nartę i zmuszony był wycofać się z biegu. Za to świetnie pobiegł Józef Zubek (SN PTT). Mimo, że stracił do Bergendahla 22 minuty, to przecież nie startował wiele razy w narciarskim maratonie i jego wynik był sensacją. Zubek pobił znakomitych biegaczy: słynnego Demeza, Norwega Hoffsbakkena, Fina Tiainena i wielu innych. Jeśli chodzi o stronę organizacyjną tych zawodów, to była ona doprowadzona do perfekcji. Polskie Radio prowadziło z trasy biegu transmisję do siedmiu krajów. Aparatura mieściła się w namiocie na Gubałówce. Na trasie biegu ustawiono 8 stałych punktów mikrofonowych, z których podawano wiadomości "na świeżo", pomiaru czasu dokonywano na znakomitych zegarkach "Omega". Firma "Ovomaltine" zorganizowała na ciężkiej trasie maratonu punkty odżywcze.

Zwyciężył Norweg Lars Bergendahl ze znakomitym czasem 2:57:43, drugi był Fin, Klaes Karppinen, a trzeci Gjoslien z Norwegii. W biegu duży sukces odniósł zawodnik zakopiańskiego klubu SN PTT - Józef Zubek, zajmując 11. miejsce z czasem 3:19:49. Był to jeden z najlepszych wyników w historii polskiego narciarstwa na dystansie 50 km. 22. był Stefan Fąfrowicz, 24. Franciszek Marduła, a 28. Teodor Kysiak.

"Wujek" Orlewicz o "fis-ie" 1939...

Marian Woyna-Orlewicz, zawodnik TS "Wisła" bronił barw Polski w kombinacji norweskiej i w biegu na 18 km oraz w biegu rozstawnym 4 razy 10 km. W biegu rozstawnym, rozegranym na Gubałówce w dniu 13 lutego zwycięska okazała się dokonała sztafeta Finlandii w składzie: Pitkannen Pauli, Alakulppi Olavi, Olkinuora Eino i Klaes Karppinen. Nasza sztafeta przyszła na 8 pozycji. 15 lutego, wobec trudnych warunków śnieżnych rozegrano bieg na 18 km na grzbiecie Gubałówki. Jego bohaterami byli ponownie Finowie: zwyciężył Kurikkala Juho, drugi był znakomity biegacz Klaes Karppinen, Wujek Orlewicz był 63. Ostatnia konkurencją w której startował była kombinacja norweska (bieg złożony). Tutaj "Wujek" po zsumowaniu punktacji za bieg i skok zajął 11-tą pozycję, a mistrzem świata w roku 1939 został Niemiec - Gustl Berauer. Najlepszy z Polaków Andrzej Marusarz był czwarty!. Oto wspomnienia "Wujka" z zakopiańskiego FIS-u "Na zawody FIS w Zakopanem PZN wytypował mnie do obozu przygotowującego zawodników do zawodów i sam byłem doskonale przygotowany. W sztafecie zrobiłem najlepszy czas, lepszy nawet od Nowackiego, który uważany był wtedy za najlepszego biegacza[4]. W biegu na 18 km niestety źle dobrałem smary. Powiedzieli, mi, że trasa jest oblodzona i że trzeba dać klister, że nie ma świeżego śniegu, a tam było kilka centymetrów świeżego śniegu. Wyjechałem na Gubałówkę pół godziny przed startem, przypiąłem narty i stwierdziłem, że fantastycznie źle nasmarowałem narty, które się lodzą. Stanąłem i zeskrobałem smar i go zacierałem innym smarem "Bratlie". Bronek Czech, który nie startował był na trasie i poinformował mnie, że muszę zmienić smarowanie na śnieg suchy, co też zdążyłem zrobić tylko częściowo, gdyż nie było czasu przed startem. Początek biegu miałem dobry, nawet minąłem Józka Zubka, a potem na skutek złego posmarowania jak mi zalodziło, to "szedłem" na nartach, a nie biegłem! Był szczery lód pod nartą. Tak, że tu w tym fisowym biegu nic nie zrobiłem[5]. A z Zakopanego pojechaliśmy do Norwegii, do Lillehammer na Akademickie Mistrzostwa Świata.
 


[4] W biegu rozstawnym 4 razy 10 km, rozegranym na Gubałówce 13 lutego 1939 r. sztafeta polska w składzie: Karpiel Stanisław, Marian Orlewicz, Matuszny Józef, Nowacki Edward zajęła 8 miejsce, z czasem 2:19:42. Patrz: Narciarskie Mistrzostwa Świata FIS – Zakopane 1939, s. 52.

[5] W biegu na 18 km, rozegranym na Gubałówce 15 lutego 1939 r. Marian Woyna – Orlewicz zajął 63miejsce z czasem 1:17:54. Zwyciężył Juho Kurikkala z Finlandii z czasem 1:05:30. Najlepszy z Polaków, Józef Matuszny, był 36. Patrz: Narciarskie Mistrzostwa Świata FIS – Zakopane 1939, s. 56.
 


1 2 3 4 5 
strona: 3/5    1 2 3 4 5 
żródło:
Wojciech Szatkowski - Muzeum Tatrzańskie
«« Powrót do listy
Udostępnij     Zapisz w schowku     Drukuj       Zgłoś błąd    15075





Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić - KLIKNIJ TU »»

ZAKOPIAŃSKI PORTAL INTERNETOWY Copyright © MATinternet s.c. - ZAKOPANE 1999-2018