Ela - pewnie namalował ręcznie ) akwarela, czy olejny ? ) , ciekawe czy te poręcze wtedy były ... bo jakoś ich nie widać na obrazie:D
Ale, ale .... sosna, czy limba ? ...ja bym stawiał na sosnę jednak.:-)
I ja tam byłam i widoki podziwiałam. Niesamowite. Pieniny piękne są. Miller, prosze pozdrów pienińskie szlaki. Bo zdaje się, że już na dniach będziesz miał okaję być w górach. Pozdrawiam wszystkich nowowrocznie.
Przyznaję racje tym wszystkim, którzy wątpią, że to limba.
To raczej pozostałość sprzed ostatniego lodowca, czyli sosna reliktowa, o czym wspomniał RM/ .
Kto nie wierzy, niech po prostu tam wejdzie - na Sokolicę/ , . i w spokoju / , o ile nie będze wiać./ policzy czy jest pięć igieł z jednego pęczka, czy coś innego.
Chcę poinformować, że od pewnego czasu, odkąd jestem zaprzyjaźniony z wolontariatem tatrzańskim, to limbę rozpowszeniam na szerszy obszar. Moje skromne moźliwości ograniczają mnie dotychczas do znajomych na terenie Jury, Świętokrzyskich i Ziemi Łódzkiej.
Wszystkich sympatycznie pozdrawiam.
WacŁaw`
O ile się orientuję, największe skupisko limby to Dolina Roztoki, jednak na Nosalu rośnie sobie piękna limba, zauważyłem ją dość niedawno ze ścieżki ze szczytu w stronę zapory. Rośnie w jednym ze żlebów, niewiele poniżej szlaku, widać ją bardzo dobrze. Innej tam nie widziałem, może to jedyny okaz na tej górze?
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
Ale, ale .... sosna, czy limba ? ...ja bym stawiał na sosnę jednak.:-)
Pewnie Natalia wie najlepiej.:-)
chociaż jeszcze kilka "pomysłów" podrzuca inspirator - wujek google, spróbujcie sami
To raczej pozostałość sprzed ostatniego lodowca, czyli sosna reliktowa, o czym wspomniał RM/ .
Kto nie wierzy, niech po prostu tam wejdzie - na Sokolicę/ , . i w spokoju / , o ile nie będze wiać./ policzy czy jest pięć igieł z jednego pęczka, czy coś innego.
Chcę poinformować, że od pewnego czasu, odkąd jestem zaprzyjaźniony z wolontariatem tatrzańskim, to limbę rozpowszeniam na szerszy obszar. Moje skromne moźliwości ograniczają mnie dotychczas do znajomych na terenie Jury, Świętokrzyskich i Ziemi Łódzkiej.
Wszystkich sympatycznie pozdrawiam.
WacŁaw`