Społeczność romska coraz bardziej integruje się z mieszkańcami.
Od wieków mieszkają obok nas, lecz nie z nami. Teraz powoli się to zmienia. Społeczność romska na Podhalu stopniowo integruje się z miejscową ludnością. Podejmują edukację, przeprowadzają się do komfortowych mieszkań, podejmują pracę. Jest to możliwe dzięki rządowemu programowi na rzecz społeczności romskiej. W tym roku będzie on kontynuowany - poinformowała Joanna Sieradzka, rzecznik prasowy wojewody małopolskiego.
Województwo małopolskie w tym roku otrzyma na ten cel prawie trzy miliony złotych dofinansowania. Jak mówi Sieradzka, za te pieniądze planuje się między innymi remonty budynków mieszkalnych i doprowadzenie wody do domów na osiedlu romskim w Kraśnicy (koszt - 160 tysięcy złotych), odnowienie mieszkań zajmowanych przez rodziny romskie w Nowym Targu oraz zakup kontenerowego budynku mieszkalnego w gminie Szaflary (koszt - 180 tysięcy złotych).
Program pomocy Romom był prowadzony już w poprzednich latach i obecnie widoczne są jego efekty. W Szczawnicy, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, cztery romskie rodziny wprowadziły się do nowego budynku.
- Całkowity koszt inwestycji wyniósł siedemset czterdzieści dwa tysiące złotych, w tym czterysta siedemdziesiąt dwa tysiące pochodziły z programu na rzecz społeczności romskiej - zaznacza rzecznik.
Z nowych warunków mieszkaniowych cieszy się Sabina Szczerba.
- Nawet nie marzyłam, że kiedyś przyjdzie mi mieszkać w takich komfortowych warunkach. Teraz mam wodę w kranie, kuchnię, łazienkę, jest ciepło - dodaje mieszkanka Szczawnicy.
Cieszy się tym bardziej, bo może wreszcie jej kilkuletnia córka Justyna nie będzie się przeziębiała.
Także i na osiedlu w Kraśnicy poprawiają się z roku na rok warunki bytowe Romów. Gmina w ubiegłym roku przeznaczyła ze środków wojewody 80 tys. złotych na remont domów wymagających gruntownej przebudowy. Na tym osiedlu domostw, gdzie pilny remont jest konieczny, ciągle jeszcze jest dużo.
- Będą one sukcesywnie remontowane - obiecuje wójt Krościenka, Stanisław Gawęda.
Na dużym romskim osiedlu w Ochotnicy Górnej trzy miesiące temu oddano budynek socjalny dla sześciu rodzin. Zbudowano go za kwotę 741 tysiące złotych. Środki te również pochodziły z programu na rzecz społeczności romskiej.
- Budynek powstał w ciągu czterech lat - podkreśla Kazimierz Konopka, wójt Ochotnicy Dolnej. - Romowie przenieśli się do wygodnych mieszkań. Teraz nie muszą się martwić, czy w deszczowe dni nie zacznie kapać im woda przez dach do mieszkania. Bo dawniej bywało różnie. Także i stan bezpieczeństwa pożarowego znacznie się poprawił.
Byt Romów poprawia się również na terenie powiatu tatrzańskiego. W gminie Bukowina Tatrzańska władze dbają nie tylko o warunki socjalne i mieszkaniowe Romów z osiedla w Czarnej Górze.
- W zeszłym roku razem z miastem Zakopanem prowadziliśmy szeroki program aktywizacji Romów-przypomina Sylwester Pytel, wójt gminy Bukowina Tatrzańska. -W jego ramach zorganizowane były między innymi kursy komputerowe, które pozwoliłyby im na skuteczniejsze znalezienie pracy.
Władze tej gminy jednak bardziej nastawiają się na wyrównywanie szans wśród młodzieży. Działa tu jedyne w Polsce romskie przedszkole.
- Zajęcia w nim prowadzi opiekunka pochodzenia romskiego. Takie przedszkole ma za zadanie wyrównać szanse edukacyjne najmłodszych w przyszłym starcie w szkole. Chodzi przynajmniej o naukę języka polskiego - wyjaśnia wójt Pytel.
Te starania edukacyjne są również kontynuowane w dalszej fazie kształcenia młodych Romów. W szkole podstawowej organizowane są dodatkowe zajęcia.
- Prowadzi je gminny zakład oświatowy. Chodzi o to, by dzieci ze społeczności romskiej integrowały się z miejscowymi, ale jednocześnie, by uczyły się własnej kultury - podkreśla Pytel.
Co prawda istnieje problem z posyłaniem dzieci do szkół i zdarza się, że kończą one edukację na szkole podstawowej. Jednak dzięki programowi na rzecz społeczności romskiej widoczne są już postępy w edukacji młodzieży.
- Coraz więcej młodych Romów podejmuje naukę na studiach - zaznacza wójt. -Dzięki edukacji zarówno w przedszkolu, jak i w szkole, opóźnienia w edukacji stopniowo są likwidowane.
Bukowina Tatrzańska wspomaga również społeczność miejscowych Romów finansowo. Wypłacane są zasiłki jednorazowe dla najbiedniejszych. Gmina zajmuje się też remontami ich domów.
- Ta pomoc przeznaczona jest dla najbardziej potrzebujących - zaznacza wójt Bukowiny. - W tym roku za kwotę sześćdziesięciu tysięcy złotych wyremontowaliśmy pięć domów. W tym jeden po pożarze.
Dzięki pomocy gminy sytuacja materialna i aktywność zawodowa Romów powoli się poprawia. Młodzież coraz częściej integruje się, starsi podejmują pracę, choćby dorywczą. Dużo dała również możliwość zarobkowej emigracji.
- Młodzi Romowie, którzy wyjechali za pracą, wracają do siebie z pieniędzmi i doświadczeniem - wyjaśnia Pytel. - Nie widać już wielkich różnic między mieszkańcami. Chodzą tak samo ubrani z mp3 na uszach. Jeżdżą samochodami. Postępy gołym okiem są widoczne.
Łukasz Razowski, Stanisław Zachwieja