pozdrawiam z Zakopanego :-)
po 7 h podróży ze stolicy Wielkopolski dotarłem do podnóża Tatr. przede mną 16 dni...może w tym roku pogoda dopisze..?
mam zamiar podzielić się z Wami impresjami z wycieczek, może kogoś zainspiruję..? ...zaciekawię..?
...niestety , po farbie będzie niewiele...;-)
...w kilku wycieczkach będzie mi towarzyszył, znany z tego forum, kolega...
o planach ani słowa....(nie zamierzam rozśmieszać Pana Boga...;-)).
...ani drażnić, czy powodować wzmożonej czujności filanców, po obu stronach granicy...
...oczywiście, meczy na Euro nie przegapię...;-)
...w sobotę musimy pepikom zlać tyłeczki!:D
O, szczęściarzu!:-) Od dzisiaj będzie pogoda, to trafiłeś po tych deszczach. Od razu zagadka: kolega znany z forum:confused: Liczę też jak zawsze na inne, geograficzne. Oczywiście kibicujemy naszym.
Na koniec pan Czepialski: meczów, bo ten mecz, a nie ta mecza:p:D Miłych wrażeń.
Pozazdroścoć Andy tylu dni wolnego i do tego jeszcze w Tatracch.
Życzę dobrej pogody tzn. upałow 30-sto stopniowych :D i ani kropli deszczu. Pisz i uważaj na filanców.
Pozdrawiam. :-)
...na rozgrzewkę wybrałem się na Walentkowy od Palenicy, powrót tą samą drogą. (...miało być od Wrót, ale...)
całość zajęła mi dokładnie 6:45 h.
pogoda dopisała, z każdą godziną coraz więcej słońca...
....foty wykonane...
...w żlebie opadającym z przeł. Krzyżne leży wąski jęzor śniegu, niby obok perci, ale chyba trzeba go tu i ówdzie trawersować.
generalnie myślałem, iż będzie więcej śniegu...
...jutro wybieram się na szczyt o dwuczłonowej nazwie, dwuwierzchołkowy, od przełęczy o nazwie prawie jak szczyt...:D
...tyle na dziś, pędzę na obiadek do Adamo, no i na meczyk!
...panie Czepialski: - sprawdzę...:D
pozdrówka
Proponuję nie sprawdzać Czepialskiego. Poświęć czas na to co wartościowsze w T.
Przykłady antyczepialskie.
np. ognie - ogni czy ogniów???zdecydowanie ogni - analogia do meczy !
konie -koni czy koniów??? - na pewno nie to drugie.
meczy - meczów - ktoś uchodzący za znawcę wypowiadał się, że obie formy są do przyjęcia.
Prof. Doroszewski uważał, że język polski jest zbyt trudny, by posługiwać się nim bezbłędnie, odnosząc to do znawców języka.
Modyfikacjom też podlega, np. \"przyszłem\" to już nie błąd, choć mi komputer podkreśla.
Serdeczne pozdrowienia ślę.
Oczywiście, niech się Andy tym nie zajmuje w Tatrach. Skoro Wacław podjął temat, sprawdziłem sam. Słownik ort. PWN pokazuje pod poniższym linkiem: http://so.pwn.pl/lis ta.php?co=mecz
Wacławie, zbyt łatwo wysnułeś te analogie. nie znam się zbytnio, ale odmiana zależy od wielu rzeczy.
Wracając do tematu, ciekawe czy Andy jest tam, gdzie napisał i czy udało mi się zgadnąć;-)
:D...udało się wejść na Baranie Rogi od Białej Wody, zejście do dol. Pięciu Stawów S. całość zajęła dokładnie 8:30 h (do Siodełka).
pogoda do połowy dnia rewelacyjna, po dojściu na Baranią przeł. sporo chmur, ale były tez przejaśnienia.
olbrzymie pola śniegu, na Galerii również. i, o dziwo, jak na taki rejon, parę osób wędrowało.
...o meczu ani słowa...:D
pozdrówka
dziś, wraz z jednym z naszych forumowiczów, który okazał się świetnym towarzyszem i przesympatycznym człowiekiem, weszliśmy na Młynarza.
