żeby nie było, że taka wyrywna do odpowiedzi jestem i innych wyręczam, ale...
jak to kobieta trzy grosze swoje dorzucę...;-)
dawno, dawno temu...
"... Morskie Oko ze wszystkich naszych jezior Tatrzańskich jedyne jest, co żywi w sobie ryby i dla tego zowie się także..."
"...Na okół da się Morskie Oko obejść, bo nigdzie skały spadzisto do wody nie dochodzą, owszem brzegi są dość połogie, chociaż do obejścia przykre z powodu dziko porozrzucanych granitów zarosłych kosodrzewiną. Przeszło dwóch godzin na to potrzeba, a każdemu radzę tę trochę czasu poświęcić dla obejścia całego jeziora, bo urocze i zachwycające widoki wynagrodzą trud i czas, a przytém chcąc coś poznać dokładniej, powinno się z kilku stron to obejrzeć..."
"... Smutną zaprawdę jest rzeczą, gdy do tak głęboko w Tatrach ukrytego a tak rozgłośnego jeziora podążać trzeba po najokropniejszej drodze, jaka tylko być może i to daleko, bo kilka mil..."
:-)
"Sześć dni w Tatrach" liczy sobie jedynie 72 strony więc można przeczytać...
Kuno nie podpowiadaj...
ewalina...kied yś "ukradli" Moko... http://z-ne.pl/f,post ,0,2452,1,.html;-)
wiem ale nie powiem...
oczywiście, że księżyca, wtedy na forum nerwowo się robi...:p
o krokusy to gaździnę pytaj, u mnie w "małej Moskwie" w ogródkach już kwitną a w parku jeszcze nie widziałam...:-)
Kuno nie chodzi mi o to jaką nazwę nosiło dawniej, a nosiło pewnie Rybi Staw lub Jezioro, lecz zapytałem co dwat widzi niepoprawnego w podpisie zdjęcia przez czesa.
....
"Jeszcze Polska nie zginęła
Wiwat! Wiwat Plemię lasze
Słuszna sprawa górę wzięła
Morskie Oko nasze"
.....
A MOko, było i Galicyjskie Władysława Zamoyskiego i Emanuela Homolacs'a, a od 1933 roku należy do państwa polskiego.
nie chce się otworzyć. ALE TU SIĘ OTWIERAhttp://skibicki.pl/08/i mages/stories/ksiazki/ocr%20ty tus%20ch%206%20dni%20w%20tatra ch.pdf. JAK SIĘ KOMUŚ NIE CHCE CZYTAĆ CAŁEJ KSIĄŻKI TO PROSZĘ ZERKNĄĆ NA STRONY 56,57,58
elat, kilka wpisów wcześniej napisałaś "żeby nie było, że taka wyrywna do odpowiedzi jestem i innych wyręczam". A więc gdzie Twój luz?
A co do dygresji do Kuno, to powiem Tobie w tajemnicy, że przywoływany przez Ciebie wielokrotnie księżyc ma wpływ na całą przyrodę i to nie tylko w pełni, ale w innych fazach też.
ewalina...
- napisałam, że to moje trzy grosze, że nie mogę się powstrzymać od wtrącenia się w temat, ale zauważ, że dosłownej odpowiedzi nie udzieliłam...
- dygresją dla Kuno była prośba o nie ujawnianie odpowiedzi na drugą część pytania, czym zmobilizował (przynajmniej, jak zwykle mnie) do przeczytania książki...
- wpływ księżyca na nasze życie nie jest tajemnicą, ale zauważ, że w czasie pełni narasta nerwowość, na forum też wszyscy jakby bardziej drażliwi...
...a tak na dobranoc to powiem, i to nie w tajemnicy, że taka już jestem żmijowata i mam strasznie zaczepną naturę, ale im człowiek jest starszy i ma większy dystans do siebie, tym bardziej nie ma ochoty na wdawanie się w spory; ma ochotę po prostu wstać, życzyć wszystkiego najlepszego i wyjść.
Ela.
czes...
prawda, że fajnie się czyta?...
nie pierwszy i myślę, że nie ostatni raz, Kuno zainspirował, swoimi podpowiedziami, do lektury...
a podane na tacy - już tak nie smakuje, prawda?
