Jak to dobrze, że w dniu w którym pokonywałam ten szlak, był on kompletnie niewidoczny z powodu chmur :D Musiałabym się oszukiwać, że to nic takiego :D
Po co "karać" siebie albo kogoś?
Satysfakcja z samodzielnie osiągniętego celu...bezcenna. Taką mam po przejściu z Zaworów na Liliowe, bo to jest tylko i wyłącznie mój sukces.
Joanno, ja bym w życiu nie poszła na Rohatkę, gdybym nie widziała szlaku z powodu chmur:D, ale przy ładnej pogodzie jest na co popatrzeć http://z-ne.pl/gt,zdjecie,1746 8.html. A ten płat starego śniegu jeszcze jest, ale poza szlakiem.:-)
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
Podobnie z Czerwoną Ławką - a naprawde bułka z masłem :-)
Dla tych, co niekoniecznie podążają za znakami chodząc po górach, to już w ogóle śmiech na sali :-)
Panowie przecież są wzrokowcami...:D
Satysfakcja z samodzielnie osiągniętego celu...bezcenna. Taką mam po przejściu z Zaworów na Liliowe, bo to jest tylko i wyłącznie mój sukces.