Zakopane — portal z-ne.pl
Podhale — Zakopane

Podhale · gminy i wydarzenia

Podhale

Podhale

Przemierzył kraj na wózku inwalidzkim

Przemierzył kraj na wózku inwalidzkim

Teraz zapowiada, że za rok będzie chciał wybrać się na europejskie wojaże. Jego kolejnym marzeniem jest Portugalia. 36-letni Przemysław Kowalik z Opalenicy (woj. wielopolskie) kilka lat temu przeżył wypadek drogowy. Gdy jechał samochodem do Warszawy, nagle przed maskę wyskoczył mu jeleń. Doszło do zderzenia. Mężczyzna jest sparaliżowany – może poruszać się jedynie na wózku elektrycznym. Jakby na przekór temu, postanowił nie rezygnować z trudnych do spełnienia marzeń.

– Pierwszych kilka lat po wypadku spędziłem w domu – opowiada Kowalik. – Kiedy potem ruszyłem na swoje rajdy, każda chwila i trasa stanowiły niesamowite przeżycie. Odkrywałem nasz kraj i przyrodę na nowo. Pan Przemek postanowił Polskę przejechać od morza aż po Tatry. Przedsięwzięcie z pomocą bliskich i przyjaciół zajęło mu 21 dni. W końcu dotarł do Zakopanego. Tutaj zdobył Kasprowy Wierch, a wczoraj przyjął go burmistrz miasta.

– Kiedyś poprosiłem prezydenta kraju o zgodę na eutanazję – przypomina Przemek Kowalik. – Teraz realizuję swoje marzenia. Chcę w ten sposób pokazać wszystkim, że jeśli tylko bardzo będziemy chcieli, to możemy sobie poradzić w każdej sytuacji. To również przekaz dla ludzi zdrowych, którzy często twierdzą, że są w sytuacji bez wyjścia. Ja bez władzy w rękach i nogach przemierzam Polskę. Okazuje się, że w życiu można bardzo wiele zrobić!

– To prawdziwy wyczyn, o którym będziemy długo pamiętać – podkreśla burmistrz Janusz Majcher. – Jestem pełen podziwu dla tego człowieka. Wiem bowiem, że jest pod Tatrami po raz pierwszy. Pełni podziwu dla Przemysława są również górale.

– Ludzie, których dotknęło wżyciu nieszczęście, są dzielniejsi od nas, zdrowych – kiwa głową Maria Gruszkowa, gaździna z Zakopanego. – Patrząc na rajd tego człowieka, warto do własnych, niekiedy błahych problemów mieć odpowiedni dystans. W pogoni za pieniądzem często zapominamy o tym, jak wiele znaczą choćby zdrowie i sprawność fizyczna.

Przemek Kowalik zapowiada, że za rok uda się w kolejną trasę – tym razem jednak już po Europie.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/09/02

← Powrót do listy