Zakopane — portal z-ne.pl
Podhale — Zakopane

Podhale · gminy i wydarzenia

Podhale

Podhale

Nie chcą wiatraków, bo te zasłonią widok na Tatry

Mimo że Unia popiera rozwój takich urządzeń, to według czarnodunajeckich urzędników są one za głośne, zasłonią widok na Tatry, a poza tym ograniczą rozbudowę, ponieważ wymagają co najmniej 400-metrowego odstępu od zabudowań.

Do urzędu gminy wpłynęło osiem wniosków o zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego, które pozwoliłyby na budowę wiatraków na terenach rolnych w Czarnym Dunajcu Podczerwonym, Cichem i Starym Bystrem.

- Oprócz nich wpłynął jednocześnie jeszcze jeden wniosek od grupy radnych, którzy chcieliby zmiany - mówi Antoni Chlebek, kierownik referatu budownictwa, gospodarki przestrzennej i rozwoju. - Postulują wprowadzenie pozwoleń na budowę elektrowni wiatrowych w miejscach, gdzie dopuszczona jest budowa obiektów rekreacyjnych, takich jak chociażby platformy widokowe.

Według kierownika Chlebka, to totalne nieporozumienie. Wiatraki mają bowiem mnóstwo wad, o których czasami nie wie zwykły śmiertelnik. Kierownik przygotował nawet dla radnych informację o funkcjonowaniu wiatraków, by ci zdali sobie sprawę, że nie są to ekologiczne urządzenia.

- O wiatraki rozbija się ptactwo - wyjaśnia. - Takie budowle zmienią nasz krajobraz, a my mamy przecież tutaj widok na Tatry. Nikt nie przyjeżdża patrzeć na wiatraki.

Radny Tadeusz Czepiel, chociaż nie był wśród tych radnych, którzy złożyli wniosek o zmiany w planie, popiera go. - Nam nie chodzi o to, by na terenie gminy powstały fermy wiatraków, ale by w kilku miejscach, gdzie są odpowiednie warunki, mieszkańcy mogli wybudować takie obiekty. Przecież przy takich budowach potrzebna jest ekspertyza oddziaływania na środowisko i to ona ostatecznie wskaże, czy wiatrak można wybudować, czy nie.

Władysław Kowalczyk z Cichego, który pomagał inwestorowi spoza Podhala znaleźć miejsce pod budowę wiatraków, oporem gminy jest zdziwiony. Jego zdaniem, to doskonały sposób na zarobienie pieniędzy przez gminę z tytułu podatków od nieruchomości płaconego przez właściciela gruntu, na którym stanie wiatrak. Ponadto przy realizacji inwestycji kilka osób znalazłoby zatrudnienie. - Nasze wiatraki chcieliśmy umiejscowić w Cichem i Starem Bystrem - mówi Kowalczyk. - Ok. 400 metrów od zabudowań prawie nie byłyby widoczne. Wiatraki oddalone byłyby od strefy ochronnej Natura 2000 i terenów widokowych. A poza tym nie hałasują.

Józef Słowik

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/06

← Powrót do listy