...i to ...dwukrotnie...:D
schodząc z Młynarzowej przełęczy do dol.Ciężkiej, wybraliśmy złą drogę, podcięty progiem żleb. nie mam pojęcia, jak blisko byliśmy dna doliny, w każdym razie ponowne podejście na Młynarza zajęło nam dwie godziny...:-(
w drodze powrotnej przeprawiliśmy się do Roztoki, wiadomo na co...:D
przeprawa zakończyła się dla mnie sympatyczną kąpielą...:D
...piwo i tak smakowało wybornie...
rozpoczęliśmy o 7:50, w Roztoce zameldowaliśmy się o 18.
...widoki bajeczne...
w mojej ocenie, wbrew opiniom znanych mi przewodników, grań Młynarza nie należy wcale do łatwych...
...jutro ...nic mnie nie wyciągnie z łóżka...;-)
pozdrówka
Pewnie Andy miał na myśli Białe Stawy. :-)
Ale można i od Białej Wody, przez Rohatkę, Czerwoną Ławkę... i dalej na Baranie Rogi uprzednio wstępując do Miro na piwko. :D
Też przypuszczałem, że miał na myśli Białe Stawy, ale z Białej Wody przez Rohatkę i Czerwoną Ławkę to czyste harakiri:D Kiedyś z kolegą w jednym dniu weszliśmy na Krywań, po zejściu z niego pojechaliśmy do Smokowca i stamtąd na nocleg do Chaty Teryego ( chcieliśmy spać w Chacie Zamkovskiego, ale nie było miejsc). A dzień wcześniej zeszliśmy z Rysów pieszo do ...Podbańskiej. Dzisiaj to brzmi dla mnie jak bajka.
...:-) kochani, bardzo mnie rozczarowaliście...
myślał em, że w tym towarzystwie nie muszę używać pełnego nazewnictwa...
...o Białej Wodzie Kieżmarskiej słyszeliście..? :D;-)
pozdrówka
dziś udało się wejść na Hawrań.
od Jaworzyny, w obie strony, zajęło mi to 7,5 h. gdyby nie problemy na początku z odnalezieniem perci, czas byłby trochę lepszy...
widoki kapitalne!
...ważne dla tych, którym przejdzie jakąś swą wycieczkę kończyć w Łysej!
otóż busy jadące z Palenicy nie zabierają z przystanków czekających, jeśli mają zajęte wszystkie miejsca siedzące.
...a wiadomo, że nie startują nie mając kompletu...
...dziś około 17 przeszła przez Zakopiec potężna burza z gradem...ale waliło...do tej pory krąży...
pozdrówka
tym razem porażka...
wycofałem się spod wierzchołka Lodowego...niewiele brakowało mi do Ramienia Lodowego, ale wtedy napłynęły takie chmury...
mając w pamięci zeszłoroczne doświadczenia...odczekałem ok.10 min. i odwrót...
...po około 1,5 h, gdy leżałem sobie nad Wielkim S Spiskim, rozpogodziło się....
...z lekka zaatakowała mnie choroba na k...
...a wstałem o 4...:-(
...a w Zakopcu pustki...mały tłok robią tylko szkolne wycieczki.
jutro odpoczynek...
pozdrówka
tym razem porażka...
wycofałem się spod wierzchołka Lodowego...niewiele brakowało mi do Ramienia Lodowego, ale wtedy napłynęły takie chmury...
mając w pamięci zeszłoroczne doświadczenia...odczekałem ok.10 min. i odwrót...
...po około 1,5 h, gdy leżałem sobie nad Wielkim S Spiskim, rozpogodziło się....
...z lekka zaatakowała mnie choroba na k...
...a wstałem o 4...:-(
...a w Zakopcu pustki...mały tłok robią tylko szkolne wycieczki.
jutro odpoczynek...
pozdrówka
....chyba trochę przegiąłem...
o 8:10 ruszyłem z Siodełka na Jaworowy. udało się...tyle, że zero widoczności...jedyna fota z wierzchołka to ta, z metalową tabliczką...no i z moim plecakiem. tyle było widać...półgodzinne oczekiwanie na łaskawość niebios było zwykłą stratą czasu...
wróciłem do perci prowadzącej z Czerwonej Ławki w kierunku schronu Zbójnickiego, po czym porzuciłem ją, by wdrapać się na Zawracik Rówienkowy...zszedłem dol. Rówienek (śliczne dwa dolne piętra).
