Szkoda gadać
Niezłe zamieszanie uczyniły łanie spacerujące po Zakopanem. Najpierw jedna złamała nogę, potem drugą ktoś odstrzelił. Niby byli świadkowie, a tak naprawdę to nie wiadomo. Strzelanina w centrum miasta to poważna sprawa i bardzo dobrze, że zajęła się tym policja. Nawet, jeśliby doniesienie było wymyślone. Ot, ku przestrodze potencjalnych kłusowników, co im grozi. Po cichu mam jednak nadzieję, że stróże prawa dojdą do wniosku, że polowanie na Antałówce nie było. Po prostu - szkoda zwierzęcia. Łukasz Razowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/03/26
