Zakopane — portal z-ne.pl
Tatry — Zakopane

Aktualności · Tatry i Podhale

Tatry

gdzie na szlaki ze starszą kobietą

Odpowiedz ← Lista tematów

Witam. Wybieram się do zakopanego z Mamą i chciałbym ją zabrać gdzieś na szlaki, tylko nie wiem jak sobie poradzi ponieważ ma 60 lat. Na płaskim terenie maszerować potrafi ale w górach może być inaczej. Jeszcze jakieś ciekawe miejsca w Zakopanem, które warto byłoby pokazać ma ktoś do zaoferowania?
~gng · 20 sie 2010, 21:47
Odpowiedz
Przyjacielu gng! Z Mamą w górach trzeba jak z dziećmi. Nie można Jej zniechęcić ostrym reżimem, tylko stopniować wysiłek i wzbudzać zainteresowanie.
W przyszłości, jeśli Jej zdrowie dopisze, zabierze Cię ze sobą na jakąś ambitniejszą wycieczkę górską.
Na początek zadbaj tylko o dobre górskie buty dla niej i posadź przy komputerze, niech poprzegląda ten portal, a Tobie chyba też się to przyda!!! Wtedy sama Ci wskaże ciekawe miejsca w Z-nem i ponad nim. Zorientujecie się, że jest ich bez liku.
Powodzenia.
~Wacław · 21 sie 2010, 07:55
Odpowiedz
gng - z tą starością to nie jest tak jak myślisz. Czasami sześćdziesięciolatek ma o wiele lepszą kondycję niż dwudziestolatek, ...że tak pozwolę sobie posłużyć się cytatem :
"Nikt się nie staje stary tylko dlatego, że przeżył jakąś określoną liczbę lat. Ludzie starzeją się, kiedy porzucają swoje ideały. Lata niszczą skórę, ale odrzucony entuzjazm niszczy duszę."
~miler · 21 sie 2010, 09:45
Odpowiedz
Podpisuję się pod powyższym :-)
gng - trudno ocenić kondycję Twojej Mamy, nie znając jej - wiek nie jest tu wskazówką. Moja np. w wieku lat 77 przeszła Czerwone Wierchy i inne podobne trasy :-)
mary1 · 21 sie 2010, 20:25
Odpowiedz
Takie fakty w Tatrach, o jakim wspomniała mary1, są coraz częstszym zjawiskiem. Niedawno znajomy 75-latek z Łodzi "zmusił" mnie, byśmy się wdrapali na Rysy. Na szczycie tłoczno, choć był to czerwiec, "dziadek" miał jeszcze ze sobą kijki trekingowe, więc grupka 7 młodych 16-latków zaczęła z niego żartować. Dziadek szybko obliczył, że za 5 lat jak podrosną, to będą mieć razem tyle lat ile my dwaj i zaprosił na kolejny rajd.
Nie bez kozery wspomniałem uprzednio o dobrych butach dla mamy. Wystarczy poczytać kroniki topr, na jakich "równych" drogach turyści doznają kontuzji, od złamań kończyn, po potłuczenia i urazy kręgosłupa. Często dotyczy to tych, którzy w "późnej" młodości trafili dopiero na takie nierówności. To nie jest chodzenie po plaży.
~Wacław · 22 sie 2010, 08:23
Odpowiedz
Mama powinna mieć zdrowe nogi, serce i układ krążenia. Warto skontrolować swoje ciśnienie tętnicze przed eskapadą w wyższe partie Tatr. Inaczej grozić to może zesłabnięciem lub zawrotami głowy. Jeżeli jest wszystko w porządku to pozostaje tylko sprawa kondycji i odpowiedniego planowania trudności tras. Pomogą w tym powszechne u wszystkich bez względu na wiek kijki, które odciążają nogi, a zmuszają do pracy ramiona przy podejściach. Jest to bardzo pomocne i ułatwiające marsz.
W Zakopanem polecałbym odwiedzić cmentarz na Pęksowym Brzysku skąd wionie specyficzną atmosferą historii Tatr.
Wiem także, że wędrując przez cudowne okolice często chwilami zapominamy o doskwierającemu nam zmęczeniu.
Pozdrawiam.
gorals · 22 sie 2010, 19:52
Odpowiedz
