Bylismy tam 2 tygodnie w sierpniu 2010.Z obiecanych wieczorkow przy kominku, ogniska- nic nie bylo.Kucharka i sprzataczka w jednej osobie opryskliwa.a co do cen to trzeba uwazac- inne telefonicznie uzgodnione a inne policzone(np. za obiad 20zl zamiast uzgodnione 18,nie ma jadlospisu, niemila kucharko-sprzataczka mowi (jak sie spytasz :rolleyes: ) co ma zamiar ugotowac).
:-( Jeszcze jedna sprawa mnie bardzo zdenerwowala-bylismy z psem Spanielem.Przez telefon zapytalismy czy mozna? nie bylo problemu, takze o cenie ani slowa, krotko przed wyjazdem skasowala nas za psa po15zl.na dzien. Denerwujace :mad: My juz tam nie pojedziemy. :-(
Jeśli chodzi o mnie to mam stamtąd zupełne inne wspomnienia. Byłem ta dwukrotnie z żoną i z dzieckiem latem w 2003r. i 2004r. Kucharko- sprzątaczka do rany przyłóż, a posiłki ,które gotowała (niech mi żona wybaczy!)… palce lizać. Nawet mi się wydarzyło w 2004 roku, że miałem zamówiony pokoik z łazienką, a dostałem apartament myśliwski i nie musiałem nic dopłacać. No, ale może od tego czasu coś się zmieniło?
Jeśli chodzi o psa , to pewnie się nie dopytaliści .niektóre pensjonaty nie przyjmują ze zwierzakami nawet jeśli chcialibyście zapłacić. U jich mozna , a jak mozna to ja rozumiem , ze za jakąś opłata. Po psie pokój muszą szczególnie wyspsrzątac , nie bedą tego robic za darmo
pzdrawiam
Pobyt bardzo nieudany:( Warunki fatalne, brak ciepłej wody z rana, w toalecie nawet papieru nie było. Pani Ewa bardzo nieuprzejma i tylko kasę liczy. Chciała opłatę nawet za 9 miesięczne dziecko!!! Widok może piękny ale warunki jak w schronisku a cena hotelowa :( NIE POLECAM!!! My na pewno już tam nie pojedziemy!:mad::mad:
miałam przyjemność mieszkać u Pani Ewy zarówno w lecie jak i w zimie...pobyt wspominam bardzo miło...
...osoba, o której pisał foteol -Tania - pełna energii i poczucia humoru, niestety już nie pracuje, po wylewie wróciła do rodzinnego kraju...jedzonko rzeczywiście palce lizać...pamiętam, że problem miały dzieci, które musiały się tłumaczyć, kiedy czegoś nie zjadły...Tania wtedy pytała, co ma jutro ugotować...
...poza tym do dzisiejszego dnia nic się nie zmieniło...nadal przyjeżdżają tam szkolne wycieczki...
...a Pani Ewa pewnie nadal jeździ na harleyu...:-)
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
:-( Jeszcze jedna sprawa mnie bardzo zdenerwowala-bylismy z psem Spanielem.Przez telefon zapytalismy czy mozna? nie bylo problemu, takze o cenie ani slowa, krotko przed wyjazdem skasowala nas za psa po15zl.na dzien. Denerwujace :mad: My juz tam nie pojedziemy. :-(
pzdrawiam
Re: Dom tatrzanski Ewa - polecam!!!
...osoba, o której pisał foteol -Tania - pełna energii i poczucia humoru, niestety już nie pracuje, po wylewie wróciła do rodzinnego kraju...jedzonko rzeczywiście palce lizać...pamiętam, że problem miały dzieci, które musiały się tłumaczyć, kiedy czegoś nie zjadły...Tania wtedy pytała, co ma jutro ugotować...
...poza tym do dzisiejszego dnia nic się nie zmieniło...nadal przyjeżdżają tam szkolne wycieczki...
...a Pani Ewa pewnie nadal jeździ na harleyu...:-)