To nie była świńska grypa
Do zakopiańskiego sanepidu dotarła informacja od zaniepokojonego lekarza pierwszego kontaktu, że podejrzewa u zakopiańczyka zarażenie świńską grypą. Pacjenta już czekała izolacja, mimo że przysięgał, iż nie wytknął nosa spoza Olczy. I nie kontaktował się ostatnio z żadnym cudzoziemcem ani nikim, kto by przebywał za granicą. – Mężczyzna miał najprawdopodobniej nieżyt jelit. W każdym bądź razie wykluczyliśmy zakażenie wirusem A/H1N1 – podkreśla Adam Radko, powiatowy inspektor zakopiańskiego sanepidu. (hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/08/05
