...właśnie jestem po....odwoływaniu rezerwacji na Słowacji...
w sobotę wszystkie moje tatrzańskie plany legły w gruzach...
...wszystkich, którzy liczyli na relacje, fotorelacje, ale przede wszystkim tych, z którymi planowałem wspólne szczytowania przepraszam za sprawiony zawód...
...life is brutal...
Celuję w drugą połowę sierpnia. Od miesiąca rośnie mi druga turystka:cool: , więc plany tylko spacerowe. Pozostaną mi jednodniowe maratony - dojazd - trasa - powrót. Wolałbym sierpień, ale ta trochę starsza turystka zaczyna szkołę.
Ja bedę w Tatrach prawdopodobnie około 20-go lipca. A trasy? no cóż :-) w moim wieku (a liczę już ponad 60 wiosenek :confused:) to fajnie będzie jeśli powtórzę 5-tkę - Swistówka- MOko. W roku ubiegłym po wejściu na Świstówkę odkleiła mi się podeszwa od moich bucików Trezeta. Trzymły jeno paluszki. Dobrze, że miałam jak zwykle około 3 m sznurka. Już drugi raz mi uratował życie. Bucik obwiązałam i jakoś doszłam do Moka, choć jedno, co mi utkwiło w pamięci to baaaardzo długie zejście do MOka (pewnie przez ten but). Sznurek wy3mał jeszcze dojście do Palenicy i do kwatery w Zakopcu. Chciałabym powtórzyć trasę , no i może jeszcze w Zachodnich Tatrach : Grześ - Rakoń - Wołowiec - Łopata - Kończysty- Trzydniowiański. Dawno tam nie byłam.
"w moim wieku"? undi , żaden wiek nie jest przeszkodą aby realizować swoje marzenia. Wiem to z własnego doświadczenia. W Tatrach jest miejsce i dla dzieci i dla dorosłych w każdym wieku.
Ja właśnie przyjechałam kilka godzin temu do Zakopanego i zaraz pójdę na Nosal zobaczyć nasze Tatry. Mają trochę śniegu, niestety. Ja podobnie jak Ty, pójdę przez Świstówkę odświeżyć sobie pamięć i też wariantem z D5SP do Morskiego Oka.
Też odwiedzę Zachodnie ale dla odmiany u naszych sąsiadów, bo nie znam ich wogóle. Nasze Zachodnie znam jako tako. Trasa o której piszesz z Grzesia na Trzydniowiański ma jeszcze po drodze Jarząbczy, który wycisnął mi łzy z oczu. Na niego też chcę, ale już nie tą Twoją trasą. :-).
A przygodę z butem miałaś nie do pozazdroszczenia:-)
no cóż, buty maja to do siebie, że rozwalają się tam gdzie nie powinny:-), Juz kiedyś miałam też taką przygodę i to mnie nauczyło, że trzeba mieć jakiś sznurek, który w takich sytuacjach ratuje człowieka. A jeśli chodzi o trasy to bardzo lubię wejście zielonym na Kasprowy a stamtąd zależy od pogody, dnia i konydcji - albo w prawo na Czerwone W. i zejście np. na Miętusi Przysłop albo w lewo i przez Beskid, Liliowe do Stawów, potem Karb, Czarny Staw i do Murowańca
Ja nie wpadłabym na ten ratunek sznurkowy, może dlatego że mnie to jeszcze nie spotkało. Ale pomysł niezły. Ja ze szlaków to nie lubię asfaltów i takich jak z Trzydniowiańskiego przez Kulawiec, bo te schody nie zawsze dopasowane są do mojego wzrostu. Dzisiaj z Nosala też były schody ale takie "płytkie". Nie myślałaś aby pójść jakimś nowym w Zachodnich u sąsiadów? Bo ja jak już idę któryś raz, to wolałabym coś nieznanego. tak mnie ciągnie. :-)
Zapytałam Undi w innym wątku o to co udało się jej zdobyć. Jeszcze Kristin i mary1 pisały że się wybierają w Tatry. Jak się udał wyjazd?
Ja w tym roku nie pojechałam, dlatego tylko czytam relacje innych, ale prawie nikt nie pisze.
