Tatry
Kradzież w górach
Nieznany sprawca w restauracji na Kasprowym Wierchu ukradł turystce z Kielc dwa aparaty fotograficzne i lampę błyskową z ładowarką. Kobieta oszacowała straty na 8570 zł. Jeszcze do niedawna taka kradzież byłaby nie do pomyślenia. Niestety, czasy i turyści się zmieniają, a kodeks wędrowców idzie w zapomnienie. To, co spotkało mieszkankę Kielc, obecnie wcale nie jest rzadkością. (hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2010/03/15
