Czy po grani skaczą? nie wiem. Tam mnie jeszcze nie zagnało. Ale Ty pewnie je tam widziałeś, a jak nie żaby to stawy. A te pstrągi w MO, to chyba za stare na grilla i dlatego pływaja:D
... a ta druga to to co widać w odbiciu, czyli Żabi Niżni.
...była też i trzecia żaba ( właściwie żabsko), na zwykłym szlaku, ta to wywarła na mnie największe wrażenie, wręcz piorunujące :D
jak to sobie przypomnę ... :D
jak duża i wstrętna to na bank...ropucha;-), ale na temat smakołyków francuskich to mamy specjalistkę;-).
Ja żab ani ślimaków też nie próbowałam.
Wcale się nie dziwię, że wieść o niedźwiedziu wzięłaś "na cicho", ja też bym zaniemówiła, ale "na głośno" z żabą?:D
...w tematach smakołyków to powiem, że nic specjalnego...czerwone wytrawne i sery wszelakie...to co innego...poezja...:D
...kumci a...na głośno...a misiek...na szybko...;-)
a tak dokładniej to gdzie ten misiek był? bo chyba tę trasę też przeszłam:-).
możliwości ludzkie są niezbadane, chyba byś mu uciekła:D, ale Was było kilkoro, to on nie miał szans.
Dobry wieczór.
O czym Wy kurde dziewczyny piszecie. Gadacie jak po mamrocie, a nie Bordeaux. Może byście się na konia wybrały, skoro już o tych żabach dyskurs ... żabiego oczywiście.
Ooo, pardon rolfie, wziąłem Cię za dziewczynę. :-)
Z żabim pozdrowieniem - kum, kum - kumoszki. :D
R.Ch. vel dr_Kilder
wiedziałam że to kwestia czasu kiedy się odezwiesz, zatroskany o swoich podopiecznych:D.
Ty rozpoznajesz po wpisach co pijemy? Rewelacja i gratulacje:D
...i po mamrocie i po bardziej wykwintnym trunku, jak się ich wypije za dużo, gada się chyba tak samo.
ja jestem zupełnie trzeźwa - nie wiem jak reszta :-)
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
a która "Żaba" tam Cię oczarowała?:-)
...była też i trzecia żaba ( właściwie żabsko), na zwykłym szlaku, ta to wywarła na mnie największe wrażenie, wręcz piorunujące :D
jak to sobie przypomnę ... :D
ewalino, to nie była ropucha, jakaś żaba wstrętna i wielka
i byłoby co obgryzać :-)
( w sumie nigdy nie próbowałam)
najzabawniejs ze jest to, że nawet informację o przebywającym blisko niedźwiedziu wzięłam "na cicho". Z żabskiem nie dało rady :-)
Ja żab ani ślimaków też nie próbowałam.
Wcale się nie dziwię, że wieść o niedźwiedziu wzięłaś "na cicho", ja też bym zaniemówiła, ale "na głośno" z żabą?:D
...kumci a...na głośno...a misiek...na szybko...;-)
jakby tak chciało mu się pójść za nami to o tryb ekstra szybki w tych kosówach byłoby trudno :D
możliwości ludzkie są niezbadane, chyba byś mu uciekła:D, ale Was było kilkoro, to on nie miał szans.
O czym Wy kurde dziewczyny piszecie. Gadacie jak po mamrocie, a nie Bordeaux. Może byście się na konia wybrały, skoro już o tych żabach dyskurs ... żabiego oczywiście.
Ooo, pardon rolfie, wziąłem Cię za dziewczynę. :-)
Z żabim pozdrowieniem - kum, kum - kumoszki. :D
wiedziałam że to kwestia czasu kiedy się odezwiesz, zatroskany o swoich podopiecznych:D.
Ty rozpoznajesz po wpisach co pijemy? Rewelacja i gratulacje:D
ja jestem zupełnie trzeźwa - nie wiem jak reszta :-)
ewalino, to było podejście na Tomanową Przełęcz.
Doktor jest nadopiekuńczy, ale niech nie liczy na żadne "co łaska" przynajmniej ode mnie.
na Tomanową Przełęcz podchodziłam kilka razy i dobrze, że nie spotkałam tam miśka:-)