Ola
Szkoda, że nie chcecie dzielić się swoimi wrażeniami. Robią to tylko nieliczni. Jak mi się uda pojechać w góry w przyszłym roku, to coś napiszę :-)
Pozdrawiam Ola i może do zobaczenia na szlaku :-)
...nie mam w zwyczaju pisać relacji z górskich wędrówek :-) .
Teraz już myślę o kolejnym wyjeździe, mam jednak mały dylemat, ponieważ nie jestem pewna czy to będą Tatry, gdyż po głowie mi chodzi zupełnie odmienne od nich miejsce :-)
Zwyczaje zawsze można zmienić,
elat jak sama napisała "..."jestem" na forum od dobrych kilku lat, niekoniecznie aktywnie, ale czytuję na bieżąco," pisze relacje od niedawna, a mary1 jest na forum też od wielu lat a swoją pierwszą relację "moje Tatry 2013" napisała bo ją do tego zmobilizowałam. Ty pewnie miałabyś o czym pisać.
Ja, jeżeli chodzi o góry to tylko te jedyne, ani niższe ani wyższe. No i świsak na mnie czeka, już niedługo, pogoda się poprawi.
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
w sobotę wszystkie moje tatrzańskie plany legły w gruzach...
...wszystkich, którzy liczyli na relacje, fotorelacje, ale przede wszystkim tych, z którymi planowałem wspólne szczytowania przepraszam za sprawiony zawód...
...life is brutal...
pozdr. E.
...zaklepan e...
...Zakopane...
...22.06 .-07.07...
:-)
...Rafał, a Ty?... wybierasz się w tym roku?...
E.
...tradycyjny termin.
... po prostu: złego licho nie bierze...
...daj znać na kiedy wypadnie "maraton"...może coś czasowo się dopasuje...
pozdrawiam. Ela.
...możliw a jest relacja w trakcie pobytu...
E.
M
Ja też w lipcu będę w Tatrach (Zachodnich), tylko tydzień i mam nadzieję na tygodniowe okienko pogodowe. :-)
Ja właśnie przyjechałam kilka godzin temu do Zakopanego i zaraz pójdę na Nosal zobaczyć nasze Tatry. Mają trochę śniegu, niestety. Ja podobnie jak Ty, pójdę przez Świstówkę odświeżyć sobie pamięć i też wariantem z D5SP do Morskiego Oka.
Też odwiedzę Zachodnie ale dla odmiany u naszych sąsiadów, bo nie znam ich wogóle. Nasze Zachodnie znam jako tako. Trasa o której piszesz z Grzesia na Trzydniowiański ma jeszcze po drodze Jarząbczy, który wycisnął mi łzy z oczu. Na niego też chcę, ale już nie tą Twoją trasą. :-).
A przygodę z butem miałaś nie do pozazdroszczenia:-)
Zaczynam od Słowacji, potem Zakopane :-)
...niech się śnieżek topi w słoneczku...
...a ja za dwa...:-)
...panom pozostaje tylko rola komentatorów..?:D
...wzore m roku ubiegłego zamierzam prowadzić dziennik...
Ja w tym roku nie pojechałam, dlatego tylko czytam relacje innych, ale prawie nikt nie pisze.
Ola
Pozdrawiam Ola i może do zobaczenia na szlaku :-)
Teraz już myślę o kolejnym wyjeździe, mam jednak mały dylemat, ponieważ nie jestem pewna czy to będą Tatry, gdyż po głowie mi chodzi zupełnie odmienne od nich miejsce :-)
elat jak sama napisała "..."jestem" na forum od dobrych kilku lat, niekoniecznie aktywnie, ale czytuję na bieżąco," pisze relacje od niedawna, a mary1 jest na forum też od wielu lat a swoją pierwszą relację "moje Tatry 2013" napisała bo ją do tego zmobilizowałam. Ty pewnie miałabyś o czym pisać.
Ja, jeżeli chodzi o góry to tylko te jedyne, ani niższe ani wyższe. No i świsak na mnie czeka, już niedługo, pogoda się poprawi.
z gór, póki co, też wybieram tylko Tatry.
...a miejsce, o którym myślę nie jest aż tak depresyjne :D
to Puszcza Białowieska. Urzekła mnie już kilka lat temu.
niestety, do Białowieży ode mnie jest prawie tak samo daleko jak do Tatr.