:-)...tym razem postanowiłam powędrować w czeskie Karkonosze...
...z Karpacza, szlakiem przez Biały Jar, doszłam pod Śnieżkę...
...dalej przez Karkonoską Tundrę, usłaną kwitnącymi wrzosami, do schroniska Lucni Bouda (oprócz browarka polecam tam kąpiele piwne :-))...
...schodząc południowym zboczem Kozich Grzbietów, dotarłam do Szpindlerowego Młyna...
...powrót Doliną Białej Łaby (piękne wodospady - polecam) i północnym zboczem Kozich Grzbietów, na Równię pod Śnieżką...
...zejście do Karpacza - moim ulubionym karkonoskim szlakiem - Kotłem Łomniczki...oczywiście obowiązkowy popas w schronisku nad Łomniczką...:-)
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
...z Karpacza, szlakiem przez Biały Jar, doszłam pod Śnieżkę...
...dalej przez Karkonoską Tundrę, usłaną kwitnącymi wrzosami, do schroniska Lucni Bouda (oprócz browarka polecam tam kąpiele piwne :-))...
...schodząc południowym zboczem Kozich Grzbietów, dotarłam do Szpindlerowego Młyna...
...powrót Doliną Białej Łaby (piękne wodospady - polecam) i północnym zboczem Kozich Grzbietów, na Równię pod Śnieżką...
...zejście do Karpacza - moim ulubionym karkonoskim szlakiem - Kotłem Łomniczki...oczywiście obowiązkowy popas w schronisku nad Łomniczką...:-)
...pogoda dopisała...widoki przednie...:-)
pozdrawiam, Ela.
Jak by była ta i nie musiała by kozom po grzbietach łazić!:D
...zaplan owałam jeszcze wędrówkę z biegiem Mumlawy...i żeby nie było, że grzebię po kieszeniach, samo się wygrzebało...:D