....oczywiście, obowiązkowa przeprawa przez Białkę, tym razem bez przygód...
pierwszy łyk piwa spłynął do gardła o 16:30...
...jutro miał być bardzo ciekawy obiekt...ale chyba zmienię plany, czuję się bardzo zmęczony...
pozdrówka
wczoraj trasa Kiry - Tomanowa przeł. - Stoły - Czerwone Wierchy ( na farbę wszedłem między Ciemniakiem a Krzesanicą ).
przejście tego odcinka zajęło mi dokładnie 3,25 h.
pozdrówka
No to żeś Andy zdrowo popylał, ja bym w 3 h doszedł z Kir do Tomanowej Przełęczy, a co dopiero jeszcze przez Stoły i Cz.W i w dodatku jeszcze zejść.
No chyba, że zejścia nie liczysz w tych 3 i 1/4 h. :-)
Andy masz kondycję. podziwiam. Jestem od tygodnia w Zakopanem i byłam na Tomanowej we wtorek. Zabrakło mi jednak odwagi aby wejść przez Stoły i grzecznie zeszłam do zielonego szlaku. Na Chudej Przełączce zaczęło się błyskać i grzmieć ale burza poszła prosto do Zakopanego. Widoki z Tomanowej niezapomniane. Natomiast w sobotę byłam na Bystrej i tylko przez chwilę mogłam nacieszyć oczy i zrobić kilka zdjęć. Schodziłam z Bystrej przez Błyszcz i przez chwilę miałam problem z zejściem. Widoczność na kilka metrów.
:-) ...jak byłaś na Tomanowej, to do \"grzecznych\" dziewczynek trudno Cię zaliczyć...:D
...w sobotę tych samych, wątpliwych, atrakcji pogodowych doświadczyłem na Jaworowym...
...a skoro byłaś na Bystrej to i Tobie trudno odmówić niezłego zdrówka...;-)
co jeszcze masz w planach?
pozdrówka
Moje plany są skromne. W niedzielę przeszłam od Kir przez Iwaniacką, Ornak, Siwą Przełęcz i czarnym do Chochołowskiej. A w poniedziałek odpoczywałam. Dziś tylko Kopieniec. Zostały mi jeszcze 3 dni. W sobotę nie pójdę w góry bo w niedzielę jadę do domu czyli do Poznania. A ponieważ jadę samochodem jako kierowca więc nie mogę być zmęczona. Chcę pójść przez 5 Stawów na Gładką Przełęcz ale nie wiem czy się odważę i czy znajdę scieżkę, no i jeszcze Wołowieć może z Rohaczami jak nie dwoma to z Ostrym. I to na tyle. Pozdrawiam :-)
wraz z naszym kolegą tura Kuźnice-Krzyżne-Pośredni Wołoszyn, powrót tą samą trasą.
próbowaliśmy przejść z Jaworzynki Siodłową Drogą na Królową Rówień, ale skończyło się ...ciężką walką ze zmasowanymi siłami kosówki...:D
....
witam ziomalkę!:-)
... idąc szlakiem na Zawrat przekraczasz spływający z dol. Pustej strumyk, po czym intensywnie wypatrujesz z lewej strony początku perci na Gładką (góra parę minut...). chyba jest tam nawet kopczyk...
jeśli mógłbym być w czymś pomocny, to łatwo mnie jutro znaleźć podczas meczu w Appendixie...;-)
pozdrówka
wraz z naszym kolegą tura Kuźnice-Krzyżne-Pośredni Wołoszyn, powrót tą samą trasą.
próbowaliśmy przejść z Jaworzynki Siodłową Drogą na Królową Rówień, ale skończyło się ...ciężką walką ze zmasowanymi siłami kosówki...:D
....
