„Wieczory w Czerwonym Dworze” – spotkanie ze św. Bratem Albertem Chmielowskim
Historia św. Brata Alberta Chmielowskiego, jego niezwykła droga od artysty i powstańca do człowieka całkowicie oddanego potrzebującym oraz refleksja nad znaczeniem miłości i służby drugiemu człowiekowi były tematem październikowego „Wieczoru w Czerwonym Dworze”. Spotkanie odbyło się 5 października w Centrum Kultury Rodzimej.
Październikowy wieczór zgromadził w Czerwonym Dworze licznych gości. Tym razem uczestnicy mieli okazję bliżej poznać postać św. Brata Alberta – człowieka o niezwykłym życiorysie, którego droga prowadziła od świata sztuki i doświadczeń powstania styczniowego do całkowitego poświęcenia się ludziom ubogim i bezdomnym.
Początek nowego etapu w Czerwonym Dworze
Spotkanie rozpoczęło się od ważnego momentu dla Centrum Kultury Rodzimej. Małgorzata Wonuczka- Wnuk przekazała kierownictwo Czerwonego Dworu Marii Kukuc- Frączystej, która objęła funkcję kierownika tego wyjątkowego miejsca.
Zmiana ta nie oznacza jednak rozstania z panią Małgorzatą. Nadal pozostaje ona związana z Centrum Kultury Rodzimej i będzie wspierać Marię Kukuc- Frączystą w dalszej pracy. To początek kolejnego etapu działalności Czerwonego Dworu, który pozostaje miejscem spotkań z kulturą, historią i dziedzictwem Zakopanego i Podhala.
Gościem spotkania była Siostra Teresa Pawlak ze Zgromadzenia Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim. Jej obecność miała szczególny, podhalański wymiar. Siostra Teresa jest Orawianką, pochodzi z Zubrzycy Górnej, a od 1999 roku należy do Zgromadzenia Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim.
Na co dzień pracuje przede wszystkim z osobami w kryzysie bezdomności oraz osobami uzależnionymi. Jej opowieść o św. Bracie Albercie była więc nie tylko przedstawieniem jego biografii, ale także świadectwem tego, jak jego idea służby drugiemu człowiekowi jest realizowana współcześnie.
Siostra Teresa przybliżyła kolejne etapy życia Adama Chmielowskiego – utalentowanego malarza, uczestnika powstania styczniowego i człowieka, który doświadczył walki, cierpienia oraz wielu życiowych przemian. Z czasem zdecydował się porzucić dotychczasowe życie i całkowicie poświęcić ludziom ubogim i bezdomnym.
Historia św. Brata Alberta stała się podczas spotkania punktem wyjścia do szerszej refleksji. Mówiono o tym, jak ważne jest dostrzeganie drugiego człowieka, szczególnie tego, który znalazł się na marginesie społeczeństwa.
Brat Albert potrafił całkowicie zmienić swoje życie. Zrezygnował z kariery artystycznej i wybrał drogę, na której najważniejszy stał się drugi człowiek. Z jego duchowości wyrosły Zgromadzenie Braci Albertynów oraz Zgromadzenie Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim, które kontynuują jego dzieło.
Ważnym elementem spotkania były również związki św. Brata Alberta z Zakopanem. Dzięki temu historia przedstawiana przez Siostrę Teresę nabrała dla zgromadzonych szczególnego, lokalnego wymiaru.
Październikowe spotkanie w Czerwonym Dworze było czymś więcej niż lekcją historii. Opowieść o św. Bracie Albercie przypomniała o prostych, ale ważnych wartościach – miłości, obecności, szacunku i odpowiedzialności za drugiego człowieka.
Każdy z uczestników mógł odnaleźć w tej historii własną refleksję. Bo choć od czasów Brata Alberta minęło wiele lat, pytania o to, jak traktujemy innych, czy potrafimy zauważyć człowieka potrzebującego i czy jesteśmy gotowi poświęcić mu swój czas, pozostają aktualne.
Dziękujemy Siostrze Teresie Pawlak za spotkanie i opowieść o człowieku, którego życie nadal inspiruje do czynienia dobra, a wszystkim uczestnikom za obecność i wspólnie spędzony wieczór.
„Wieczory w Czerwonym Dworze” pozostają przestrzenią spotkań, rozmów i poznawania ludzi oraz historii, które są ważną częścią dziedzictwa Zakopanego i Podhala.
Źródło: https://www.zakopane.pl
