Po willi przy Jagiellońskiej został tylko gruz
Stała tak przez kilkanaście lat, opuszczona, niszczejąca. Tylko co jakiś czas wybuchały tam pożary wzniecane przez zamieszkujących ten budynek bezdomnych, którzy do Zakopanego przyjeżdżali z całej Polski. Tylko w ciągu ostatnich dwóch lat drewniana willa przy ul. Jagiellońskiej - bo o niej mowa - płonęła 3 razy. W ogniach zginęły tam dwie osoby, bezdomni, którzy przemieszkiwali w tym domu. Po tych pożarach, miasto naciskało, aby właściciel nieruchomości - mieszkaniec Krakowa - zabezpieczył teren willi, aby nie wchodzili tam niepożądane osoby. Ten - po wielu miesiącach proszenia władz miasta - wreszcie podjął decyzję i w końcu willa została rozebrana. Teraz po sporych gabarytów budynku pozostał jedynie resztki fundamentów. Świat się zmienia... (łb)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/04/21
