W tym roku Zakopane nie może narzekać na brak turystów. Pod Giewontem zaroiło się od miłośników górskich klimatów, którzy zapragnęli przywitać nowy rok właśnie na Podhalu.
Prawdziwe tłumy wylewają się zakopiańskie Krupówki. Podobnie jak w latach poprzednich, niektórzy turyści wykorzystali całą przerwę świąteczną na pobyt w górach. Inni dojeżdżają na samego sylwestra.
Duży ruch panuje również na podhalańskich drogach. Kierowcy muszą liczyć się z gigantycznymi korkami. Aby dotrzeć do Zakopanego, trzeba uzbroić się w cierpliwość.
AG