Zakopane — portal z-ne.pl
Podhale — Zakopane

Podhale · gminy i wydarzenia

Podhale

Podhale

Małopolska powoli powraca do codzienności po tragedii

Małopolska powoli powraca do codzienności po tragedii

Małopolski marszałek Marek Nawara zaczął wczorajszy dzień pracy od przekładania wszystkich spotkań, jakie miał zaplanowane w kalendarzu. Tak samo jego zastępcy.

- Nie przekładamy tylko spotkań, których nie da się odsunąć w czasie. Zostają te niezbędne - mówi wicemarszałek Roman Ciepiela.

Na urzędowych korytarzach było pusto, pracownicy byli cisi i małomówni.

- Życie toczy się dalej, każdy musi zająć się swoimi sprawami. Ja jednak ciągle nie mogę się otrząsnąć z szoku i chyba nieprędko mi przejdzie - mówi Anna Konarska, krakowianka, która przyszła złożyć wpis do księgi kondolencyjnej w Urzędzie Marszałkowskim.

Na bazarze przy Hali Targowej w Krakowie wszystkie kramy były otwarte, ale z rzadka podchodził klient.

- Pusto tu, a my musimy odrobić straty z wyjątkowo mroźnej zimy. Smutno nam, ale musimy sprzedawać - mówi handlująca owocami pani Krystyna.

W związku z żałobą narodową spektakle w małopolskich teatrach zostały odwołane, w Krakowie aż do soboty. Mimo to aktorzy i pracownicy teatru przychodzą do pracy przez cały tydzień.

- Grafik prób się nie zmienił. Artyści etatowi pracują normalnie. Zwłaszcza że przygotowujemy się do nowej premiery - wyjaśnia Danuta Rogowska, rzeczniczka Starego Teatru.

Na Podhalu było niewielu turystów.

- Prawie w ogóle nie mamy gości. Raz na jakiś czas pojawi się wędrowiec - mówi Maria Łapińska, prowadząca schronisko nad Morskim Okiem. - Zazwyczaj o tej porze roku mam już jakieś zapytania, jakieś rezerwacje na późniejszy okres. Teraz nic, cisza - dodaje. Pod schroniskiem od sobotniego poranka płoną znicze.

Pusto było też na Kasprowym Wierchu. Mimo że działa wyciąg, narciarzy na stoku było wczoraj niewielu.

Wczorajszy dzień wyglądał wyjątkowo także w małopolskich szkołach. Kurator Aleksander Palczewski zaapelował do dyrektorów, by szkoły uczciły ofiary tragedii. Uczniowie uczestniczyli w marszach milczenia, odbyły się specjalne lekcje historii.

- Rozpoczęliśmy lekcje długim dzwonkiem. Uczciliśmy tę tragedię chwilą ciszy - mówi Mariusz Zając, dyrektor Gimnazjum nr 2 w Tarnowie.

W I LO w Tarnowie odczytano przemówienie, które prezydent Kaczyński miał wygłosić w Katyniu.

W Nowym Sączu życie niby wraca do normy, jednak na ulicach i w biurach było raczej cicho i spokojnie. Niemal puste były sklepy, nawet te największe, zazwyczaj pełne ludzi i gwaru.

- W sobotę klientami byli niemal wyłącznie Słowacy, którzy tradycyjnie przybywają do Nowego Sącza na weekendowe zakupy - opowiada Maria Kożuch ze sklepu obuwniczego w galerii handlowej Europa Plaza II w centrum Nowego Sącza. W niedzielę cała galeria była zamknięta, jak niemal wszystkie sklepy w mieście. Wczoraj była już otwarta, jednak chętnych na zakupy prawie nie było.

- A kto by miał teraz głowę do przymierzania ubrań czy wybierania kosmetyków albo biżuterii - pyta sądeczanka, Danuta Bojarczuk. Wielu ludziom jedynym sensownym zakupem wydaje się kupno kwiatów i wiązanek.

Właśnie kwiaty masowo kupowali mieszkańcy Oświęcimia.

- Mamy mnóstwo zamówień na wiązanki ze szkół i firm. Klienci proszą głównie o bukiety z białych i czerwonych róż - mówi Michalina Gawęda z kwiaciarni przy ul. Solskiego.

Z muzeum Auschwitz-Birkenau ulicami miasta przeszedł też liczący 8 tys. uczestników Marsz Żywych, który zazwyczaj gromadzi Żydów z całego świata. Oprócz izraelskich flag wiele było też biało-czerwonych, opasanych czarnymi wstążkami.

- Składamy hołd prezydentowi Kaczyńskiemu, jego żonie i wszystkim ofiarom tej katastrofy - mówił przed obozową bramą do uczestników marszu Zvi Ravner, izraelski ambasador w Polsce.

Wsp.: Łukasz Jaje, Łukasz Bobek, Bożena Chwiej, Stanisław Śmierciak, Joanna Weryńska

Piotr Odorczuk

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/04/13

← Powrót do listy