Zakopane ponumerowane
Do niedawna symbolem totalnego numerycznego chaosu była Pardałówka, gdzie nawet nazwy ulic się nie zgadzały. Albo nie było ich wcale, albo jedna strona ulicy nazywała inaczej niż druga. – Dodatkowo turysta musiał iść kilometr, aby znaleźć następny w kolejności numer domu – przypomina Wawrzyniec Bystrzycki, przewodniczący zakopiańskiej rady miasta, mieszkaniec Pardałówki. – Teraz cała dzielnica została już uporządkowana w tym zakresie. Mamy 8 nowych ulic, numery biegną według kolejności domów, a nie zależnie od czasu ich powstania. I choć mieszkańcy Pardałówki na początku narzekali, bo musieli zmienić dokumenty, m.in. dowody osobiste, to jednak – jak twierdzi Bystrzycki – teraz są wszyscy zadowoleni.
Zarówno turyści, jak i pogotowie czy policja wiedzą, gdzie kogo szukać.
– Stawiam wniosek, aby przygotować uchwałę w sprawie uporządkowania numeracji w całym mieście, tak aby wreszcie wszystkie domy miały numery i to wg właściwej kolejności. Jest to bowiem obowiązek właścicieli posesji – zaznacza wiceprzewodnicząca rady, Małgorzata Cichocka.
Padła też propozycja, aby nakazać właścicielom podświetlenie numerów domów, tak, by i w nocy były one widoczne.
Halina Kraczyńska
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/01/28