witam ziomalkę!:-)
... idąc szlakiem na Zawrat przekraczasz spływający z dol. Pustej strumyk, po czym intensywnie wypatrujesz z lewej strony początku perci na Gładką (góra parę minut...). chyba jest tam nawet kopczyk...
jeśli mógłbym być w czymś pomocny, to łatwo mnie jutro znaleźć podczas meczu w Appendixie...;-)
pozdrówka
Dzięki za pomoc. Wczoraj poszłam na Wołowiec, zeszłam do Jamnickiej Przełęczy i z pod Rohaczy wróciłam na zbocze Wołowca na sjestę. Na przełęczy wiało jak w kieleckim (przepraszam wszystkich kielczan). Potem przez Rakoń i Grzesia wróciłam na mecz do domu. Mam jeszcze małe pytanie co do podejścia z Tomanowej przez Stoły na Ciemniak. Czy jest widoczna ścieżka delej ta, która odchodzi w lewo w kosówki czy zupełna dzicz? Bo wrócę tam jak zmienią się barwy na jesienne.:-) Pozdrawiam.
...z przeł. Tomanowej jest bardzo wyraźna ścieżka, nawet przez kosę prowadzi bardzo wygodnie. tyle, że jak napisałem, darowałem sobie Ciemniak i poszedłem po skosie w kierunku Krzesanicy...
ostatniego dnia ruszyłem nad Czarny Staw pod Rysami by odnaleźć perć na Zabi Szczyt Wyżni.
niestety, najpierw jedna powiodła mnie pod ścianę, gdzie ani w lewo, ani w prawo, a druga ...wyprowadziła na Owczą przeł.
...a perć na Żabi ma swój początek dokładnie między tymi dwoma...
...mądry Polak...:D
zawodu z nieudanej próby nie czuję bo widoki były i tak przednie.
...a z Żabim i tak się jeszcze zmierzę...
...czyli koniec...trochę smutno, jak zawsze wtedy, gdy przychodzi moment rozstania...
...ale i spełnienie, wiele planów udało się zrealizować...
tak naprawdę dzieliłem się z Wami moimi wyprawami z jednego powodu: by ożywić to forum, które tak jakby zamierało...
mam nadzieję, iż inni podążą moim tropem...
Przeleciało jak z bicza strzelił... Dzięki za tę kronikę, czytałem z ciekawością, choć tym razem bez zagadek. Ja niestety nie mogę pisać takich relacji, jeszcze w Tatrach nie byłem w tym roku, a i nie wiem kiedy pojadę...:-(
Tęsknota za Tatrami uwydatnia się z dala od kraju.Co ciekawe,w moim przypadku,nie tęsknię za rodzinnym miastem,ulubionym moim Kazimierzem n. Wisłą,Jarmarkiem Dominikańskim,wydmami Bałtyckimi etc.,ale włąśnie za Tatrami i,co dziwne, Zakopanem .Czytając ten dziennik wszystkie wspomnienia górskich wędrówek odzyły ,i cóz,czas chyba pomyśleć o powrocie.Wszędzie dobrze,ale w... Tatrach najlepiej.Pozdrawiam.
Andy wielkie dzięki za insirację i motywację. Wczoraj chciałam powtórzyć Twoją trasę z Kuźnic na Wołoszyn ale skończyło się na Wielkim (dalej zabrakło mi odwagi) no i wróciłam przez 5 Stawów do Palenicy. Ale i tak uważam wycieczkę za udaną. Co do Tomanowej to poczeka na mnie do września, tak jak i Gładka Przełęcz. Dla mnie też już koniec wędrówek. Pozdrawiam
...czuję lekkie zażenowanie...
dzięki za miłe słowa, dzięki za świetne, przemiłe towarzystwo...
...tylko, proszę, nie męcz mnie tymi Mechami...:D
...i na najbliższym spotkaniu browary ja stawiam...;-)
....to do miłego...:-)
pozdrówka
Witam. Z przyjemnością obejrzę Twoje zdjęcia. Może mnie coś zainspiruje, wrzesień juz niedługo. Zbyt dużo czasu zajmie mi szukanie Twojego adresu, więc podaję swój ewalin@tlen.pl. Z góry dziękuję.
