Ratownicy TOPR uratowali turystę
Gdyby nie szybka pomoc ratowników TOPR, turysta, u którego wystąpił rozległy zawał, już by nie żył. – Wczoraj w południe zadzwonił do nas kolega, przewodnik i ratownik, który prowadził w góry grupę turystów – relacjonuje Edward Lichota, zastępca naczelnika TOPR. Jeden z tych turystów zasłabł na Hali Gąsienicowej. Stracił przytomność. Podejrzewano zawał. Z ratownikami i lekarzem na pokładzie na Halę poleciał „Sokół”. Po długiej reanimacji, z użyciem defibrylatora, ratownikom, jak mówi naczelnik, udało się przywrócić go do życia. (hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/08/26
