Jeszcze wczoraj z dumą można było powiedzieć o zabytkowym cmentarzu na Pęksowym Brzyzku, iż jest jednym z nielicznych miejsc w Zakopanem, któremu wyjątkowości przysparza sama historia. Dziś powyższa opinia o szacownym miejscu pochówku licznych zasłużonych dla miasta ludzi stoi pod wielkim znakiem zapytania. Przed cmentarnym murem stanął bowiem sporej wielkości... billboard reklamowy!
– To skandal – orzekli oburzeni zakopiańscy radni. Jak poinformował swych kolegów Jan Karpiel Bułecka, przewodniczący komisji urbanistyki, na posiedzeniu której omawiana była sprawa – billboard przy cmentarzu ma niezwykle pokaźne rozmiary konstrukcyjne.
– Według mnie słup, na którym umieszczona została reklama, będzie miał z 60 centymetrów średnicy! – zaznaczył radny Karpiel. – Gdyby był źle zaprojektowany, mógłby w tym miejscu stanowić ogromne zagrożenie dla przechodniów.
Jednak, jak zauważyli inni radni, kwestia niebezpieczeństwa to jedna sprawa, a fakt umieszczenie olbrzymiej reklamy przy zabytkowym cmentarzu – to zupełnie co innego. Zwłaszcza to wywołało wśród reszty zakopiańskich radnych nie lada oburzenie. Podniosły się głosy, że należałoby sięgnąć po bardziej radykalne kroki, czyli powołać specjalistyczny audyt, który odpowie na pytanie, czy projekt budowli jest w pełni legalny.
Problem reklamy przy Pęksowym Brzyzku otworzył ponadto dyskusję na temat utworzenia stanowiska plastyka miejskiego. Jednym z najistotniejszych jego zadań byłaby m.in. troska o estetykę wszystkich tablic informacyjnych na terenie Zakopanego.
Jolanta Michalska