Ja chętnie obejrzę, ale już kiedyś miałem problem ze znalezieniem Twojego maila. Pisałeś chyba kiedyś, że jest gdzieś w którymś z postów, ale tutejsza wyszukiwarka niezbyt mi pomaga. Próbowałem też jako zalogowany szukać w Twoim koncie... :confused: Może jakaś podpowiedź?;-)
andy, "ziomalka" to ja. Jak "zjedziesz" w dół to tam jest mój adres mailowy. Za mną zdekonspirowałeś się. Sprawdź, czy pod taki adres wysyłałeś mi zdjęcia? Prywatnie, dziękowałam Tobie kilkakrotnie. Czy tak teraz ze mną rozmawiasz? Masz jakiś powód, aby mi tak ubliżać? Nie wiesz jednak czy jestem kobietą czy mężczyzną, bo piwa w Appendixie z Tobą nie piłam, bo na piwo chodzę ze znajomymi a nie z nieznajomymi. We wrześniu byłam tam wiele razy ze znajomymi. A więc lorin to nie ja , a może Ty?
Dlaczego jej tak bronisz? Czy to osoba wirtualna cz realna? Bo ja jestem jedna.
Jeżeli na tym forum, publicznie mnie przeprosisz, to Ci odpuszczę, bo jestem katoliczką i możemy pogadać w Piątce i ja zapomnę o całej sprawie. Ale jakąś pokutę wymyślę, bo od niej się nie "wymiksujesz"
Jeżeli tego nie zrobisz w ciągu 2 tygodni to zacznę zadawać kolejne pytania.
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
po 7 h podróży ze stolicy Wielkopolski dotarłem do podnóża Tatr. przede mną 16 dni...może w tym roku pogoda dopisze..?
mam zamiar podzielić się z Wami impresjami z wycieczek, może kogoś zainspiruję..? ...zaciekawię..?
...niestety , po farbie będzie niewiele...;-)
...w kilku wycieczkach będzie mi towarzyszył, znany z tego forum, kolega...
o planach ani słowa....(nie zamierzam rozśmieszać Pana Boga...;-)).
...ani drażnić, czy powodować wzmożonej czujności filanców, po obu stronach granicy...
...oczywiście, meczy na Euro nie przegapię...;-)
...w sobotę musimy pepikom zlać tyłeczki!:D
Na koniec pan Czepialski: meczów, bo ten mecz, a nie ta mecza:p:D Miłych wrażeń.
Życzę dobrej pogody tzn. upałow 30-sto stopniowych :D i ani kropli deszczu. Pisz i uważaj na filanców.
Pozdrawiam. :-)
całość zajęła mi dokładnie 6:45 h.
pogoda dopisała, z każdą godziną coraz więcej słońca...
....foty wykonane...
...w żlebie opadającym z przeł. Krzyżne leży wąski jęzor śniegu, niby obok perci, ale chyba trzeba go tu i ówdzie trawersować.
generalnie myślałem, iż będzie więcej śniegu...
...jutro wybieram się na szczyt o dwuczłonowej nazwie, dwuwierzchołkowy, od przełęczy o nazwie prawie jak szczyt...:D
...tyle na dziś, pędzę na obiadek do Adamo, no i na meczyk!
...panie Czepialski: - sprawdzę...:D
pozdrówka
Przykłady antyczepialskie.
np. ognie - ogni czy ogniów???zdecydowanie ogni - analogia do meczy !
konie -koni czy koniów??? - na pewno nie to drugie.
meczy - meczów - ktoś uchodzący za znawcę wypowiadał się, że obie formy są do przyjęcia.
Prof. Doroszewski uważał, że język polski jest zbyt trudny, by posługiwać się nim bezbłędnie, odnosząc to do znawców języka.
Modyfikacjom też podlega, np. \"przyszłem\" to już nie błąd, choć mi komputer podkreśla.
Serdeczne pozdrowienia ślę.
http://so.pwn.pl/lis ta.php?co=mecz
Wacławie, zbyt łatwo wysnułeś te analogie. nie znam się zbytnio, ale odmiana zależy od wielu rzeczy.
