Bezdomny zmarł z wychłodzenia
W ostatnią niedzielę zakopiańscy policjanci odebrali zgłoszenie o nieżyjącym mężczyźnie na ulicy Kamieniec. To 64-letni bezdomny, który ostatnio mieszkał w Domu Pomocy Społecznej. - Zaczął nadużywać alkoholu, a do DPS nie wpuszczają osób pijanych - mówi Kazimierz Pietruch, rzecznik prasowy KPP Zakopane. Mężczyznę znaleziono w opuszczonym budynku, tam gdzie dwa lata temu doszło do pożaru, w którym zginął inny bezdomny. Przyczyną zgonu 64-latka było wychłodzenie organizmu. (łb)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/11/24