Pozdrawiam.
elat,
kolejny raz robisz mi wykład, ja naprawdę nie mam ochoty na takie dyskusje. Zauważ czym zakończyłam pytanie do Kuno. Kuno nie napisał "znajdowało" ale znajdowało. Nie widzisz różnicy? Skąd wiesz, że nie znałam odpowiedzi? Możesz mnie zaczepiać, ale nie dziw się, że Tobie odpowiadam.
Jest tak jak piszesz elat, nie po raz pierwszy Kuno zainspirował swymi podpowiedziami do lektury.
Mnie np. przypomniał o J.Kurku - dawno przeczytanym, ale domagającym się już odświeżenia. Za jego sprawą sięgnęłam po "W stronę Pysznej" i "Przyjaźń z kosodrzewiną".
W kolejce czeka "Komin pokutników" Długosza (to już ktoś inny podpowiedział :-) ) - czytaliście może?
Dzięki Kuno za inspirację :-) i wrzucaj coś od czasu do czasu.
Pozdrawiam
mary1...
"Komin..." przeczytany...
klimat Tatr, Alp,Kaukazu...kilka opowiadań-relacji z taternickich i alpinistycznych wspinaczek, pierwsze wejścia...czytając czuć klimat wypraw, wszechobecne zimno, lód i mróz...ale także ciepłe relacje między przyjaciółmi...
ostatnie opowiadanie niedokończone....
"Palant" - 2 lipca 1962 r. - upadek z grani Zadniego Kościelca...
teraz czas na "Przyjaźń z kosodrzewiną"...
Pozdrawiam .
jeżeli o Długoszu to polecam Flirt z Czarną Panią i Wywiad z Yeti :-) . warto. Worwy Bliżej nieba, Wilczkowskiego Miejsce przy stole. Ciekawa jest (ale ciężko się czyta) Uciec jak najwyżej. To Matuszewskiej o Rutkiewicz. Zresztą, co górskie nie jest ciekawe? a jeszcze jak jest TATRZAŃSKIE!!! :D
elat, ależ z Ciebie błyskawica! :-)
Skoro przeczytałaś już "Komin", to "Przyjaźń z kosodrzewiną" łykniesz jeszcze szybciej. Swoją drogą, masz nieźle wyposażoną biblioteczkę, wystarczy "rzucić" tytułem, a Ty już bierzesz się za czytanie :-)
pozdrawiam
mary1...
"Komin..."na jeden wieczór...
jeżeli "Przyjaźń..." utrzymana jest w tonie "W stronę Pysznej" to obawiam się, że nie starczy mi na jeden wieczór...;-)
co do biblioteczki to....hmm...pssst...;-) (niektóre pozycje w formacie pdf)...
JoannaR...
to bardzo proste...zakochałam się ...myślę, że z wzajemnością ;-)
...a ja jestem po lekturze "Zakopane odkopane" pani Zielińskiej i Młynarskiej.
pozycja raczej dla tych, którzy dopiero co zawitali w stolicy Tatr, albo noszą się z takim zamiarem.
nie chcę nikogo zniechęcać, bo sam przeczytałem z przyjemnością...
...ale o samych Tatrach nic tam nie ma...
...w roli głównej - jak w tytule...
Rany boooskie -co ty czytasz!!!!. idż natychmiast do najbliższej biblioteki w Poznaniu. poproś panią aby podała Ci najbardziej zakurzoną książkę /czyli taką której nikt nie czyta i jest potwornie stara/ jaką mają na półkach. jestem w 100% przekonany że będzie to Mieczysława Karłowicza " W Tatrach". to jest coś dla takich zuchów jak ty. mieć 32lata i przedeptane każde miejsce w tatrach-KAŻDE!!!!!
elat, Ty miałaś chyba jakąś skróconą wersję "Komina" :D W jeden wieczór?
Czy lektury w pdf też zawierają fotografie? Do tej pory korzystałam z papierowych wersji lektur... ale pewnie trzeba iść z duchem czasu..
