Czy ktoś zna nazwisko architekta dawnego "WDW Salamandra" w Kościelisku ? Budynek pochodzi z lat 30 -tych XXw. i ma moim zdaniem
całkiem ciekawą architekturę.
Jeśli to prawda, że budynek Salamandry pochodzi z lat 30-tych, to jego budowniczym mogła być największa w tym czasie na Podhalu firma arch-bud. braci Kopkowiczów - Franciszka i Leona. Jeśli z wcześniejszego okresu to autorem i budowniczym mógł być Eligiusz Wesołowski. Dr Maciej Pinkwart mógłby to wyjaśnić kompetentnie. Jego email jest w tym portalu.
Sanatorium p-gruźlicze Dłuskich funkcjonowało tam na Kościelisku już od r. 1902, stąd moja wątpliwość. Było znane szeroko, a leczono w nim elitę intelektualną z całego obszaru nieistniejącej wtedy Polski. Toteż równie dobrze mógł zaprojektować budynek jeden z pacjentów!!z W-wy bądź z Krakowa. A historia podana przez elat - warta przeczytania. Pozdrawiam.
Eugeniusz Wesołowski /a nie Eligiusz/ - znany architekt, specjalizował się w przenoszeniu elementów stylu witkiewiczowskiego na bryły budynków murowanych. Aktywny od początków XX w. przepraszam za pomyłkę.
Jest jeszcze inaczej! Z dostępnych mi materiałów /głównie prace dr Macieja Pinkwarta/ wynika, że "Salamandrę" w Kościeliskach budowano w l. 1902-1907 z inicjatywy B. i K. Dłuskich, przy dużym wsparciu społecznym i zaangażowaniu takich autorytetów jak Paderewski, Skłodowska-Curie, Modrzejewska, Sienkiewicz. Autorem projektu był znakomity krakowski architekt, plastyk i przedsiębiorca budowlany - Wandalin Beringer /1839-1923/. Znany w Z-nem jako autor murowanego Dworca Tatrzańskiego - Krupówki 12. Rok budowy 1903. W nim to po raz pierwszy zastosowano elementy stylu zakopiańskiego, /witkiewiczowskiego/, przeniesione z budownictwa drewnianego.
Beringer zbudował sobie willę, "Goplana", w stylu tyrolskim w r. 1893, dom stoi do dzisiaj przy ul. Zamoyskiego 26.
Zdjęcia /sprzed kilku lat/, można znaleźć w google.pl w haśle: WDW Salamandra - Kościelisko. Wśród kilkudziesięciu stron np: Wojskowy Zespół Wypoczynkowy Kościelisko, albo: Zakopane - Hotele - WDW "Kościelisko".
Ośrodek chyba funkcjonuje, ale tak jakoś jakby "inaczej". Zmienił właściciela, armia się go pozbyła, widocznie był utrapieniem.
Im dłużej ten temat tkwi na forum, tym więcej mam wątpliwości, czy poinformowałem prawidłowo i bezbłędnie. Ostatni wpis "góralki" jest prawdziwy, co zoczyłem będąc III/IV w Kościelisku. Górny obiekt WDW albo WOW, zlokalizowany przy dzisiejszej ulicy Salamandry, w połowie drogi na Butorowski Wierch to ta "pierwotna" siedziba Dłuskich z głównym budynkiem o ww nazwie. /stąd nazwa ulicy/. Budynek główny dziś to obraz nędzy i rozpaczy, zniszczony, rozkradziony, nie pilnowany, ktoś dla zabawy powybijał wiele szyb. Po firmie ochroniarskiej zostały stare tablice. Las wokół /przepiękny starodrzew/, dewastowany, jakieś dziwne wycinki. Na górnym obiekcie drewnianym, /przy tejże ulicy/ - szyld aktualny?, że są tam dyskoteki. I tyle "życia" w tej pamiątce przeszłości. Gratulacje dla Znanego! biznesmena który to przejął i ....doprowadził do ruiny. Skandal!
Dolny ośrodek WDW faktycznie żyje przy ul. Nędzy-Kubińca 101. Była to kiedyś perła w koronie Kościeliska a i dziś szczególnie znamienity architektonicznie i historycznie obiekt - dzieło Dłuskich i ich przyjaciół -
i Beringera z robotnikami. /Skromna tablica pamiątkowa o Marii Skłodowskiej - Curie i to wszystko./ Ale dom właścicieli, tzw. dworek prezydencki, też został odgrodzony szczelnie i sprzedany, oby komuś odpowiedzialnemu?!/ Wiedza o obiektach i ich historii ze strony zarówno personelu a zwłaszcza młodszych mieszkańców okolicy - w zasadzie żadna. Starszym też się mylą salamandry. Nie ma chyba dokumentu całościowego o dokonaniach Dłuskich w tym regionie. Poradzono mi szukać prawdy w przedwojennych "Wierchach".
owszem, budynek sanatorium dla piersiowo chorych pod kierunkiem dr Kazimierza Dłuskiego wybudował w stylu zakopiańskiego murowańca Tadeusz Prauss, wg projektu Wandalina Beringera (sierpień 1899-1listopad 1902),przy współpracy Sławomira Odrzywolskiego z Krakowa, jednak obiekty Salamandry nie są tych autorów. WW inzynierowie i budarze stworzyli też Dyrektorówkę oraz dobudówkę 50m za sanatorium dla gruźlików ze zmianami na skórze. Niedługo ukaże sie moja monografia o Dłuskich w Kościelisku.Haj!