Wracając do tematu, ciekawe czy Andy jest tam, gdzie napisał i czy udało mi się zgadnąć;-)
pogoda do połowy dnia rewelacyjna, po dojściu na Baranią przeł. sporo chmur, ale były tez przejaśnienia.
olbrzymie pola śniegu, na Galerii również. i, o dziwo, jak na taki rejon, parę osób wędrowało.
...o meczu ani słowa...:D
pozdrówka
...i to ...dwukrotnie...:D
schodząc z Młynarzowej przełęczy do dol.Ciężkiej, wybraliśmy złą drogę, podcięty progiem żleb. nie mam pojęcia, jak blisko byliśmy dna doliny, w każdym razie ponowne podejście na Młynarza zajęło nam dwie godziny...:-(
w drodze powrotnej przeprawiliśmy się do Roztoki, wiadomo na co...:D
przeprawa zakończyła się dla mnie sympatyczną kąpielą...:D
...piwo i tak smakowało wybornie...
rozpoczęliśmy o 7:50, w Roztoce zameldowaliśmy się o 18.
...widoki bajeczne...
w mojej ocenie, wbrew opiniom znanych mi przewodników, grań Młynarza nie należy wcale do łatwych...
...jutro ...nic mnie nie wyciągnie z łóżka...;-)
pozdrówka
Ale można i od Białej Wody, przez Rohatkę, Czerwoną Ławkę... i dalej na Baranie Rogi uprzednio wstępując do Miro na piwko. :D
myślał em, że w tym towarzystwie nie muszę używać pełnego nazewnictwa...
...o Białej Wodzie Kieżmarskiej słyszeliście..? :D;-)
pozdrówka
od Jaworzyny, w obie strony, zajęło mi to 7,5 h. gdyby nie problemy na początku z odnalezieniem perci, czas byłby trochę lepszy...
widoki kapitalne!
...ważne dla tych, którym przejdzie jakąś swą wycieczkę kończyć w Łysej!
otóż busy jadące z Palenicy nie zabierają z przystanków czekających, jeśli mają zajęte wszystkie miejsca siedzące.
...a wiadomo, że nie startują nie mając kompletu...
...dziś około 17 przeszła przez Zakopiec potężna burza z gradem...ale waliło...do tej pory krąży...
pozdrówka
wycofałem się spod wierzchołka Lodowego...niewiele brakowało mi do Ramienia Lodowego, ale wtedy napłynęły takie chmury...
mając w pamięci zeszłoroczne doświadczenia...odczekałem ok.10 min. i odwrót...
...po około 1,5 h, gdy leżałem sobie nad Wielkim S Spiskim, rozpogodziło się....
...z lekka zaatakowała mnie choroba na k...
...a wstałem o 4...:-(
...a w Zakopcu pustki...mały tłok robią tylko szkolne wycieczki.
jutro odpoczynek...
pozdrówka
wycofałem się spod wierzchołka Lodowego...niewiele brakowało mi do Ramienia Lodowego, ale wtedy napłynęły takie chmury...
mając w pamięci zeszłoroczne doświadczenia...odczekałem ok.10 min. i odwrót...
...po około 1,5 h, gdy leżałem sobie nad Wielkim S Spiskim, rozpogodziło się....
...z lekka zaatakowała mnie choroba na k...
...a wstałem o 4...:-(
...a w Zakopcu pustki...mały tłok robią tylko szkolne wycieczki.
jutro odpoczynek...
pozdrówka
o 8:10 ruszyłem z Siodełka na Jaworowy. udało się...tyle, że zero widoczności...jedyna fota z wierzchołka to ta, z metalową tabliczką...no i z moim plecakiem. tyle było widać...półgodzinne oczekiwanie na łaskawość niebios było zwykłą stratą czasu...
wróciłem do perci prowadzącej z Czerwonej Ławki w kierunku schronu Zbójnickiego, po czym porzuciłem ją, by wdrapać się na Zawracik Rówienkowy...zszedłem dol. Rówienek (śliczne dwa dolne piętra).
