Nart nie spuszczaj z oka nawet na minutkę
O tym, że oczy należy mieć dookoła głowy przekonała się w ostatni weekend obywatelka Wielkiej Brytanii przebywająca w Zakopanem. - Z parą nart czekała na busa na przystanku na Jaszczurówce - mówi nadkomisarz Kazimierz Pietruch, rzecznik prasowy zakopiańskiej policji. - Jak mówi Angielka, spuściła oczy z nart, może na 5-, góra 10 minut, gdy spojrzała w miejsce, gdzie stał sprzęt nart już nie było. Straciła sprzęt wart 900 zł. Sprawcy kradzieży nart nie znaleziono. (łb)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/03/01
