E-mail Hasło
» Załóż konto
» Zapomniałem hasła
Nowiny
 Przegląd prasy i nowin
   Zakopane
   Tatry
   Podhale
   Kultura
   Narty
Felietony
Opowiadania
Multimedia
Gastronomia
Fotoreportaże
Dziennikarze PPWSZ
Kalendarz imprez
Pogoda/kamery
Ogłoszenia
Forum dyskusyjne
Redakcja
 Reklama
Zakopane, Tatry, Podhale
E-mail
Hasło
» Załóż konto
» Zapomniałem hasła
Zakopane
 nawigacja:  Z-ne.pl » Portal Zakopiański

Zakopane
Straż i policja bezradne jak dzieci. Owczarek dalej żebrze
 dodano: 19 Stycznia 2010    (źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/01/19)
Właściciel owczarka (z prawej) co jakiś czas przychodzi do psa i zabiera pieniądze

Przez 8 lat straż miejska nie znalazła sposobu na właściciela psa żebraka.

Mimo zapowiedzi komendanta zakopiańskiej straży miejskiej i odtrąbienia sukcesu, że po ośmiu latach strażnicy poradzili sobie z właścicielem żebrzącego psa i że zwierzak już nie siedzi na Krupówkach - proceder dalej kwitnie w najlepsze.


W grudniu Wiesław Lenard, komendant straży miejskiej, poinformował radnych, że właściciel psa został skazany przez sąd i w styczniu trafi do więzienia, a pies już nie jest wykorzystywany do żebrania. Tymczasem kilka dni temu na Krupówkach można było spotkać i psa, i jego właściciela, jak znęcał się nad zwierzakiem. - Gdy pies, zmęczony siedzeniem bez ruchu, na widok właściciela zaczął biegać po ulicy i cieszyć się, że idzie na spacer, młody chłopak zaczął na niego wrzeszczeć i wymachiwać rękami, aż pies cały się skurczył ze strachu. Usiadł z powrotem bez ruchu na skórze, a ten jego cały właściciel stał ze swymi koleżkami nad nim, palili wszyscy papierosy i śmiali się. Aż serce się kroiło! Czy nikt naprawdę nie może ulżyć niedoli pieska? - pyta za pośrednictwem naszej redakcji pani Marta, mieszkanka Zakopanego. Jak twierdzi Beata Czerska, prezes Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Zakopanem, właściciel wilczura przysposabia do pracy na ulicy kolejne dwa młode pieski.

- Jak to możliwe, że przez tyle lat straż miejska nie może poradzić sobie z jednym psem? - pyta pani Beata.

Przecież każdy pies na ulicy powinien mieć kaganiec, smycz i przebywać pod opieką właściciela, inaczej stanowi zagrożenie dla przechodniów. Takiego czworonoga można z powodzeniem odwieźć do schroniska dla psów. Dlaczego owczarka nikt tam dotąd nie umieścił?

- Pierwszego lutego, gdy na Krupówkach pojawią się wynajęci przez magistrat ochroniarze, pies zniknie z ulicy - obiecuje komendant Lenard. - A może wcześniej uda się nam rozwiązać tę sprawę. Ale nie chcę jeszcze zdradzać szczegółów.

Halina Kraczyńska











«« Powrót do listy wiadomości


 Zapisz w schowku     Drukuj       Zgłoś błąd    917





Jeżeli znalazłeś/aś błąd, nieaktualną informację lub posiadasz materiały (teksty, zdjęcia, nagrania...), które mogą rozszerzyć zawartość tej strony i możesz je udostępnić - KLIKNIJ TU »»

ZAKOPIAŃSKI PORTAL INTERNETOWY Copyright © MATinternet s.c. - ZAKOPANE 1999-2026