Czy da się zorganizować zimową olimpiadę w Zakopanem, czy też nie? Dlaczego nie ma tras biegowych i zjazdowych w okolicy? Dlaczego nie da się porozumieć z ludźmi? Między innymi o tych problemach rozmawiał wczoraj z podhalańskimi przedsiębiorcami kandydat na prezydenta RP Andrzej Olechowski.
Nieformalne spotkanie przy herbacie, kawie i piwie odbyło się w restauracji hotelu Gromada. Oprócz burmistrza Zakopanego Janusza Majchra i zakopiańskich przedsiębiorców byli na nim także działacze sportowi, z Andrzejem Kozakiem i Lechem Nadarkiewiczem z Tatrzańskiego Związku Narciarskiego na czele. - Ostatnio gorącym tematem jest organizacja w Zakopanem zimowych igrzysk olimpijskich. Porozmawiajmy więc o tym, czy jest to w ogólne możliwe, a jeżeli nie, to co stoi na przeszkodzie, co ja jako prezydent mógłbym rozwiązać - zapowiedział na wstępie Olechowski.
Po litaniach tłumaczeń Kozaka, Nadarkiewicza i burmistrza Majchra poruszony został także problem tras narciarskich, których w Zakopanem nie ma. Padło na nieszczęsną Gubałówkę, gdzie planowano niegdyś trasę do biegów narciarskich z Zakopanego aż do Nowego Targu, która byłaby znakomitą ofertą rekreacyjną.
Mieszkańcy Zakopanego pożalili się też nieco politykowi, że gdy tworzono Tatrzański Park Narodowy, wywłaszczono ich na siłę z terenów w Tatrach.
Łukasz Bobek