Całe szczęście, że ktoś taki jak Ty się tu znalazł i ma zamiar rozświetlić mroki ciemności wokół przeszłości Kościeliska, ludzi z nim związanych i wspaniałych budowli jakie wznosili - bez mała 100 lat temu!.
Życzę wszelkiej pomyślności w dochodzeniu do prawdy. Mnie zabrakło do tego warunków, czasu i zapału. google i wikipedia też nie pomagają a na szperanie po bibliotece TPN po prostu zabrakło czasu.
Pozdrawiam i liczę / na pewno nie nie ja jeden/ na zlikwidowanie takiej żenująco białej plamy na rysie "przedmieścia" Zakopanego.
http://www.pdf.edu.pl/gallery- wdw-salamandra-koscielisko-411
tak teraz wygląda ośrodek Salamandra w Kościelisku byłam tam 8 lat temu zimą i kiedy się zastanawiałam czy znowu się tam nie udać znalazłam to.
Salamandra....tak wyglądała we wrześniu ! Gdy tam byłem na przełomie marca/kwietnia - było podobnie. Teraz pewnie są i zaspy w pokojach, salach !
Jeśli nie wyłączono rok temu mediów, obiekt zostanie w swoich ostatnich 10-20% zniszczony wiosną.
...a tak dobrze rokowało!
Władze Gminy Kościelisko w "uznaniu" zasług Dłuskich /a zwłaszcza M. Skłodowskiej/ powojażowały nawet, pewnie nie na swój koszt, dla utrwalenia więzi? i czegoś tam , nawet we francuskie Alpy.
Nie wstyd Wam, że za to, co zostało po NICH, i na dodatek po Obchodach Rocznicy Skłodowskiej - rumieni się /prawie/ cała Polska?
Z tego co widać gołym okiem, biedną gminą w rodzimej klasyfikacji nie jesteście. Pozdrawiam.
Władze gminy Kościelisko dbają tylko o siebie i deweloperów.Za nic mają problemy mieszkańców.Myślę,że WDW Salamandra skazana jest na zniszczenie.Tak piękne położenie i widoki są łakomym kąskiem dla niejednego dewelopera.Tzw.zakopiański \"biznesmen\",po uciszeniu przekrętów,sprzeda to pewnie.
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
całkiem ciekawą architekturę.
http://www.mailbox.olsztyn.p l/users/mail0070/karpaty/texts /tt001.htm
Sanatorium p-gruźlicze Dłuskich funkcjonowało tam na Kościelisku już od r. 1902, stąd moja wątpliwość. Było znane szeroko, a leczono w nim elitę intelektualną z całego obszaru nieistniejącej wtedy Polski. Toteż równie dobrze mógł zaprojektować budynek jeden z pacjentów!!z W-wy bądź z Krakowa. A historia podana przez elat - warta przeczytania. Pozdrawiam.
Beringer zbudował sobie willę, "Goplana", w stylu tyrolskim w r. 1893, dom stoi do dzisiaj przy ul. Zamoyskiego 26.
bo ośrodek chyba nie funkcjonuje. Jakie są plany z nim związane.
Ośrodek chyba funkcjonuje, ale tak jakoś jakby "inaczej". Zmienił właściciela, armia się go pozbyła, widocznie był utrapieniem.
Dolny ośrodek WDW faktycznie żyje przy ul. Nędzy-Kubińca 101. Była to kiedyś perła w koronie Kościeliska a i dziś szczególnie znamienity architektonicznie i historycznie obiekt - dzieło Dłuskich i ich przyjaciół -
i Beringera z robotnikami. /Skromna tablica pamiątkowa o Marii Skłodowskiej - Curie i to wszystko./ Ale dom właścicieli, tzw. dworek prezydencki, też został odgrodzony szczelnie i sprzedany, oby komuś odpowiedzialnemu?!/ Wiedza o obiektach i ich historii ze strony zarówno personelu a zwłaszcza młodszych mieszkańców okolicy - w zasadzie żadna. Starszym też się mylą salamandry. Nie ma chyba dokumentu całościowego o dokonaniach Dłuskich w tym regionie. Poradzono mi szukać prawdy w przedwojennych "Wierchach".
Życzę wszelkiej pomyślności w dochodzeniu do prawdy. Mnie zabrakło do tego warunków, czasu i zapału. google i wikipedia też nie pomagają a na szperanie po bibliotece TPN po prostu zabrakło czasu.
Pozdrawiam i liczę / na pewno nie nie ja jeden/ na zlikwidowanie takiej żenująco białej plamy na rysie "przedmieścia" Zakopanego.
tak teraz wygląda ośrodek Salamandra w Kościelisku byłam tam 8 lat temu zimą i kiedy się zastanawiałam czy znowu się tam nie udać znalazłam to.
Jeśli nie wyłączono rok temu mediów, obiekt zostanie w swoich ostatnich 10-20% zniszczony wiosną.
...a tak dobrze rokowało!
Władze Gminy Kościelisko w "uznaniu" zasług Dłuskich /a zwłaszcza M. Skłodowskiej/ powojażowały nawet, pewnie nie na swój koszt, dla utrwalenia więzi? i czegoś tam , nawet we francuskie Alpy.
Nie wstyd Wam, że za to, co zostało po NICH, i na dodatek po Obchodach Rocznicy Skłodowskiej - rumieni się /prawie/ cała Polska?
Z tego co widać gołym okiem, biedną gminą w rodzimej klasyfikacji nie jesteście. Pozdrawiam.