No i mamy następne podpowiedzi forumowiczów. To lubię :-)
pozdrowienia
Do Eli - żeby tak Tatry były moim jedynym obiektem zakochania, bo wnioskuję, że o nie chodzi :) (gdyby to był facet, najprawdopodobniej nie miałabyś czasu na czytanie :D ) A ja oprócz gór mam jeszcze inne "miłości" - np. wspomniany przez Kuno Karłowicz i ogólnie rzecz biorąc muzyka klasyczna - niestety nie umiem jednocześnie słuchać i czytać :-( Poszukuję pomysłu na sklonowanie czasu :D
:-)...reprymendę przyjąłem z należną pokorą...:-);-)
...obiecuję poprawę!
...może podczas wspólnej wędrówki będzie chciał spowodować moje wcześniejsze "zejście"..?;-)
...będę się miał na baczności...:D
..."żyć szybko, umierać młodo"...
...jak lektura wciągnie to trzeba uważać żeby się nie zachłysnąć...
...wersja pdf pełna - niestety nie zawiera fotografii, ale porównałam z papierową i uzupełniłam o foto...
...wolę wersje papierowe, niestety z dostępnością jest trochę problemów...
...podpowiedzi przyjęte do ...realizacji...
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
jak to kobieta trzy grosze swoje dorzucę...;-)
dawno, dawno temu...
"... Morskie Oko ze wszystkich naszych jezior Tatrzańskich jedyne jest, co żywi w sobie ryby i dla tego zowie się także..."
"...Na okół da się Morskie Oko obejść, bo nigdzie skały spadzisto do wody nie dochodzą, owszem brzegi są dość połogie, chociaż do obejścia przykre z powodu dziko porozrzucanych granitów zarosłych kosodrzewiną. Przeszło dwóch godzin na to potrzeba, a każdemu radzę tę trochę czasu poświęcić dla obejścia całego jeziora, bo urocze i zachwycające widoki wynagrodzą trud i czas, a przytém chcąc coś poznać dokładniej, powinno się z kilku stron to obejrzeć..."
"... Smutną zaprawdę jest rzeczą, gdy do tak głęboko w Tatrach ukrytego a tak rozgłośnego jeziora podążać trzeba po najokropniejszej drodze, jaka tylko być może i to daleko, bo kilka mil..."
:-)
to myślę, Kuno, że jak rzucę hasło "Biały Staw" to nie będzie Tobie ono obce...
Kuno nie podpowiadaj...
ewalina...kied yś "ukradli" Moko...
http://z-ne.pl/f,post ,0,2452,1,.html;-)
dygresja - do Kuno
a pełnia dopiero za dwa tygodnie...
oczywiście, że księżyca, wtedy na forum nerwowo się robi...:p
o krokusy to gaździnę pytaj, u mnie w "małej Moskwie" w ogródkach już kwitną a w parku jeszcze nie widziałam...:-)
dzięki :-), fajnie się czytało...
Pozdrawiam.
....
"Jeszcze Polska nie zginęła
Wiwat! Wiwat Plemię lasze
Słuszna sprawa górę wzięła
Morskie Oko nasze"
.....
A MOko, było i Galicyjskie Władysława Zamoyskiego i Emanuela Homolacs'a, a od 1933 roku należy do państwa polskiego.
A co do dygresji do Kuno, to powiem Tobie w tajemnicy, że przywoływany przez Ciebie wielokrotnie księżyc ma wpływ na całą przyrodę i to nie tylko w pełni, ale w innych fazach też.
- napisałam, że to moje trzy grosze, że nie mogę się powstrzymać od wtrącenia się w temat, ale zauważ, że dosłownej odpowiedzi nie udzieliłam...
- dygresją dla Kuno była prośba o nie ujawnianie odpowiedzi na drugą część pytania, czym zmobilizował (przynajmniej, jak zwykle mnie) do przeczytania książki...
- wpływ księżyca na nasze życie nie jest tajemnicą, ale zauważ, że w czasie pełni narasta nerwowość, na forum też wszyscy jakby bardziej drażliwi...
