Zazdrość to niewłaściwa reakcja. Nie stać Cię na nic więcej ponad to co osiągnęłaś?
Do przejścia nowym znakowanym duktem wystarczy informacja, że czerwony i zaczyna się przy schronie. A potem już tylko intelektualny wysiłek w wyszukiwaniu kolejnych malunków. Na szczycie pełne emfazy "jak tu pięknie" i tyle.
Namawiam Cię do jakościowej zmiany. Przygotowanie do wejścia - pozostańmy przy Wysokiej - bez znaków, to żmudna, często wielodniowa, praca. Przede wszystkim musisz perfekcyjnie poznać topo masywu i drogi doń. Następne etapy równie ważne a może i ważniejsze. Bywa, że nie obejdzie się bez rekonesansu.
Ale zaczynać należy od czegoś mniej zobowiązującego.
Jak będziesz kiedyś na "tak", to podaj swoje GG.
Bardzo dobrą ilustracją dróg na Wysoką są zamieszczone zdjęcia:
- początkowego odcinka drogi "przez Pazdury" zdjęcie z galerii "Pawel"
zatytułowane "Kotlinka pod Wagą i Wysoka".
- pozostałej części tej drogi oraz drogi przez Siarkańską Przeł., zdjęcie z działu:
"Fotografia", wątek: "Zagadka nr 4".
jak sam napisales, droga na Wysoką zalicza sie do trudnych, wiec na pewno nie wybiorę się tam pierwszym rzutem; na poczatek myślę o Wschodnich Żelaznych Wrotach od strony Złomisk i zejscie Kaczą - zbierajac ku temu materiały .... co sądzisz o tym ...?
>Ale zaczynać należy od czegoś mniej zobowiązującego.< to są moje słowa z pierwszego postu.
Informacja o wartościach poglądowo-szkoleniowych zdjęć została zamieszczona dla wszystkich, których ta kwestia kiedykolwiek zainteresuje (drzewko!).
Co do Żelaznych Wrót, to odwrotny kierunek wydaje się właściwszy. Zejście na Gerlachowskie Spady jest eksponowane i orientacyjnie skomplikowane.
Jeśli szczerze, to sądzę że masz na to zbyt małe doświadczenie. W teren "poza szlakami" należy wchodzić rozważnie.
to oczywiste że rozwaga jest najwazniejsza; nie wiem jak wyglada wejcie na WŻW przez Żelazną Kotlinkę (choć wydaje sie piarżyste i mniej wiecej tak samo strone jak pod Lodową), ale sciezka w Dol.Złomisk jest mi znana, więc do Zmarzłego Stawu dojdę na pewno; chciałabym wejsc na przełęcz, a skoro przez Kaczą odradzasz, wróciłabym z powrotem ... bardzo dziekuje za podpowiedzi :-)
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
pozdrawiam
Do przejścia nowym znakowanym duktem wystarczy informacja, że czerwony i zaczyna się przy schronie. A potem już tylko intelektualny wysiłek w wyszukiwaniu kolejnych malunków. Na szczycie pełne emfazy "jak tu pięknie" i tyle.
Namawiam Cię do jakościowej zmiany. Przygotowanie do wejścia - pozostańmy przy Wysokiej - bez znaków, to żmudna, często wielodniowa, praca. Przede wszystkim musisz perfekcyjnie poznać topo masywu i drogi doń. Następne etapy równie ważne a może i ważniejsze. Bywa, że nie obejdzie się bez rekonesansu.
Ale zaczynać należy od czegoś mniej zobowiązującego.
Jak będziesz kiedyś na "tak", to podaj swoje GG.
- początkowego odcinka drogi "przez Pazdury" zdjęcie z galerii "Pawel"
zatytułowane "Kotlinka pod Wagą i Wysoka".
- pozostałej części tej drogi oraz drogi przez Siarkańską Przeł., zdjęcie z działu:
"Fotografia", wątek: "Zagadka nr 4".
Informacja o wartościach poglądowo-szkoleniowych zdjęć została zamieszczona dla wszystkich, których ta kwestia kiedykolwiek zainteresuje (drzewko!).
Co do Żelaznych Wrót, to odwrotny kierunek wydaje się właściwszy. Zejście na Gerlachowskie Spady jest eksponowane i orientacyjnie skomplikowane.
Jeśli szczerze, to sądzę że masz na to zbyt małe doświadczenie. W teren "poza szlakami" należy wchodzić rozważnie.
http://drytooling.com.pl /baza/gory/5849-wysoka-tatry