Zakopane — portal z-ne.pl
Zakopane

Miasto · wydarzenia · info

Zakopane

Zakopane

Po zawiejach będą powodzie

Po zawiejach będą powodzie

Niestety, jeśli te gremialnie wypowiadane życzenia się sprawdzą, czekają nas nie lada kłopoty. Gdy rekordowe masy śniegu, jakie zalegają teraz w Tatrach i na Podhalu, zaczną gwałtownie topnieć – to grożą nam podtopienia, stany alarmowe na wezbranych rzekach, a i powodzie są niewykluczone. Teraz wszystko zależy od tego, kiedy i jak gwałtownie się ociepli.

Takiej pokrywy śnieżnej nie było tu od wielu lat. Górale wymieniają różne daty. Najstarsi mówią o roku 1945, jeszcze inni o 1962. Faktem jest, że w marcu na Podhalu raczej „rządzi” słońce niż śnieg.

– Pamiętam, że kiedyś to turystki opalały się przed chałupami w samych strojach kąpielowych i wyjeżdżały spalone jak Murzynki – wspomina starsza góralka z Białego Dunajca. – Takich śniegów nikt w marcu nie widział. Takie zaspy jak teraz leżą na ulicach i sypanie, to były, owszem, ale w lutym.

Niestety, marcowy rekord śniegowy może być bardzo brzemienny w skutkach. Mamy koniec marca i na razie zima trzyma mocno, ale wcześniej czy później nadejdzie ocieplenie, a wraz z nią i problemy.

– Ludzie nerwowi, ten i ów sięga do kieliszka, idzie zmiana pogody – wieszczy Maria Tylkowa, góralka z Poronina. – Jak nic czeka nas pod koniec tygodnia ocieplenie i przyjdzie wiosna. Ino nie wiem, czy to tak wszystkim na zdrowie wyjdzie, jak myślą. Starsi boją się, żeby z tego ocieplenia jakaś powódź się nie zrobiła.

I rzeczywiście przy takiej ilości śniegu może być niewesoło. A synoptycy potwierdzają, że wiosna jest już blisko. Choć dziś jeszcze, tak na koniec zimy, ma popadać śnieg.

– Ze wstępnych prognoz wiemy, że w sobotę ma się wypogodzić i zrobić nieco cieplej – informuje Michał Furmanek, kierownik stacji IMGW na Równi Krupowej w Zakopanem. – Spodziewamy się mocniejszego ocieplenia w połowie przyszłego tygodnia. Jeśli prognozy synoptyków się sprawdzą, mogą się zacząć prawdziwe kłopoty. Jeżeli bowiem ocieplenie będzie gwałtowne, śnieg w Tatrach i Zakopanem zacznie szybko topnieć. Wezbrane górskie potoki i rzeki mogą stać się niebezpieczne. Może dojść do podtopień a nawet powodzi. A to oznacza kłopoty i straty finansowe zarówno dla zwykłych ludzi, jak i dla samorządów.

– Jeszcze nie wygrzebaliśmy się z ubiegłorocznej powodzi, a tu straszą kolejną klęską – martwi się Stanisław Pieniążek z Nowego Targu. Wszyscy się więc na Podhalu modlą, żeby wiosna przyszła, ale powoli. Inaczej czekają nas ogromne kłopoty. Gdyby w marcu powoli śnieg znikał, nie byłoby strachu. Atak, gdy nagle w kwietniu przyjdzie ciepło, może być źle.

Przemysław Bolechowski

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/03/27

← Powrót do listy