dawna chata miała to ,,coś" i na zewnątrz i w środku. nie spałem jeszcze w nowej ale wnętrze jakieś takie inne:D. czy po zmroku odżywa klimat starej chaty?:eek:
Krátka spomienka: Tuším rok 1998, základný horolezecký výcvik v Tatrách. Dve - tri hodiny čosi poskúšať vonku pod Ťažkým štítom, na Dračích zuboch, na Kúpkach - a zasa utekať do chaty pred dažďom... A v noci? Škoda reči. Dvaja sme sa museli popchať na jedno miesto, vedľa celú noc kvapakala cez plafón voda... Na druhý deň sme vyliezli Voliu vežu, "učňovskú klasiku" (JV pilier, III). Traja sa úspešne popasovali zo Žabím koňom. Mali k tomu neobvyklý zážitok: eliášov oheň...
Rafale, nie tylko gdzieś czytałeś, ale coś tam napisałeś:p, ja zresztą też:D.
A potem pojawiła się rzesza "oburzonych", że niby śmierdzący temat. Mi to nie przeszkadzało, bo to samo życie:D
Ale żeby odejść od "tego" tematu, to powiem że w Tatrach, ale u sąsiadów, minął kolejny słoneczny dzień, taki w sam raz na włóczenie się po tatrzańskich ścieżkach. Nawet przesłało wiać i trochę się ociepliło. Po prostu jest pięknie.
Dzisiaj to nawet parkingowy w TŁ Biela Voda, który skasował ode mnie całe 6 euro
:eek::mad:, nie był w stanie zepsuć mi dnia:D
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
A potem pojawiła się rzesza "oburzonych", że niby śmierdzący temat. Mi to nie przeszkadzało, bo to samo życie:D
Ale żeby odejść od "tego" tematu, to powiem że w Tatrach, ale u sąsiadów, minął kolejny słoneczny dzień, taki w sam raz na włóczenie się po tatrzańskich ścieżkach. Nawet przesłało wiać i trochę się ociepliło. Po prostu jest pięknie.
Dzisiaj to nawet parkingowy w TŁ Biela Voda, który skasował ode mnie całe 6 euro
:eek::mad:, nie był w stanie zepsuć mi dnia:D