Szkoda gadać
Podpatrywanie lepszych od siebie to żaden grzech! Warto czasem u sąsiada poszukać gotowych rozwiązań na nasze bolączki. W Krakowie szykują prawo lokalne, które rozwiąże m.in. problem reklam szpecących elewacje. Stare Miasto zostanie podzielone na strefy i ze ścisłego centrum znikną szpetne szyldy i kasetony. Może i u nas warto o tym pomyśleć? Wystarczy przejść się Krupówkami i już człowiek wie, jak bardzo potrzebne są i u nas zmiany. Jeszcze gorzej jest z reklamami przy w jeździe do naszego miasta.
Przemysław Bolechowski
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/08/28
