Wczoraj (28 grudnia br.) w rejonie Morskiego Oka, taternik skręcił nogę podczas wspinaczki na Kazalnicy Mięguszowieckiej. Niski pułap chmur uniemożliwił ratownikom TOPR wykorzystanie w akcji ratunkowej śmigłowca. Ranny, wraz ze swoim towarzyszem samodzielnie zeszli ze ściany. Nad Czarnym Stawem pod Rysami czekała na nich pomoc. Stamtąd ranny został przewieziony do szpitala samochodem.
Drugi polski taternik został wczoraj ranny podczas wspinaczki północną ścianą Małego Kieżmarskiego Szczytu. Przyczyną wypadku było oderwanie się bloku skalnego, który przeciął jedną z żył liny asekuracyjnej. Poszkodowany spadł z ok. 30 metrów. Jego stan jest poważny. Słowaccy ratownicy przetransportowali go do szpitala.