Do sugestii ~Wacława dot. dobrych butów i przeglądania tego portalu, dodałabym jeszcze może nabycie przewodnika J.Nyki "Tatry Polskie", gdzie można znaleźć opisy tras tatrzańskich (z podaniem stopnia ich trudności), jak również propozycje spacerów po Zakopanem.
mary1 · 22 sie 2010, 21:24
Odpowiedz
Na krótkie niemęczące wycieczki polecam: Dolinę Strążyską kończącą się pięknym wodospadem u stóp Giewontu, Dolinę za Bramką ( w pobliżu można odwiedzić Sabałówkę - dom J.Krzeptowskiego, po którym oprowadza przemiły potomek Sabały ), Dolina Kościeliska i Chochołowska są przecudne, nie trzeba przecież przejść ich do końca- można przecież tyle na ile nogi i kondycja pozwolą. W Chochołowskiej kursuje "ciuchcia", którą można pokonać część trasy, są też dorożki, choć to już niestety kosztuje. Kalatówki i Polana Kondratowa myślę, że też mogą być dobrym pomysłem na krótką wędrówkę albo Rusinowa Polana i Wiktorówki. Zostaje jeszcze wyjazd kolejką na Kasprowy lub końmi nad Morskie Oko, ale to już zależy jak już wcześniej wspominano od zdrowia i reakcji organizmu na wysokogórski klimat. Dolinki odwiedziłam z niepełnosprawnym bratem i mamą, która ma trochę problemów z krążeniem i ciśnieniem. Dali radę, ale wyżej już się nie pchaliśmy, bo wraz z wysokością gorzej się czuli.
Tatry są tak piękne, że nawet z dolinek można nasycić się ich urokiem.
~SZAROTKA · 23 sie 2010, 13:53
Odpowiedz
Gdyby nie wpis Szarotki, to odbiegliśmy od zasadniczego tematu w tym wątku. Wracam więc, bo sezon wycieczkowy się zbliża.
Idąc do Kuźnic, podreptałem prosto w górę na tym łagodnym zakręcie i obejrzałem zabudowania podworskie byłej siedziby Homolaczów i Zamoyskich, obecnie siedziba TPN. Dobrze to wszystko odrestaurowane i informacyjnie opisane, warto obejrzeć.
/Wczesną wiosną parkingi obok zapchane prywatnymi na ogół samochodami pracowników - ponad 30 szt. - gdy sobie przypomnę, ile korowodów i marnotrawstwa czasu musi przetrzymać interesant, który chce do TPN dotrzeć "zamkniętą" dla szaraczków Drogą Przewodników?! - to tak na marginesie/.
Wychodząc ponad teren parkowy wokół zabudowań, wchodzimy w obręb Kuźnic, skąd niebieskim i zielonym szlakiem przez Nosal można wrócić do miasta. Ot, w sam raz wycieczka na pół dnia dla tej mamy-babci o której wspomina winston. A swoją drogą ludzie starsi chodzący po górach, nieraz przeceniają swoje możliwości, babcia - może chciała powtórzyć wyczyn sprzed lat. Sam coś takiego u siebie widzę!
Chilon wspomniał o rekreacji w Rohackiej Dolinie. Ma ona super urozmaicone otoczenie i to w najbliższej okolicy, ale jednodniówka nie wystarczy na wszystkie zakątki: Wodospad Rohacki, szpitalik partyzancki pod Brestową, Zwieriowka, piękne "pojezierze" ponad Tetiakową Chatą. Coś z tego można sobie wybrać, ale istotnie - dotarcie tam wymaga pojazdu. Pozdrawiam
waclawhetman · 18 maj 2011, 10:05
Odpowiedz
Winstonie rozumiem że Babcia opisana przez Ciebie chwaliła się SWOIM KOLEŻANKOM - tak jest poprawnie po polsku (celownik - komu? czemu?)
Przepraszam za moją uwagę, ale napisałem ją ze względu na znajomych maturzystów odwiedzających portal www.z-ne.pl
andrzejkochanski · 18 maj 2011, 10:10
Odpowiedz
słuszna uwaga, zauważyłem błąd wcześniej i nawet napisałem do moderatora, żeby go poprawił, ale do tej pory tego nie zrobił i chyba już nie zrobi
winston · 18 maj 2011, 13:04
Odpowiedz

Odpowiedz