Faktycznie, Szatan zalicza się do Grani Baszt. Jest jednak najbardziej wyróżniającym się w tej grani szczytem i, według mnie, najciekawszym. Dlatego właśnie go wymieniłam :-) .
Swego czasu zajmował wysoką pozycję na mojej liście szczytów do zdobycia.
Tak Ewalino, to ten sam Szatan. Jak dla mnie - iście diabelska góra :D
Kristin,
obejrzałam nie tylko Szatana ale i inne ciekawe "górki"na portalu turnia.pl/galerie. Poczytałam tez bardzo ciekawe wpisy internautów tam się wypowiadających. Ale czy Ty do mnie się zwracałaś? Chyba nie.
No to jeżeli do mnie się zwracałaś, to odpowiedz na to pytanie "I tak sobie myślę co Ty byś zrobiła np. na Lodowym, Wysokiej czy Szatanie?". Już wymyśliłaś? To są Twoje słowa z wątku "Świnica", w którym zwracałaś się do mnie wielokrotnie.
Kotlina Žabích plies, Žabie plesá. Vzadu zľava: Malá Bašta, Široký žľab, Predná Bašta a Satan (v chmurach), trojvrcholová Zadná Bašta, Malá Capia veža, Veľká Capia veža, Baštové sedlo, Hlinská veža do Mengusovskej doliny (a Satanej dolinky). Vpravo južný hrebeň Menusovského Volovca.
Žiadna moja "expertskosť" neexistuje. Motívom mojej reakciie boli najskôr spomienky na vlastné prelezenia Baštového hrebeňa (vrátane tých pokusov, ktoré neboli úspešné, napríklad pre dážď). Najmä vrcholový hrebeň Prednej Bašty, solídne exponovaný, je taký "neistý", že predstava lezenia bez bez istenia, asekurácie, mrazí... (Bez adekvátnej lezeckej formy pribúda ťažkých partií. A medzi nimi i také, ktoré v minulosti skoro unikali bežnej pozornosti. Naposledy, predvlani, sa takto "pôsobením času vytratil" bezproblémový prechod z minulosti na Zlatinskej veži. Do rednúcej zbierky prechodov pribudlo ďalšie obídené miesto...)
JanoP, ja nie rozumiem całego tekstu, ale chyba piszesz o dość trudnych podejściach, czasem wspinaczkowych, (gdzie bez asekuracji zwłaszcza w deszczu) wejść na te szczyty się nie da. Ja się nie wybieram na Żabią Grań, szlaków na Słowacji mam dużo.
Z Ciebie to dobra zawodniczka, Kristin. Szatan to niezłe ciacho.
Z której strony się zabrałaś?
Ja, w tym rejonie, byłam tylko na Szczyrbskim.
A czego się Ciebie czepia ten duet?
Olałaś ich, może i dobrze.
lorin - nikt nikogo się tu nie czepia, jesteś mocno przewrażliwiona i nad interpretujesz zwykłe niezłośliwe zdanie mające na celu uściślenie nieprecyzyjnego stwierdzenia Kristin. A mianowicie dotyczy to tego zdania "...przysłaniają Szatana i grań Baszt." Czytaj ze zrozumieniem. Po co pisać Grań Baszt i Szatan skoro jedno zawiera się w drugim. To tak jakby napisać - Granaty i Zadni Granat,.... po co ?. , albo Czerwone Wierchy i Małołączniak. Czy doprecyzowanie jest czepiactwem ?... no nie wiem.... nie odbieraj tego tak kobieto, chyba, że uważasz się za wyrocznię, wtedy zrozumiem Twój problem.
lorin zgodzę się z Tobą, że Kristin to niezła zawodniczka :-) . Miałem przyjemność poznać Kristin na Hrubym Wierchu . Zaskoczony byłem tym że nie boi się sama chodzić po takich szlakach. Bardzo sympatyczny kontakt utrzymujemy do dziś :-) .
lorin,wcale nie uważam się za "zawodniczkę", ale dziękuję za miłe słowa
:-) .
A na Szatana weszłam od strony Doliny Młynickiej, potem granią do Skrajnej Baszty. Przejście samą granią nie nastręczyło większych kłopotów, najtrudniejszy był odcinek z doliny na szczyt Szatana.
Adrian, również pozdrawiam :-) .
Jak wiesz, wejście na Hruby od strony Furkotu jest proste, dlatego też poszłam tam sama.
Na trudne tury ( takie jak np. wyżej wspomniany Szatan) wybieram się zawsze w towarzystwie mojego prywatnego przewodnika, którego też serdecznie pozdawiam :-)
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
Swego czasu zajmował wysoką pozycję na mojej liście szczytów do zdobycia.
Tak Ewalino, to ten sam Szatan. Jak dla mnie - iście diabelska góra :D
obejrzałam nie tylko Szatana ale i inne ciekawe "górki"na portalu turnia.pl/galerie. Poczytałam tez bardzo ciekawe wpisy internautów tam się wypowiadających. Ale czy Ty do mnie się zwracałaś? Chyba nie.
Chodzi Ci o to, że Twój nick napisałam przez "E" a nie przez "e"?
cestou na Rysy
Re: cestou na Rysy
Tatry z fotografií, Tatry z vlastných dotykov
Re: Tatry z fotografií, Tatry z vlastných dotykov
Re: Tatry z fotografií, Tatry z vlastných dotykov
Z której strony się zabrałaś?
Ja, w tym rejonie, byłam tylko na Szczyrbskim.
A czego się Ciebie czepia ten duet?
Olałaś ich, może i dobrze.
Pozdrawiam Cię Kris :-)
:-) .
A na Szatana weszłam od strony Doliny Młynickiej, potem granią do Skrajnej Baszty. Przejście samą granią nie nastręczyło większych kłopotów, najtrudniejszy był odcinek z doliny na szczyt Szatana.
Adrian, również pozdrawiam :-) .
Jak wiesz, wejście na Hruby od strony Furkotu jest proste, dlatego też poszłam tam sama.
Na trudne tury ( takie jak np. wyżej wspomniany Szatan) wybieram się zawsze w towarzystwie mojego prywatnego przewodnika, którego też serdecznie pozdawiam :-)