Od Litworowego Stawu nisko,
wlecze się za mną białe chmurzysko.
Pełznie pod górę i ciągle tyje,
wkrótce dolinę całą spowije.
Przyspieszam kroku…
Gdy mnie dogoni
widok na Ganek sobą zasłoni.
Serwis z-ne.pl używa niezbędnych cookies do działania strony. Analityczne (Google Analytics) i reklamowe (sieć OpenX) włączamy tylko po Twojej zgodzie. Szczegóły: polityka cookies i polityka prywatności.
wlecze się za mną białe chmurzysko.
Pełznie pod górę i ciągle tyje,
wkrótce dolinę całą spowije.
Przyspieszam kroku…
Gdy mnie dogoni
widok na Ganek sobą zasłoni.
foteol