...a tak na dobranoc to powiem, i to nie w tajemnicy, że taka już jestem żmijowata i mam strasznie zaczepną naturę, ale im człowiek jest starszy i ma większy dystans do siebie, tym bardziej nie ma ochoty na wdawanie się w spory; ma ochotę po prostu wstać, życzyć wszystkiego najlepszego i wyjść.
Ela.
Można poczytać w Cyfrowa Biblioteka Narodowa. Polecam troszeczkę własnej inicjatywy.
prawda, że fajnie się czyta?...
nie pierwszy i myślę, że nie ostatni raz, Kuno zainspirował, swoimi podpowiedziami, do lektury...
a podane na tacy - już tak nie smakuje, prawda?
Pozdrawiam.
kolejny raz robisz mi wykład, ja naprawdę nie mam ochoty na takie dyskusje. Zauważ czym zakończyłam pytanie do Kuno. Kuno nie napisał "znajdowało" ale znajdowało. Nie widzisz różnicy? Skąd wiesz, że nie znałam odpowiedzi? Możesz mnie zaczepiać, ale nie dziw się, że Tobie odpowiadam.
Mnie np. przypomniał o J.Kurku - dawno przeczytanym, ale domagającym się już odświeżenia. Za jego sprawą sięgnęłam po "W stronę Pysznej" i "Przyjaźń z kosodrzewiną".
W kolejce czeka "Komin pokutników" Długosza (to już ktoś inny podpowiedział :-) ) - czytaliście może?
Dzięki Kuno za inspirację :-) i wrzucaj coś od czasu do czasu.
Pozdrawiam
teraz muszę podziękować Tobie...
"Komin Pokutników"Długosza...zaczy nam wieczorną lekturę...:-)
"Komin..." przeczytany...
klimat Tatr, Alp,Kaukazu...kilka opowiadań-relacji z taternickich i alpinistycznych wspinaczek, pierwsze wejścia...czytając czuć klimat wypraw, wszechobecne zimno, lód i mróz...ale także ciepłe relacje między przyjaciółmi...
ostatnie opowiadanie niedokończone....
"Palant" - 2 lipca 1962 r. - upadek z grani Zadniego Kościelca...
teraz czas na "Przyjaźń z kosodrzewiną"...
Pozdrawiam .
zaraz poszukam co można "przywłaszczyć" do poczytania:D
Skoro przeczytałaś już "Komin", to "Przyjaźń z kosodrzewiną" łykniesz jeszcze szybciej. Swoją drogą, masz nieźle wyposażoną biblioteczkę, wystarczy "rzucić" tytułem, a Ty już bierzesz się za czytanie :-)
pozdrawiam
"Komin..."na jeden wieczór...
jeżeli "Przyjaźń..." utrzymana jest w tonie "W stronę Pysznej" to obawiam się, że nie starczy mi na jeden wieczór...;-)
co do biblioteczki to....hmm...pssst...;-) (niektóre pozycje w formacie pdf)...
JoannaR...
to bardzo proste...zakochałam się ...myślę, że z wzajemnością ;-)
pozycja raczej dla tych, którzy dopiero co zawitali w stolicy Tatr, albo noszą się z takim zamiarem.
nie chcę nikogo zniechęcać, bo sam przeczytałem z przyjemnością...
...ale o samych Tatrach nic tam nie ma...
...w roli głównej - jak w tytule...
Czy lektury w pdf też zawierają fotografie? Do tej pory korzystałam z papierowych wersji lektur... ale pewnie trzeba iść z duchem czasu..
No i mamy następne podpowiedzi forumowiczów. To lubię :-)
pozdrowienia
...obiecuję poprawę!
...może podczas wspólnej wędrówki będzie chciał spowodować moje wcześniejsze "zejście"..?;-)
...będę się miał na baczności...:D
..."żyć szybko, umierać młodo"...
...wersja pdf pełna - niestety nie zawiera fotografii, ale porównałam z papierową i uzupełniłam o foto...
...wolę wersje papierowe, niestety z dostępnością jest trochę problemów...
...podpowiedzi przyjęte do ...realizacji...
nie miała czasu?...przecież miłość uskrzydla...;-)