Wybieram się jutro do Zakopanego z chłopakiem i chcielibyśmy gdzieś pójść w góry lub na jakąś dolinę z tym że zauważyłam że u was jest już dość sporo śniegu. Ja też nie jestem osobą chodzącą po górach i racze szukam jakiejś łatwej nie za długiej trasy najlepiej z wybetonowaną drogą bo po śniegu czy błocie wolałabym nie chodzić, jedyne co przychodzi mi do głowy to Morskie Oko ale może możecie zaproponować coś innego? dodatkowo pytanie czy na Morskie oko w ogóle można teraz iść.
Szukałam właśnie jakiegoś portalu w którym byłyby na bieżąco informacje gdzie aktualnie można chodzić a gdzie raczej się nie zaleca ale nic takiego nie znalazłam może wy znacie jakąś taką stronkę?
:eek:
...na Waszym miejscu bym się mocno zastanowił i w porę wycofał z tego pomysłu,
Lepiej zostać w domu, bo betonu to nigdzie nie uświadczysz, no może tylko odrobina asfaltu, ale też tylko przy dworcu i w dodatku kałuże...
A poza tym to tylko błoto, mokry śnieg i błoto..
Fuj..:-(
...nie jest wcale tak źle, jak napisał mój przedmówca.
do każdego schronu prowadzi droga wykonana z kostki brukowej. wyjątkiem jest schronisko w Roztoce, dokąd prowadzi ścieżka wykonana z bardzo odpornej na niskie temperatury deski barlineckiej. uwaga! po deszczu może być ślisko! za to latem można po niej na bosaka, choć trzeba uważać, by drzazga nie weszła...
z Kuźnic aż po szczyt Kasprowego jest droga tzw. kocie łby. w związku z tym tu zdecydowanie odradzałbym szpilki...
sporą uciążliwością pozostaje fakt, iż wszystkie te drogi są dopiero 5 kolejności odśnieżania. w związku z tym, w przypadku opadów śniegu, sugerowałbym wyjście na szlak dopiero w okolicy południa, wtedy to śnieg powinien być już odgarnięty przez pracowników TPNu lub wolontariuszy.
gdyby jednak tak nie było, w dobrym tonie jest własnoręczne odśnieżenie - na poboczu można natknąć się na przygotowany do tego sprzęt.
przyjęło się, i jest w dobrym tonie, odgarnąć własnoręcznie nie mniej, niż 20 m chodnika...
przyjemnych wędrówek!
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
Wybieram się jutro do Zakopanego z chłopakiem i chcielibyśmy gdzieś pójść w góry lub na jakąś dolinę z tym że zauważyłam że u was jest już dość sporo śniegu. Ja też nie jestem osobą chodzącą po górach i racze szukam jakiejś łatwej nie za długiej trasy najlepiej z wybetonowaną drogą bo po śniegu czy błocie wolałabym nie chodzić, jedyne co przychodzi mi do głowy to Morskie Oko ale może możecie zaproponować coś innego? dodatkowo pytanie czy na Morskie oko w ogóle można teraz iść.
Szukałam właśnie jakiegoś portalu w którym byłyby na bieżąco informacje gdzie aktualnie można chodzić a gdzie raczej się nie zaleca ale nic takiego nie znalazłam może wy znacie jakąś taką stronkę?
...na Waszym miejscu bym się mocno zastanowił i w porę wycofał z tego pomysłu,
Lepiej zostać w domu, bo betonu to nigdzie nie uświadczysz, no może tylko odrobina asfaltu, ale też tylko przy dworcu i w dodatku kałuże...
A poza tym to tylko błoto, mokry śnieg i błoto..
Fuj..:-(
do każdego schronu prowadzi droga wykonana z kostki brukowej. wyjątkiem jest schronisko w Roztoce, dokąd prowadzi ścieżka wykonana z bardzo odpornej na niskie temperatury deski barlineckiej. uwaga! po deszczu może być ślisko! za to latem można po niej na bosaka, choć trzeba uważać, by drzazga nie weszła...
z Kuźnic aż po szczyt Kasprowego jest droga tzw. kocie łby. w związku z tym tu zdecydowanie odradzałbym szpilki...
sporą uciążliwością pozostaje fakt, iż wszystkie te drogi są dopiero 5 kolejności odśnieżania. w związku z tym, w przypadku opadów śniegu, sugerowałbym wyjście na szlak dopiero w okolicy południa, wtedy to śnieg powinien być już odgarnięty przez pracowników TPNu lub wolontariuszy.
gdyby jednak tak nie było, w dobrym tonie jest własnoręczne odśnieżenie - na poboczu można natknąć się na przygotowany do tego sprzęt.
przyjęło się, i jest w dobrym tonie, odgarnąć własnoręcznie nie mniej, niż 20 m chodnika...
przyjemnych wędrówek!
Mam nadzieję, że mimo wszystko wyjazd się udał...