....oczywiście, obowiązkowa przeprawa przez Białkę, tym razem bez przygód...
pierwszy łyk piwa spłynął do gardła o 16:30...
...jutro miał być bardzo ciekawy obiekt...ale chyba zmienię plany, czuję się bardzo zmęczony...
pozdrówka
przejście tego odcinka zajęło mi dokładnie 3,25 h.
pozdrówka
No chyba, że zejścia nie liczysz w tych 3 i 1/4 h. :-)
czasu zejścia nie podałem, bo ...urządzałem sobie na trasie solarkę...;-)
...w sobotę tych samych, wątpliwych, atrakcji pogodowych doświadczyłem na Jaworowym...
...a skoro byłaś na Bystrej to i Tobie trudno odmówić niezłego zdrówka...;-)
co jeszcze masz w planach?
pozdrówka
próbowaliśmy przejść z Jaworzynki Siodłową Drogą na Królową Rówień, ale skończyło się ...ciężką walką ze zmasowanymi siłami kosówki...:D
....
witam ziomalkę!:-)
... idąc szlakiem na Zawrat przekraczasz spływający z dol. Pustej strumyk, po czym intensywnie wypatrujesz z lewej strony początku perci na Gładką (góra parę minut...). chyba jest tam nawet kopczyk...
jeśli mógłbym być w czymś pomocny, to łatwo mnie jutro znaleźć podczas meczu w Appendixie...;-)
pozdrówka
próbowaliśmy przejść z Jaworzynki Siodłową Drogą na Królową Rówień, ale skończyło się ...ciężką walką ze zmasowanymi siłami kosówki...:D
....
witam ziomalkę!:-)
... idąc szlakiem na Zawrat przekraczasz spływający z dol. Pustej strumyk, po czym intensywnie wypatrujesz z lewej strony początku perci na Gładką (góra parę minut...). chyba jest tam nawet kopczyk...
jeśli mógłbym być w czymś pomocny, to łatwo mnie jutro znaleźć podczas meczu w Appendixie...;-)
pozdrówka
ostatniego dnia ruszyłem nad Czarny Staw pod Rysami by odnaleźć perć na Zabi Szczyt Wyżni.
niestety, najpierw jedna powiodła mnie pod ścianę, gdzie ani w lewo, ani w prawo, a druga ...wyprowadziła na Owczą przeł.
...a perć na Żabi ma swój początek dokładnie między tymi dwoma...
...mądry Polak...:D
zawodu z nieudanej próby nie czuję bo widoki były i tak przednie.
...a z Żabim i tak się jeszcze zmierzę...
...czyli koniec...trochę smutno, jak zawsze wtedy, gdy przychodzi moment rozstania...
...ale i spełnienie, wiele planów udało się zrealizować...
tak naprawdę dzieliłem się z Wami moimi wyprawami z jednego powodu: by ożywić to forum, które tak jakby zamierało...
mam nadzieję, iż inni podążą moim tropem...
pozdrówka
dziękuję Andy za fasynującą kronikę, gratuluję przejść. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów i miłych wakacji życzę :)
dzięki za miłe słowa, dzięki za świetne, przemiłe towarzystwo...
...tylko, proszę, nie męcz mnie tymi Mechami...:D
...i na najbliższym spotkaniu browary ja stawiam...;-)
....to do miłego...:-)
pozdrówka
odmiana \"meczy\" jest również prawidłowa...
pozdrówka
jeśli ktoś chce dołączyć do grona stałych odbiorców, proszę o kontakt na mój prywatny adres.
pozdrówka
andrzej.nos tromo@wp.pl
...życzę wspaniałej pogody!
pozdrówka
Dlaczego jej tak bronisz? Czy to osoba wirtualna cz realna? Bo ja jestem jedna.
Jeżeli na tym forum, publicznie mnie przeprosisz, to Ci odpuszczę, bo jestem katoliczką i możemy pogadać w Piątce i ja zapomnę o całej sprawie. Ale jakąś pokutę wymyślę, bo od niej się nie "wymiksujesz"
Jeżeli tego nie zrobisz w ciągu 2 tygodni to zacznę zadawać kolejne pytania.
...na innych też przyjdzie czas?...