Zakopane — portal z-ne.pl
Tatry — Zakopane

Szlaki · schroniska · TPN

Tatry

Tatry

Kolejni ratownicy TOPR złożą przysięgę na ręce naczelnika górskiego pogotowia

Kolejni ratownicy TOPR złożą przysięgę na ręce naczelnika górskiego pogotowia

Ich praca nie jest łatwa. Przyrzekali, więc muszą iść w góry w każdą pogodę, nawet tę najgorszą, gdy szaleje zamieć, a wkoło schodzą lawiny. Wyruszają na każde wezwanie naczelnika. Rocznie toprowcy uczestniczą w ponad tysiącu akcji i wypraw ratunkowych.

– To powołanie – mówią tatrzańscy ratownicy. Bo raczej nie pracują dla pieniędzy. Te, mimo niebezpiecznej służby, ciągle nie są duże. Jednak ludzi, którzy marzą, by pracować w Pogotowiu – jak podkreśla naczelnik TOPR, Jan Krzysztof – nie brakuje. Obecnie ratowników – zawodowych i ochotników – jest ok. trzystu.

Być toprowcem – to zaszczyt dla młodych ludzi. Chcą podejmować tę służbę, bo chcą służyć innym ludziom. I to im wystarcza.

– Chętnych, by zostać ratownikiem TOPR, zawsze było bardzo dużo – twierdzi naczelnik Krzysztof. – Niestety, nie wszyscy są w stanie spełnić wymagania. Wiele osób nie jest przygotowanych, by poświęcić dwa, trzy lata życia na intensywną pracę. Bo tyle trzeba czasu, by myśleć o wstąpieniu do TOPR.

Spośród tych, co chcą zostać ratownikami, rzeczywiście składa przysięgę około 60 procent. A z tej liczby tylko część poświęca się aktywnej górskiej działalności.

W tym roku w Dniu Ratownika – który odbędzie się 25 października w schronisku w Morskim Oku – trzej kolejni ratownicy-kandydaci złożą na ręce naczelnika przysięgę, że pójdą w góry na każde jego wezwanie, bez względu na pogodę i na porę dnia.

Halina Kraczyńska

Źródło: Gazeta Krakowska - www.gk.pl - 2008/10/14

← Powrót do listy