Lepistoe podpisał umowę, ale nie będzie machał Małyszowi
Warunków finansowych nie ujawniono. Poinformowano jedynie, że Lepistoe oprócz comiesięcznej pensji może liczyć po sezonie na premię za odpowiednio dobre wyniki sportowe.
– Ciężar finansowania związek bierze na siebie. Jesteśmy na to przygotowani – zapewnił Tajner na oficjalnej stronie PZN. Prezes cieszy się, że Lepistoe szybko dogadał się Łukaszem Kruczkiem, który pozostanie trenerem kadry A. Tym bardziej że w tym sezonie obaj będą na siebie skazani. Na razie bowiem „Team Małysz” będzie odłączony od reszty kadry jedynie formalnie. I tak zostanie do końca sezonu.
– Dopiero później zastanowimy się, jak rozwiązać i poukładać to w sezonie olimpijskim. Być może wtedy też do współpracy z Adamem zostaną dokooptowane nowe osoby – precyzuje prezes. Tak jak zapewniano wcześniej, Lepistoe pojedzie z Małyszem na zawody Pucharu Świata do Willingen (najbliższy weekend) i Klingenthal. To jednak nie Fin będzie dawał zawodnikowi znak do ruszenia z belki startowej. Chorągiewką będzie machał Kruczek.
– Tak ustalili Łukasz i Hannu, co jest dowodem na to, że ich współpraca układa się bardzo dobrze – cieszy się Tajner. Do Niemiec obok Małysza pojadą Stefan Hula, Kamil Stoch i Rafał Śliż.
Przemysław Franczak
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/02/05
