Ten artykół to niestety prawda - sama widziałam na szlaku na świstówkę 3 panów nieźle już wstawionym żołądkową. Kolega natomiast był w ciężkim szoku po spotkaniu wstawionego osobnika na ...Orlej Perci. Ludzie trochę rozsądku! Jak chcecie balować to do knajpy a nie do Parku Narodowego. Może jakieś tablice ostrzegające o wysokości mandatów w połączeniu ze zwiększoną liczbą strażników parku przyniosłyby efekty.
Myślę,że takie zachowania są odzwierciedleniem ogólnego poziomu kultury naszych rodaków,przecież niczego nie wolno im zabraniać,mają same prawa i żadnych obowiązków...Po ubiegłorocznej wizycie w Tatrach(na szlakach paniusie z pieskami,ich towarzysze z piwem,puste butelki i puszki poupychane między skałami,młodzież przystająca na papierosa i głośno rozmawiająca głównie po łacinie)zastanawiam się czy tegoroczny wyjazd ma sens.Zaznaczam,że nie jestem starym zrzędą-mam 30 lat i od kilkunastu lat jeżdżę w Tatry.
Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały(teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić - KLIKNIJ TU »»