Rafale nie mylisz z Chatą pod Rysami? w Trupiarni kibelek był bezpieczny (ale ostatni raz byłem tam 8 lat temu,z zmieniło się coś?) Pozdrawiam
A ten przy (powyżej :D ) Chaty pod Rysami we wrzesniu miał si dobrze
W słynnym wychodku byłam w sierpniu 2010 - miał się nieźle. Ozdobiony był różnymi obrazeczkami, tonacja ogólnie niebieska. We wrześniu tego roku moja koleżanka widziała go schodząc z Koprowskiego do Doliny Mięguszowieckiej - nadal był niebieski. :D
Ten przy Zbójnickiej w sierpniu tego roku też stał, aczkolwiek nie złożyłam mu kurtuazyjnej wizyty :p w sierpniu 2011 czuć w nim było gorzej niż w niebieskim :D
Nie byłem w Chacie pod Rysami, toteż nie znam tamtejszego przybytku. Chodzi mi o ten przy Zbójnickiej Chacie. Byłem tam 10 lat temu i o ile dobrze pamiętam, jak się patrzało w dziurę "sedesową", to było widać przepaść, czyli dolinkę, czyli ogólnie mówiąc góry. Stąd moja troska czy jeszcze stoi... :-)
Może się zmienił przez te 10 lat... Mój małżonek (on odwiedził przedmiotowy przybytek w tym roku) jakoś nie kojarzy podziwiania doliny przez okno sedesowe ... Ja też nie - ale raczej oglądam drzwi toalety przebywając w niej :p Poza tym woń mnie zamroczyła - ledwo znalazłam siły na opuszczenie pomieszczenia :D
Nie jestem pewien, tak to miejsce zapamiętałem 10 lat temu. Na pewno kojarzę, że dary pozostawiane przez gości tej budowli lądują "hej tam w dolinie". :D A może się mylę?:confused:
Gdyby lądowały "hej tam w dolinie", to by nie śmierdziało. W dolinach lądują placki w D5SS i "Pod Rysmi", w Staroleśnej nie przypominam sobie, chyba, że kibelek wybudowali na Rohatce.:D
Jak pisałem, nie jestem pewien, ale zobacz Milerze zdjęcie pod linkiem (przepraszam, długi jakiś): http://www.google.pl/imgres?hl =pl&sa=X&tbo=d&biw=1366&bih=64 8&tbm=isch&tbnid=hoBOqw5JH6XYx M:&imgrefurl=http://www.dobres chronisko.pl/zbojnicka-chata-s chronisko-gorskie-w-tatrach-sl owackich,d37,s69&docid=oLqwJ2j AG71i4M&imgurl=http://www.dobr eschronisko.pl/galerie/38/zboj nicka-chata.jpg&w=800&h=600&ei =q_C5ULOtLajy4QT1i4C4Cw&zoom=1 &iact=hc&vpx=4&vpy=129&dur=311 &hovh=194&hovw=259&tx=69&ty=10 2&sig=108644985029636069346&pa ge=1&tbnh=143&tbnw=177&start=0 &ndsp=26&ved=1t:429,r:0,s:0,i: 83
Czy położenie toalety nie sugeruje drogi jaką "wylatają" jej skarby:D
Te linki będą lepsze: http://www.dobreschro nisko.pl/galerie/38/zbojnicka- chata.jpg
oraz http://www.te npieknyswiat.pl/fotki/albums/2 0060616_Zdziar-Tatry_001/Zbojn icka-Chata.JPG
Joanna, ak dovolíš, ja na fotografii vidím toto (sprava): S stena Východnej Slavkovskej veže (sčasti zatienená); Slavkovská kopa (javí sa ako najvyšší bod), strmo šikmo pod ňou Slavkovská priehyba a Slavkovská Stráž (štíhla veža nad dolinou), úplne vzadu Slavkovský štít (vrchol, najvyšší bod). A potom je tam ešte Zbojnícka chata...
Rolfie, tam oko ma każdy - tak zwane kakaowe - chyba, że wskutek przykrego zabiegu stał się posiadaczem woreczka na brzuchu.
