Radziłbym najpierw oswoić się z górami, wybrać na początek doliny, później pójść na Świstówkę (z Morskiego do Piątki), Czerwone Wierchy. Rysy, Świnicę, Orlą Perć, Kościelca zdobądź już po aklimatyzacji, oswojeniu, ale niekoniecznie podczas tego wyjazdu. Ja tak zrobiłem i jestem bardzo z tego zadowolony. Nic na łapu capu i chypcika. Nie od razu na głęboką wodę.
Ja bym proponowała gumowy młotek, żeby się puknąć w głowę.
Jedziesz pierwszy raz w góry, nie wiesz co zabrać, a chcesz zdobywać trudne szczyty? Masz chociaż wygodne, sprawdzone buty?
Ja na Twoim miejscu zostawiłabym trudniejsze szczyty na kolejny raz. Doliny, Ścieżka nad Reglami, Gęsia Szyja, Czerwone Wierchy, Kasprowy itp. to dobre na pierwszy raz.
Życzę powodzenia
Sławka
Oj, nieprzesadzajcie z tą ostrożnością. Ja pierwszego razu w trzy dni zrobiłem Sławkowski, Czerwoną Ławkę, Rysy i nienarzekałem. Trzeba mieć tylko głowę na karku.
Kocich się pyta co zabrać a nie gdzie pójść.
Z tego co warto zabrać przedewszystkim dużo wody, może jakiś izotonik, jedzenie batony, czekolada - to co lubisz, telefon komórkowy, mapę, jakiś nieduży plecak, kutką przeciwdeszczowa-przeciwwiatro wa, może rękawiczki, coś jeszcze ...
latarkę, bandaze, plastry, wode utleniona, jak bedizesz mial miejsce to mozesz wziasc dwie male deseczki (usztywnienie przy złamaniu); oraz taką fajną folie ze z jednej strony grzeje a z drugiej chlodzi (zalezy jak zalozysz) do kupienia w kazdej aptece ale nie wiem jak sie nazywa ;]
deseczki czy ja wiem? jakby się ktoś połamał to i tak bez TOPRu pewnie się nie obędzię. Choć kiedyś widziałem jak dziewczyna z Rys z ręką w gipsie i z dużym plecakiem schodziła. Respekt.
Do usztywnienia można użyć kijków trekingowych (chyba bardziej popularny element wyposażenia niż deseczki). Jednak zgodzę się, że przy złamaniu zwłaszcza nogi za dużo to nie pomoże i bez TOPR się nie obejdzie, a oni mają już szyny ortopedyczne.
ale to nie chodzi o to że deseczkami zabezpieczam poszkodowanego na trasie: miejsce zdarzenia-szpital w zakopcu...tylko usztywniam na czas od wypadku do przybycia TOPR :) taka np. dziewczynka w wieku 9 lat jak sobie łape złamie to mogę sie założyć że zacznie beczeć itp. i może sobie jeszcze więcej szkody zrobic a tak to przynajmniej sie to na jakiś czas zabezpieczy :) i uwierzcie że owszem przydają się :) a kije trekingowe nie każdy ma...
:D Ja sie nie wypowiadam co masz wziac bo pojechalem kiedys w marcu do Wisly wejsc na Kiczory i Stozek Wielki w adidaskach z przewiewna siateczka :D Bylo do pol metra sniegu :P
słuchaj, tak serio to podstawowymi rzeczami są : dobre wygodne buty, kurtka, polar, plecak, czapka, jesli planujesz trasy z łańcuchami to można rękawiczki, kije trekingowe jak chcesz w zależności od trasy; ja czesto używam, a nie raz były wręcz niezbędne - wspomnę tu sytuacje, kiedy dwa lata temu 10 lipca, czyli w końcu latem, wchodziłam na Lodową Przełęcz po uda w śniegu i też można by powiedzieć "kto by się spodziewał"; gdyby się ktoś spodziewał to by się wzięło raki; a tak kije się przydały; i tak jest z wiekszością rzeczy, wiec ZAWSZE mam ze soba rzeczy wymienione wyzej, bo z najpiękniejszego słońca może zrobić się pioruńska zimnica albo ulewa; no jak to w górach ...
no i mapę bierz, picie i wysokokaloryczne jedzonko ...
udanego wyjazdu życzę :-)
Jak wychodzisz z domu w poludnie i jest +20 a masz zamiar wrocic noca to moze i wyjdziesz w krotkim rekawku ale wezmiesz jeszcze cos cieplejszego ze soba i chyba ta sama zasada dziala tutaj. W poprzednim przykladzie moze Cie spotkac nocny spadek temperatury a w gorach? Nagla ulewa. O wiele nizsza temperatura niz na dole. Ostatnio w Zakopanem bylo +16 a na Kasprowym +1 a to na pewno nie jest radykalny przyklad. Sniezyce. Silny wiatr. Jak pisala poprzedniczka chodzenie po uda w sniegu. Trudnosci na szlaku moga tez spowodowac ze sie wraca jak sie robi ciemno (latarka). Idzie sie wiele godzin wiec picie (najlepiej izotonik chociaz ja nie czuje wyraznej roznicy) jedzenie (ponoc dobre sa slodycze bo lekkie i kaloryczne). Jak sie gdzies skaleczysz czy zrobi Ci sie odcisk to plaster. Mapa wiadomo. Plecak zeby to wszystko pomiescic. Trzeba byc przygotowanym na to co mozna zastac tak samo jak z wychodzeniem z domu i wracaniem noca.
:-) :-) ha ...! zaryzykuję stwierdzenie, że nawet "nadzwyczaj wnikliwie czujny" ... :-) ale fajnie by było pójsć z nim w górki, bo w wielu kwestiach by mnie oświecił :-)
pozdr
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
Jedziesz pierwszy raz w góry, nie wiesz co zabrać, a chcesz zdobywać trudne szczyty? Masz chociaż wygodne, sprawdzone buty?
Ja na Twoim miejscu zostawiłabym trudniejsze szczyty na kolejny raz. Doliny, Ścieżka nad Reglami, Gęsia Szyja, Czerwone Wierchy, Kasprowy itp. to dobre na pierwszy raz.
Życzę powodzenia
Sławka
Kocich się pyta co zabrać a nie gdzie pójść.
Z tego co warto zabrać przedewszystkim dużo wody, może jakiś izotonik, jedzenie batony, czekolada - to co lubisz, telefon komórkowy, mapę, jakiś nieduży plecak, kutką przeciwdeszczowa-przeciwwiatro wa, może rękawiczki, coś jeszcze ...
...błagam, trochę umiaru...
no i mapę bierz, picie i wysokokaloryczne jedzonko ...
udanego wyjazdu życzę :-)
? ? ?
:-) ...jkch jest wnikliwie czujny.
Trzeba uważać... :-)
pozdr