Zakopane — portal z-ne.pl
Zakopane

Miasto · wydarzenia · info

Zakopane

Zakopane

Czyli walka z Bangladeszem na Krupówkach

Czyli walka z Bangladeszem na Krupówkach

Na zdjęciach, wykonanych przed radnego 2 lutego, można było zobaczyć pooklejane plakatami drzewa, nielegalne stragany i psa zbierającego na kiełbasę.

-Napewno nie jest intencją panaburmistrza, żeby drzewa naKrupówkach były tablicami ogłoszeniowymi. Tymczasem ja naliczyłem 27 drzew zplakatami zapowiadającymi koncert - mówił Jerzy Zacharko. -Możnananich znaleźć adres organizatora ipostarać się, żeby ci ludzie zapłacili karę. Nazdjęciach widać również nielegalne stoiska. Zpewnością nie jest to handel, naktóry burmistrz wyraził zgodę. Te stragany utrudniają dostęp dodziałających legalnie sklepów, m.in. dowyremontowanego zaduże pieniądze PSS "Społem". Wszystko przebija jednak to, co się dzieje naStaszica. Stragany zajmują tam cały chodnik. Czy ci ludzie płacą zazajęcie pasa drogowego? Chciałem polecić Krupówki szczególnej opiece panaburmistrza ijego służb, żeby takie przypadki eliminować.

-Dziękuję zaten reportaż, który uświadamia nam, że wiele się nie zmieniło - odpowiedział byłemu wiceburmistrzowi burmistrz Zakopanego Janusz Majcher. -Przypominam jednak, że ta sytuacja narastała przez ostatnie lata ipoprzednie władze najwyraźniej nie potrafiły sobie ztym poradzić. Chcemy zmienić tę niechlubną tradycję, ale nie jesteśmy wstanie zrobić tego odrazu. Zapewniam, że będę tego pilnował.

Burmistrz podkreślił, że Straż Miejska, kierowana od niedawna przez Wiesława Lenarda, zaczęła działać skuteczniej. Pierwszym tego efektem jest zniknięcie z górnej Równi Krupowej nielegalnego wesołego miasteczka, które zaczynało się zmieniać w tandetny bazar.

Do dyskusji włączyli się też inni radni. Władysław Łukaszczyk ubolewał, że w walce z nielegalnymi handlarzami nie sprawdza się monitoring i że Straż Miejska boi się interweniować, gdy na Krupówki wjeżdżają samochody na warszawskich, ukraińskich, czy białoruskich rejestracjach. Głos zabrał wywołany do tablicy komendant Straży Miejskiej Wiesław Lenard.

-Dziękuję panu radnemu zawspółpracę iobiecuję, że te zdjęcia zostaną wykorzystane - zapewnił komendant. -Chciałem jednak przypomnieć, że ten bałagan ciągnie się odlat, amoi ludzie zaczęli działać skutecznie wcelu jego wyeliminowania. Powzmocnieniu przez czterech strażników, którzy pilnowali dotej pory wysypiska śmieci, nasze siły wzrosły. Ich pracę już widać -posypały się mandaty iwnioski dosądu grodzkiego. Piesek, który napanazdjęciu żebrał okiełbaskę, dostał kiełbaskę wyjazdową -już go tutaj nie ma.

Komendant podkreślił także, że monitoring jest skuteczny i korzystają z niego nie tylko strażnicy miejscy, ale także policja i Straż Graniczna. Dzięki monitoringowi udało się m.in. ustalić sprawcę pobicia ze skutkiem śmiertelnym, którym okazał się pracownik jednej z firm ochroniarskich. Zapewnił także, że jego ludzie nie boją się turystów ze Wschodu i tępią każde naruszenie przepisów.

-Wałkujemy ten temat odlat. To, co się dzieje naKrupówkach, to Bangladesz. Musimy zadbać oto, żeby ta ulica była naszym Champs Elysées, anie Scheisse Strasse - podsumował dyskusję radny Robert Kłak. (KOV)

Fot. Michał M. Kowalski
 

Źródło: Dziennik Polski - www.dziennik.krakow.pl - 2007/03/03

← Powrót do listy