Kradną nawet w górach
Jeszcze parę lat temu było to nie do pomyślenia, aby w górach jeden turysta okradł czy pobił drugiego. Niestety, jak mówią starzy górale, czasy zmieniają się na gorsze, a po tatrzańskich szlakach chodzą nie tylko ludzie gór. Nie ma sezonu, aby nie doszło w Tatrach do kradzieży. W miniony weekend – jak informuje st. asp. Monika Kraśnicka-Broś, rzecznik prasowy KPP Zakopane – mieszkanka Moszczenicy została okradziona w schronisku w Morskim Oku. Złodziej ukradł turystce plecak z rzeczami osobistymi, dokumentami i pieniędzmi. Straciła w ten sposób ok. 500 zł. (hak)
Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2009/06/15
