czy ipn doszedł już do prawdy ilu obecnych konfederatów należało do goralenfolku, czy poprzestał na sprawdzeniu, który z nich służył wiernie PRL-owi? Jak zbrodnia to zbrodnia!!!
Zamiast się zajmować pier.... niech Konfederacja wyjaśni, kto zamordował J. Oppenhaima na początku tej ery zwanej w kręgach zbliżonych do ipn - "sowiecką okupacją". Prawda was wyzwoli a nie manifestacje pseudopatriotyczne.
Wystarczy popytać starszych Górali, kto to był "Ogień". Ten obowiązujący od niedawna "życiorys bohatera?" na czyj obstalunek został zamówiony? Widać, że Redaktor wstydził się pod tym panegirykiem podpisać. Miał rację.
Jak walczył "Ogień" z hitlerowcami a jak z tzw. "czerwoną zarazą", która do dziś odbija się czkawką "potrzaskowi", najlepiej widać, oglądając stosowny pomniczek /z orłem/ przed dworcem PKS w Z-nem.
Jedna ofiara wśród jego podkomendnych w l.43-44. Cena tej pierwszej okupacji zatem była niewielka. I wielka masa ofiar bezskutecznych od 45 do 48 r.
W odwecie za tamtą klęskę, Konfederacja skutecznie zakorkuje szosę w Waksmundzie swą procesją patriotyczną. A następnie - daj Boże, nastąpi wielkie podhalańskie pojednanie? Nie wierzę.
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
Zamiast się zajmować pier.... niech Konfederacja wyjaśni, kto zamordował J. Oppenhaima na początku tej ery zwanej w kręgach zbliżonych do ipn - "sowiecką okupacją". Prawda was wyzwoli a nie manifestacje pseudopatriotyczne.
Wystarczy popytać starszych Górali, kto to był "Ogień". Ten obowiązujący od niedawna "życiorys bohatera?" na czyj obstalunek został zamówiony? Widać, że Redaktor wstydził się pod tym panegirykiem podpisać. Miał rację.
Re: ogien bohater
Jedna ofiara wśród jego podkomendnych w l.43-44. Cena tej pierwszej okupacji zatem była niewielka. I wielka masa ofiar bezskutecznych od 45 do 48 r.
W odwecie za tamtą klęskę, Konfederacja skutecznie zakorkuje szosę w Waksmundzie swą procesją patriotyczną. A następnie - daj Boże, nastąpi wielkie podhalańskie pojednanie? Nie wierzę.