Jano, Ty wiesz, że moja znajomość topografii Tatr nie jest tak imponująca jak Twoja - dzięki za opis - teraz wiem na co patrzę :-) Jako miłośniczka schronisk i tak przede wszystkim zwracam uwagę na nie.
Nie wiedziałam, że Polacy mówią na Zbojnicką Trupiarnia - Rolfie, wiesz może dlaczego?
Rafał, w przyszłe wakacje planuję trasę, która zahaczy o Zbójnicką - zajrzę w okno sedesowe i w ogóle zlustruję dokładnie teren, po czym dam Tobie znać co i jak, ok?
Trupiarnia to stara (już nieużywana bo nieadekwatna) nazwa. Jeszcze sprzed wojny! Było tam zawsze brudno i straszelnie śmierdziało. Stąd taka pieszczotliwa nazwa. O ile się nie mylę występuje też ,,W stronę pysznej" :-)
Joanno, czuję się uspokojony. Liczę na obszerną relację z wizyty w Zbójnickiej CHATCE;-) Najlepiej, jakby samemu udałoby się to sprawdzić, kto wie?
Dzięki też za instruktaż dla Rolfa. Przez chwilę głowiłem się jak w języku Słowackiego i Mickiewicza wyjaśnić mu to zagadnienie, ale widzę, że już to uczyniłaś:D
Spełniając prośbę Rolfa o zmianie tematu na bardziej apetyczne tory, zapytuję: z czym jest, lub była herbata w Zbójnickiej Chacie? Owe 10 lat temu piłem tam herbatę za 20 koron z dodatkiem jakiejś przyprawy. Myślałem, że to jałowiec, ale kosztując tej przyprawy z torebki stwierdziłem, że to chyba nie to. Może ktoś z Was wie co to jest?. Smakowała Re-we-la-cyj-nie.
mają jakiś swój specyfik. Może to trawka alpejska obsiusiana przez świstaka? W Terince też dają taką pyszną. az się nie chce, wyjątkowo, wlawać do niej rumu :D . Narobiłeś mi smaka Rafale. po pracy strzelą herbatkę z rumem (mam jeszzce Tuzemski) :p ( to przypomni Słowację, a po większej ilości może wywoła jakieś obrazy :rolleyes: )
Ja we wrześniu wylałem rum od południowych sąsiadów (Tuzemak) do zlewu. Identyczną flaszkę pokazali na stronach z ostrzeżeniem przed metylem. Chciałbym jeszcze Tatry zobaczyć i to w pełnym świetle. Przy okazji szukania metylu w czeskich i słowackich alkoholach znaleziono też inne "przyprawy". Tak więc ostrożnie Rolfie.
Co do herbatki, wygląda na to, że trzeba się tam wybrać, żeby skosztować.
Rolfie, a dlaczego "W stronę pysznej"? Z tego co wiem to tytuł niezłej książki...
Ja tam zamierzam obie Demianovki i Fernet Citrus wypić. Medovina nabyta v Vlkolincu już trzasła - nadal widzę :D To sąsiedzi Czesi narobili bigosu i teraz rzucają cień na Słowaków :p
Miller, zawsze pozostanie Tobie marchewka na pocieszenie :D
chodziło o to, że w książce ,,W stronę pysznej" użyta jest nazwa Trupiarnia. w rozdziale gdzie Oppenheim i Ruda przechodzą Rohatkę. a ja piję Tuzemski, tudzież R40 i jest OK! we wrześniu na łysej (w miejscu blaszaka :-( ) wyszynk był extra :D
Miler, nie pamiętam czy Tuzemak jest czeski czy słowacki. Wiem, że był na liście ostrzeżeń Izby Celnej, zresztą w Słowacji też nakryto trefne gorzelnie.
Rolfie R40 też jest chyba OK, więc te czeskie można sobie podarować chyba? Zresztą to i tak podróby, bo ten prawdziwy to chyba kubański? No ale trzymajmy się tematu... koło Zbójnickiej jest domek, mały taki, a w tym domku......................... ............................:p
Joanno marchewka na zagrychę, a jeśli chodzi o trunki to preferuję kierunek północny. No i co by nie odbiegać od tematu, powiem, że kiedyś w Zbójnickiej to było, ho... ho........., no i oczywiście potem oglądanie niespotykanie gwieździstego nieba z pozycji na narciarza w domku .... obok.
