Pijani czasami wjeżdżają w płoty
Górale wciąż nie mogą sobie wbić do głowy, że po kieliszku nie wolno wsiadać za kierownicę samochodu. Jeżdżą, a policja ich łapie. Czasami nawet zatrzymują się na... płocie. Tak było w przypadku dwóch 28-latków, którzy jechali pijani fordem fiestą. Na ulicy Strążyskiej już nie dali rady i wjechali w płot. Gdy przyjechała policja, nie chcieli się przyznać, który z nich prowadził. Zostali więc powiezieni na wypoczynek do izby zatrzymań, gdzie trzeźwieli. Drugi pijany trafił się policji na zakopiańskich Szymonach, gdy jechał fordem sprinterem. To 30-latek z Zakopanego. Miał we krwi 3 promile alkoholu. (łb)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/04/28
