Szkoda gadać
Media donoszą, że w tym roku sylwestra pod Tatrami nie będzie. Chodzi o imprezę plenerową dla turystów. Z jednej strony dobrze, bo na takie darmowe zabawy zjeżdżają ludzie niekoniecznie z górnej półki. Mnie jednak jako zakopiańczykowi brakuje jakieś imprezy dla nas miejscowych. Bale sylwestrowe nie są na naszą kieszeń. A można by wspólnie powitać kolejny rok może nie przy koncercie Stinga, ale np. zespołu Raz Dwa Trzy? W ostateczności może też być Doda. Zatyczki do uszu i pozostają wrażenie estetyczne. Przemek Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/12/11