No i ta urocza woń czystego i przejrzystego powietrza górskiego. :D
czytałem! Lata świetlne temu! jeszcze na studiach (pożyczoną), ale udało mi się kupić ją w antykwariacie w Domu Turysty (zanim zamkneli) i mam wielką ochote powtórzyć. Klasyka! Piękna, inna niz ,,Pyszna" ale cudowna. Więc kto był ojcem Klimka Bachledy....? :-)
Nie, nie on! to był bardzo pobożny kapłan! On jako jedyny (poza matką) wiedział kto nim był. My nie wiemy! Tego nie czytałem!warto? ale przeczytałem calą dostępną ,,serię z trójkątem", duuużo Długosza, Wilczkowskiego, Worwę, Lwowa i ..... nie pamiętam, co jeszcze bo troszkę tego było :D . Polecam Lwowa ,,Zwyciężyć znaczy przeżyć". jest trochę śmiesznych sytuacji :D
podobnej postury nie miał-to na pewno. Kurek w swojej książce twierdzi że ani matka ani też Stolarczyk nie wiedział. "W stronę Pysznej" kończy się w 1946r a "Przyjażń z kosodrzewiną" wtedy się zaczyna. w pewnym sensie jest kontynuacją opisu życia tatrzańskiego zawartą w książce Rudej i Zielińskiego. czytałem wszystko co wymieniłeś jednak najprzyjemniej czas leci przy Pysznej i Kosodrzrewinie no i oczywiście Kurku/ale tylko Księdze Tatr i ewen Janosku t1/
Rafale, omawiany budyneczek jest doskonale wpasowany w zbocze, dosyć strome zresztą, ale "nic" nie spada w tzw. przepaść. Do swojego katalogu TATRY WYSOKIE wstawię zdjęcie, które chyba wyczerpuje temat. Pozdrawiam serdecznie ze Słowacji :-)
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
A ten przy (powyżej :D ) Chaty pod Rysami we wrzesniu miał si dobrze
Ten przy Zbójnickiej w sierpniu tego roku też stał, aczkolwiek nie złożyłam mu kurtuazyjnej wizyty :p w sierpniu 2011 czuć w nim było gorzej niż w niebieskim :D
Czy położenie toalety nie sugeruje drogi jaką "wylatają" jej skarby:D
http://www.dobreschro nisko.pl/galerie/38/zbojnicka- chata.jpg
oraz
http://www.te npieknyswiat.pl/fotki/albums/2 0060616_Zdziar-Tatry_001/Zbojn icka-Chata.JPG
Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Jano, Ty wiesz, że moja znajomość topografii Tatr nie jest tak imponująca jak Twoja - dzięki za opis - teraz wiem na co patrzę :-) Jako miłośniczka schronisk i tak przede wszystkim zwracam uwagę na nie.
Nie wiedziałam, że Polacy mówią na Zbojnicką Trupiarnia - Rolfie, wiesz może dlaczego?
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Dzięki też za instruktaż dla Rolfa. Przez chwilę głowiłem się jak w języku Słowackiego i Mickiewicza wyjaśnić mu to zagadnienie, ale widzę, że już to uczyniłaś:D
Co do herbatki, wygląda na to, że trzeba się tam wybrać, żeby skosztować.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Ja tam zamierzam obie Demianovki i Fernet Citrus wypić. Medovina nabyta v Vlkolincu już trzasła - nadal widzę :D To sąsiedzi Czesi narobili bigosu i teraz rzucają cień na Słowaków :p
Miller, zawsze pozostanie Tobie marchewka na pocieszenie :D
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Rolfie R40 też jest chyba OK, więc te czeskie można sobie podarować chyba? Zresztą to i tak podróby, bo ten prawdziwy to chyba kubański? No ale trzymajmy się tematu... koło Zbójnickiej jest domek, mały taki, a w tym domku......................... ............................:p
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
No i ta urocza woń czystego i przejrzystego powietrza górskiego. :D
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.
Re: Človek vidí hlavne to, čo chce vidieť.